211service.com
7 irytujących graczy, których spotkasz w Overwatch
Overwatch to jedna z najszczęśliwszych gier. Dzięki dziwacznej kolekcji bohaterów i dużej ilości momentów dostępnych w YouTube, nic dziwnego, że tytuł przyciągnął więcej niż 7 milionów graczy w pierwszym tygodniu.
Niestety, nie wszystkie z tych 7 milionów osób bawią się z pozytywnym nastawieniem i dobrymi wibracjami, które pasują do gry. Więc kiedy przygotowujesz się do miłej długiej sesji, spodziewaj się, że od czasu do czasu natkniesz się na te siedem niefortunnych sytuacji. Bądź przygotowany i nie pozwól im odwrócić twojego niezadowolenia (lub twojego MMR) do góry nogami.
1. Specjalista Hanzo/Widowmaker
Rozumiemy. Lubisz być snajperem. Snajperzy są fajni. Jesteś tak potężny, niszcząc wrogów jak małe mrówki w oddali. To wspaniale. Z wyjątkiem tego, że kiedy atakujemy w tej misji eskortowej, nie ma dystansu między tobą a wrogami, więc nie pomagasz w żaden sposób.
I jakoś ci ludzie zawsze podwajają się w szybkiej grze, więc twoja drużyna będzie miała dwóch, a nawet trzech snajperów, którzy nie są w stanie wybrać innej klasy. Przynajmniej te mecze szybko kończą się porażką dzięki fatalnemu składowi drużyny, więc możesz uciec z dobrym staromodnym gniewem.
2. Mei troll
Och Mei. Jest taka urocza i tak chętna do ratowania świata. Ale jest trudną postacią do dobrego grania. W słabszych rękach może szybko stać się najbardziej irytującym przypadkowym trollem. Na przykład: Ustawiłeś idealną superumiejętność jako McCree. Nadeszło samo południe. A tuż przed oddaniem strzałów i zdziesiątkowaniem wrogiej drużyny lodowa ściana zasłania widok. Westchnienie.
Jest też celowy troll Mei, co jest jeszcze gorsze. To są gracze, w których praktycznie można usłyszeć ich chichoty. Wiesz, co by było zabawne? Stawianie lodowych ścian przed kolegami z drużyny co osiem sekund, gdy opuszczają bazę! Hahaha. Załóżmy tylko, że ci ludzie zachowują się tak irytująco, że ukrywają swój całkowity brak umiejętności w grze. A ponieważ grają w Mei, mają już mnóstwo lodu na to chore oparzenie.

3. Insta-rez Miłosierdzie
Mercy to niesamowita postać, a jej umiejętność wskrzeszania zmarłych kolegów z drużyny może odwrócić losy bitwy w walce wręcz. Może wydawać się zdrowym rozsądkiem, że ożywienie członka drużyny, który jest otoczony przez przeciwników, jest rodzajem marnotrawstwa. Jednak wydaje się, że niektórzy gracze widzą tę migającą ikonę superumiejętności i po prostu nie mogą się powstrzymać przed naciśnięciem jej tak szybko, jak to możliwe, niezależnie od tego, czy ten gracz zostanie ponownie skoszony. Więc błagam was, gracze Miłosierdzia, bądźcie aniołami i nie rezuj mnie w bliskiej odległości od wrogiej strzelby.
4. Gra w wieprza gry
Miło jest być rozpoznawanym za swoje umiejętności w grze, dlatego cała koncepcja gry w grę jest niesamowita. Jednak od premiery gry ta funkcja była bardziej niż nieco stronnicza w swoich wyborach. Algorytmy poprawiają się pod koniec Blizzarda, ale najlepszym sposobem na wyświetlenie swojego imienia na tym ekranie jest po prostu zebranie jak największej liczby zabójstw w krótkim klipie, niezależnie od tego, czy wiąże się to z dużymi umiejętnościami, czy też ma wpływ na mecz. To trafia do głów niektórych graczy, a zobaczysz, jak podejmują samolubne decyzje, stawiając na pierwszym miejscu serię szybkich zabójstw nad celem meczu. POTG jest świetne, ale PTFO jest lepsze.
5. Niedoszły mówca motywacyjny
Wraz z nadejściem trybu rywalizacji, zaznajomienie się z komunikacją członków zespołu za pośrednictwem czatu głosowego jest jeszcze ważniejsze. Czat głosowy w grze wieloosobowej zawsze wiąże się z ryzykiem pojawienia się toksycznych osób, które sprawią, że stracisz wiarę w ludzkość, i niestety na takie się natkniesz. Ale Overwatch może być jedyną grą, która ma również odwrotny problem. Niektóre przedsiębiorcze osoby biorą na siebie inspirowanie swoich kolegów z drużyny nieustanną nawałą motywacyjnych rozmów. Idź idź idź! Mamy to! Trzymać się razem! Wszystko to jest mniej pomocne niż faktyczne planowanie strategiczne, ale dzięki za wotum zaufania.
6. Drużyna, która gra wszystkich Żołnierzy: 76
Szczerze mówiąc, to naprawdę potężny skład zespołu. Prawdopodobnie zdepczesz nim wiele osób, zwłaszcza jeśli to nie jest twój pierwszy FPS. Ale wysysa też radość i magię z ogromnej, wirującej obsady postaci Overwatch, gdy wszyscy zwracacie się do tego, który jest najbardziej podobny do osoby z każdej innej strzelanki dla wielu graczy. To nie jest gra, w którą powinieneś grać jak Call of Duty. Wiesz, co to jest? Call of Duty.
7. Drużyna, która gra we wszystkich Torbjörn
Nie. Tylko nie.