8 pytań, które mam po zakończeniu kampanii fabularnej Destiny 2





Ostrzeżenie: ten artykuł zawiera ogromne spoilery na całą historię kampanii Destiny 2, aż do samego końca, a także wiele spekulacji na temat tego, co dalej. Jeśli jeszcze nie ukończyłeś historii Destiny 2, możesz chcieć się stąd wydostać już teraz.

Destiny 2 ma piekielną historię kampanii z piekielnym zakończeniem. Ale, jak wszystkie rzeczy Destiny, oczywiście rodzi pytania i drażni niejasności. Będąc badaczem wiedzy o Destiny przez co najmniej trzy lata, zauważyłem całą masę ekscytujących ukłonów, ustawień i dokuczania w trakcie gry, ale naprawdę nabierają tempa w ciągu ostatnich kilku godzin.

Mówca umiera wkrótce po przyznaniu się, że przez cały czas kłamał na temat bycia głosem Podróżnika. Gal zamienia się w olbrzyma Galię zbudowaną ze Światła. Podróżnik nurkuje go i rozpada się, wysyłając Światło daleko poza Układ Słoneczny. Flota gigantycznych, bardzo przerażających statków odbiera „sygnał” oddalony o lata świetlne. To ogromny, zmieniający scenariusz koniec, który pozostawia Destiny fundamentalnie zmienioną, gdy osadza się w treści po kampanii. Dlatego postanowiłem zastosować swoją wiedzę do tego, co się dzieje, patrząc na to, co dzieje się w trakcie kampanii, jak to wszystko się kończy i co Bungie przygotowuje na przyszłość. W misjach Przygodowych Destiny 2 jest jeszcze więcej do zbadania, więc zaktualizuję ten artykuł, gdy znajdę nowe rzeczy do odkrycia, ale na razie czytaj dalej, a ja wyjaśnię wszystko – lub przynajmniej teorię.



Co się stało, gdy Podróżnik eksplodował?

Technicznie rzecz biorąc, Traveler nie eksplodował. Jest to często pomijany kawałek wiedzy o Przeznaczeniu, niż gigantyczna magiczna kosmiczna piłka golfowa nie jest w rzeczywistości samym Podróżnikiem, ale raczej jego fizyczną reprezentacją. Rodzaj proxy, który może zawierać lub nie coś innego. Ale niezależnie od tego, tak, że Traveller wypuścił ogromny, pozagalaktyczny wybuch Światła, który zdawał się rozdzierać swoją własną powłokę do czysta. Dlaczego tak duży? Prawdopodobnie połączona konieczność zabicia gigantycznego, eterycznego, giga-Gaula i ponownego połączenia wszystkich Strażników na planecie (i poza światem) ze Światłem.

Ale czy to oznacza, że ​​Podróżnik po prostu się zabił? Wręcz przeciwnie. Biorąc pod uwagę, że jest to pierwsza wyraźna, świadoma rzecz, jaką widzieliśmy od czasu Upadku, zaryzykowałbym, że to, czego właśnie byliśmy świadkami, to przebudzenie Podróżnika, a przynajmniej wskazanie, że jest znacznie mniej martwy, niż wielu się obawiało. . Jest to w dużej mierze poparte sporym dialogiem po kampanii. Oczywiście, biorąc pod uwagę ciągłą debatę na temat tego, jak bardzo życzliwy jest Podróżnik (czy podniósł ludzkość z czystego altruizmu, czy po prostu stworzył armię, aby bronić się przed Ciemnością?), możliwe, że nie jest to wielkie, mesjanistyczne odrodzenie wielu wierzy, ale raczej kolejny samozachowawczy ruch desperacji, widząc, że jego Światło jest zagrożone, a jego Strażnicy są bliscy wyginięcia. W końcu od wieków nic nie pomagało, działa tylko teraz, gdy jest bezpośrednio zagrożone. Chociaż to wszystko otwiera pole do ostatecznego zobaczenia, co naprawdę jest w środku…

Warto też mieć na uwadze, że działania Podróżnika mogą w rzeczywistości wyrządzić tyle samo szkody, co pożytku. Częściowo uszkodzony Traveller to z pewnością o wiele więcej odłamków Travellera rozsianych po całym świecie, a wiemy, że tam, gdzie odłamki Travellera odpoczywają, jest mnóstwo dziwności i niebezpieczeństw. I jest jeszcze sprawa tej ogromnej, złowrogiej floty kosmicznej, która zwróciła na nią uwagę, ale przejdę do tego nieco później. A mówiąc o rzeczach, które okazują się nie być tym, czym się wydają…



Czy Mówca naprawdę nie żyje?

Myślę, że musi być. Symbolika jego upadłej i zmiażdżonej maski jest zbyt wielka, aby mogła być fałszywa, a po ujawnieniu Wielkiego Kłamstwa, które wielu od dawna podejrzewało, nie ma mowy, aby mógł nadal być częścią głównej historii. Jego rolą w Destiny było utrzymanie wielkiego sekretu, a teraz, kiedy go wypuścił, nie ma dla niego żadnej innej funkcji.

Samo kłamstwo? Pomysł, że był zawsze kanałem dla woli Podróżnika. Nigdy do niego nie przemówił. On to wszystko zmyślił. Wszystko, w co kazano nam wierzyć, było wielkim, wysokim słowem Podróżnika, było tylko myślami Mówcy, owiniętymi wokół mitu. W naszej misji i metodach nie było nic z natury słusznego ani nieomylnego. Co teraz? Cóż, jeśli znajdziesz odtworzenie prywatnych kwater Mówcy w nowej Wieży, możesz zeskanować je za pomocą Ducha, aby uzyskać trochę wglądu w wiedzę. Duch zauważa, że ​​Mówca, który właśnie zmarł, nie był pierwszym, ale z pewnością nie będzie ostatnim, bo „musi być Mówca, prawda?”.



Nazywam to najlepszym dowodem, że będzie nie być kolejnym mówcą. Pytanie Ghosta jest z pewnością wskazówką, że wszystko się zmieni. A gdy Traveller dosłownie wystrzelił na oścież, a Mówca okazał się fałszerstwem, co pozostawia wiele możliwości, aby ciągła historia zabrała nas w zupełnie inne miejsce.

Kto, do diabła, był w tej flocie gigantycznych statków kosmicznych?

Zasadniczo jeszcze nie wiemy, ale prawie na pewno są złe. Najprawdopodobniej są również zupełnie nowym, nikczemnym gatunkiem, który ma zamiar skopać nam tyłki w przyszłym DLC Destiny 2. Ich status nowicjusza wynika z ich technologii i lokalizacji: nigdy wcześniej nie widzieliśmy żadnej technologii, która choćby w oddali przypominałaby te statki, a flota, gdy znajdzie ją Światło Podróżnika, spoczywa daleko, daleko poza naszą galaktyką. Dotychczasowa historia Destiny nigdy nie wykroczyła poza nasz Układ Słoneczny.



Istnieje naprawdę zewnętrzna sugestia, że ​​te statki mogą być powiązane z Dziewiątką – tajemniczymi mistrzami Xura, którzy mają bardzo niejednoznaczne poglądy i zamiary dotyczące Światła i Ciemności – ale jest to mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę, że Dziewiątka uważana jest za opartą na Jowiszowych planetach , Saturn, Uran i Neptun. Ponadto Dziewiątka wiedziała o ludzkości od bardzo dawna (w rzeczywistości prawdopodobnie zrodziła się z ludzkości), podczas gdy ta flota wydaje się być zaalarmowana o obecności Ziemi przez falę uderzeniową Światła Podróżnika. Warto jednak zaznaczyć, że w sekwencji intro Ciemność symbolizuje duży, czarny trójkąt...

O czym były te Rytuały Roju i Schwytanych?

Hive i Schwytani, choć obaj nadal aktywni do końca historii pierwszej gry, nie mieli żadnego kierunku. Dwie bardzo powiązane wrogie frakcje, obie były pod dowództwem króla-boga Roju Oryxa, który był w zmowie z Ciemnością, do tego stopnia, że ​​był jej fizyczną manifestacją. Moc Ula i Schwytanych pochodziła bezpośrednio z jego połączenia z nim.

Ale zabiliśmy Oryxa pod koniec rozszerzenia Taken King. Zgodnie z zasadami hierarchii Ula, technicznie rzecz biorąc, powinniśmy byli przejąć jego tron ​​po zniszczeniu go, ale tego nie zrobiliśmy. W całej kampanii Destiny 2 widzimy rytuały przywołania przeprowadzane zarówno przez Hive na Tytanie, jak i Schwytanych na Io, co wyraźnie wskazuje, że obaj grają o odradzającą się moc, próbując przeciągnąć – lub przynajmniej komunikować się z – nowy lider.

Kim jest Savathun?

Podczas kilku misji fabularnych i przygodowych na Io napotykamy mini-bossów o imionach związanych z kimś o imieniu Savathun. Jeden z nich jest nawet oznaczony jako ich Herold. Wygląda na to, że Savathun walczy o przebicie się do sfery fizycznej, co wyjaśniałoby rytuały Ula i Schwytanych.

A co do tożsamości Savathun? Jest jedną z dwóch sióstr Oryx. Związała się z Ciemnością w tym samym czasie, co jej dwoje rodzeństwa, tysiące lat temu. Do tej pory istniała poza główną historią, ale wiadomo, że nadal jest aktywna w nadprzyrodzonym królestwie wznoszącym się Hive. Z Tronem Schwytanego/Ula, który jest otwarty do wzięcia, wydaje się, że (zawsze znana jako przebiegła jedna z trzech) robi ruch, aby go zdobyć.

Co się działo w misji podklasy Voidwalker?

Podczas misji Czarnoksiężnika, aby odzyskać zdolności podklasy Voidwalker, otrzymujemy ogromny zrzut wiedzy. Męski głos, którego wcześniej nie słyszeliśmy, opowiada dość ekstremalny opis filozofii i doktryny Czarnoksiężnika, omawiający potrzebę stawienia czoła pustce i wyjaśniający, że dobry Wędrujący przez Pustki zostanie porównany (przez małe umysły) do szalonego zła Czarodzieja Roju . Głos wyraża chęć pojawienia się w Wieży i drwiny z nich. Twierdzi, że tańczy w świetle i cieniu, nigdy nie śpi, cieszy się nieśmiertelnością i kwestionuje cel prawa Straży Przedniej, jeśli doprowadziło Wieżę do obecnego stanu klęski. Stwierdza, że ​​wejdzie w głębokie miejsca i wezwie Ozyrysa.

Wszystko to jest bardzo ważne.

Szybko się wzbogacić

Destiny 2: Jak zdobyć Legendarne Odłamki przed powrotem Xura

Ten głos jest najprawdopodobniej Toland the Shattered, dawno zaginiony Czarnoksiężnik, który został uznany za szaleńca z powodu swoich postępowych poglądów na temat Ula oraz prawdziwej natury Światła i Ciemności. Nie dał się spętać uproszczoną mantrą Mówcy „Jasne dobre, ciemne złe” i starał się dowiedzieć więcej o wzmacniającej naturze obu sił. Ostatecznie zaginął w podziemnym świecie Roju, uważany za martwego, ale przetrwał w jakiejś eterycznej formie w Królestwie Wstąpienia Roju.

A Ozyrys? Bardzo podobnym czarnoksiężnikiem, tylko wybranym przez niego tematem skrzyżowania światła/ciemności byli Weksowie i ich technologia podróżowania w czasoprzestrzeni. Również powiązany z szczęśliwą cieniem Przebudzonych i Dziewiątką (więcej szczegółów w moim artykule poświęconym Xur/Dziewiątce/Ozyrysowi), Ozyrys był kiedyś uczniem Mówcy, dopóki nie został wygnany za odmowę podporządkowania się oficjalnej linii, chcąc zrozumieć głębsza prawda kryjąca się za poglądem Vanguard, aby wznieść się na wyższy poziom. Uważa się, że Ozyrys, obecnie uważany za żywy i martwy, istnieje w sieci czasoprzestrzennej Weksów (lub w jakimś stworzonym przez siebie podobieństwie), prawdopodobnie w wielu wszechświatach. Od dawna zakładałem, że jeśli Wieża upadnie pomimo wiary Mówcy w jego dogmaty i jeśli Mówca naprawdę umrze w Destiny 2 (które ma), to drzwi pozostaną szeroko otwarte dla Ozyrysa (i prawdopodobnie Toland), aby wrócić i zmienić perspektywę Straży Przedniej.

Pierwsze rozszerzenie Destiny 2 nosi nazwę Klątwa Ozyrysa, a nowy tryb Trials PvP nosi nazwę Trials of the Nine. Wygląda na to, że wszyscy ci goście wkrótce uderzą w nową Wieżę, a misja podklasy Voidwalker wydaje się być wielką wskazówką nadchodzących rzeczy.

Co się dzieje z Rasputinem na Io?

Aby uzyskać więcej informacji na temat superbroni Galii, Ikora Rey łączy Rasputina z komputerem głównym Io. Rasputin jest ziemskim węzłem międzyplanetarnej sieci obronnej StrategOS, a my ponownie połączyliśmy go z wewnętrznym układem słonecznym we wczesnej misji w pierwszej grze. Teraz jednak ma pełny dostęp do Jowiszów, a to ma znaczenie.

Ponieważ Dziewiątka mieszka w Jowiszach. A Dziewiątka notorycznie nie lubi włamań. Kilku medytujących Strażników i kilku przypadkowych Weksów i Upadłych, z którymi prawdopodobnie sobie poradzą, ale superinteligentna, uzbrojona sztuczna inteligencja, która teraz swobodnie porusza się z własnym (bardzo tajemniczym) planem? To jest jak starcie w oczekiwaniu.

Czy wspomniałem, że drugie rozszerzenie Destiny 2 dotyczy Rasputina? Sprzętowe bodging Ikory może być początkiem całej kolejnej fali historii Destiny.

Kim była załoga Exodus Black i jak dawno temu statek rozbił się na Nessusie?

Możemy wypracować kilka interesujących rzeczy, ehm, opracowując to. Widzisz (przynajmniej) trzy statki Exodusu, które próbowały wystrzelić z kosmodromu w odległej przeszłości Ziemi. Exodus Blue nigdy nie opuścił planety, a teraz gnije jako część mapy Tygla w pierwszej grze. Exodus Red, znamy tylko z karty Grimoire, w której jej sztuczna inteligencja wyraża mało prawdopodobne, aby ten statek również wystartował. Oba statki były statkami uchodźców, wypełnionymi niedoszłymi uciekinierami z Upadku w dniu, w którym Ciemność uderzyła w Ziemię.

Jest więc wysoce prawdopodobne, że Exodus Black był częścią tej samej inicjatywy. Oprócz podobieństwa w nazewnictwie wiemy, że Exodus Black niósł nanotechnologiczną SIVA Złotego Wieku, aby pomóc załodze skolonizować nowy świat, a użycie SIVA zostało zablokowane, ponieważ jest niebezpieczne jak diabli, od czasu upadku Ziemi. Musiał wystartować w Złotym Wieku, a biorąc pod uwagę konwencję nazewnictwa, wydaje się prawdopodobne, że wydarzyło się to w ostatnich dniach Złotego Wieku. Wszystko to (w pewnym sensie) pomaga nam datować Upadek. Widzisz, Nessus znajduje się na orbicie odwiedzającej i wchodzi do naszego Układu Słonecznego tylko co 122 lata. Istnieją zapisy Tower sięgające tak daleko, więc przynajmniej patrzymy na upadek, który miał miejsce 244 lata temu. Lub 366 itd.