211service.com
Assassin's Creed Chronicles: Indie recenzja
Nasz werdykt
Piękne krajobrazy Indii i obiecujące poczucie ruchu nie wystarczą, by uchronić Chronicles India przed walką na ścięgnach ścięgien i żmudnym ukrywaniem się. Blisko, ale ominął półkę.
Plusy
- Wspaniały styl artystyczny pasujący do pięknej scenerii
- Płynny i satysfakcjonujący ruch
- Zupełnie nowa lokalizacja dla franczyzy
Cons
- Automatyczne uzyskiwanie niskiego wyniku za udział w walce
- Zamierzone wąskie gardła prędkości
- Historia cienka jak tkanka
Werdykt GamesRadar+
Piękne krajobrazy Indii i obiecujące poczucie ruchu nie wystarczą, by uchronić Chronicles India przed walką na ścięgnach ścięgien i żmudnym ukrywaniem się. Blisko, ale ominął półkę.
Plusy
- +
Wspaniały styl artystyczny pasujący do pięknej scenerii
- +
Płynny i satysfakcjonujący ruch
- +
Zupełnie nowa lokalizacja dla franczyzy
Cons
- -
Automatyczne uzyskiwanie niskiego wyniku za udział w walce
- -
Zamierzone wąskie gardła prędkości
- -
Historia cienka jak tkanka
Assassin's Creed Chronicles: India, druga gra z miniserialu platformowego 2.5D firmy Ubisoft, to najbliższa rzecz, jaką Assassin's Creed ma do tytułu czysto skradanki. Nie rezygnuje z szybkiego ruchu, ale te dwie rzeczy mogą tutaj dobrze współpracować, a energia kinetyczna wzmacnia twoje tajne umiejętności. Gdyby reszta gry grała dalej, mogłaby to być mile widziana zmiana tonu dla fanów, którzy wolą przekraść się do zwycięstwa. Niestety, Chronicles India ma paskudny zwyczaj wchodzenia na swój własny sposób, z wyrafinowanymi kontrolkami i bezlitosnym systemem poziomów, które sprawiają, że większość przygód wydaje się nużąca. Jest to ostatecznie słabsza z dwóch gier Chronicles, w której brakuje miejsca, w którym Chronicles China stoi wysoko i oferuje niewiele, aby nadrobić różnicę.
Akcja Chronicles India rozgrywa się we wczesnych latach indyjskiego okresu kolonialnego, po wydarzeniach z komiksu Assassin's Creed Brahman, rejestrując przygody w poszukiwaniu artefaktów kaszmirskiego asasyna Arbaaza Mira. Chociaż niektórzy mogą rozpoznać w nim ojca Henry'ego Greena, księgowego stratega Asasynów AC Syndicate, nie spodziewaj się, że zagłębi się w spuściznę rodziny Mir. Krótkie spojrzenie na uniwersum Assassin's Creed (trwające około ośmiu godzin), Chronicles India wyraźnie przedstawia fabułę, skupiając się przede wszystkim na próbach Arbaaza kradzieży magicznego artefaktu tygodnia – tym razem diamentu Koh-i-Noor.
To nic wielkiego, jeśli przyjeżdżasz do Chronicles India głównie po akrobacje lub zobaczyć, jak piękne jest Assassin's Creed's India - i to jest przepiękny, z odważnymi kolorami krajobrazów i plamami wzorów inspirowanych henną, które sprawiają, że jego misternie wykonana grafika pop. Jednak poszukaj w tej opowieści czegoś bardziej serdecznego, a będziesz rozczarowany, gdy odłożysz kontroler.

Do pewnego stopnia wydaje się to słuszne, ponieważ parkour z rozwiązywaniem łamigłówek jest wyraźnie przedmiotem zainteresowania Kroniki Indii. W pewnym sensie ta uwaga się opłaca – ruchy Arbaaza mają naturalny przepływ, tworząc wyczuwalną płynność, jaką powinien mieć ciągły ruch. Jest to szczególnie widoczne na poziomach czasowych, kiedy trasa pozwala na prawdziwy bieg swobodny, pozwalając ci przeskakiwać nad zapadającymi się platformami lub prześlizgiwać się pod przewróconymi filarami w samą porę, aby uniknąć szalejącego słonia na ogonie (musiał być co najmniej jeden). Nic dziwnego, że te poziomy są z pewnością najbardziej zabawne i satysfakcjonujące z całej tej grupy, chociaż sekcje ukrywające się, które robią miejsce na ten rozmach, również zyskują - kiedy możesz gwizdnąć w jednym oknie, prześlizgnąć się przez to obok i ukraść z niego cenny artefakt. tuż pod nosem strażnika płyną żarty Smooth Criminal.
Niestety, Chronicles India zbyt często próbuje spowolnić twoje postępy. Chociaż zatrzymanie się, aby zastanowić się, jak ominąć grupę strażników, jest w porządku, strażnicy często są ustawiani w taki sposób, że musisz skulić się, czekając, aż oczyszczą jedyną dostępną ścieżkę, odcinając cenny pęd gry. Ponieważ Chronicles India nie opiera się na przytłaczającym bicie serca napięciem, jakie sprawia większość gier skradanki, ochłodzenie pięt wysysa energię nerwową zamiast ją zwiększać, więc te sekwencje wydają się niepotrzebnymi przeszkodami, a nie wyzwaniami do pokonania . Nie wszystkie ukradkowe części powodują zatrzymanie się w ten sposób (niektóre faktycznie zachęcają do używania szybkości, aby omijać przeszkody i strażników), ale świadomość, że gra może działać lepiej, sprawia, że te sekwencje wyróżniają się jeszcze bardziej. Najgorsze są jednak łamigłówki, które zmuszają Cię do czekania na gigantycznych ruchomych platformach, często ułożonych w środku odcinków czasowych, tworząc sztuczny sposób spowalniania, gdy to nie powinno się dziać .

Również w tych sekcjach precyzyjne sterowanie zaczyna powodować problemy. Próba zabicia celu z półki jest uciążliwa, gdy Arbaaz skacze zamiast wisieć, a ginięcie, gdy zaatakuje tylko jeden cel po drobiazgowym skonfigurowaniu podwójnego zabójstwa, to coś, z czego składają się głębokie westchnienia. Chociaż nastąpiła poprawa w sterowaniu w Chronicles China (nigdy nie utknąłem, ponieważ Arbaaz nie mógł wspiąć się z sufitu na ścianę), problemy, które pozostały, nie są mniej frustrujące.
To jednak nie jest największa wada Chronicles India – ten zaszczyt należy do walki i niepewności co do tego, jak bójki powinny znaleźć się w akcji. Przez większość czasu gra zniechęca do walki, dając ci tak mało zdrowia, że możesz zostać zabity jednym strzałem ze strzelby nawet w późnych sekcjach gry. Dodatkowo, podczas gdy twój wynik na poziomie jest oparty na tym, jak dobrze radzisz sobie w jednej z trzech kategorii opartych na ukryciu (Cień, jeśli nigdy cię nie widać i nikogo nie zabija; Zabójca, jeśli nigdy cię nie widzi, ale zabijaj; i Silencer, jeśli... ponownie nigdy nie widziany i zamiast tego znokautuj swoje ofiary), zauważenie przez strażnika lub wdanie się w bójkę automatycznie wyrzuca cię do najniższego możliwego wyniku w kategorii Cień. Nie dotyczy to odcinków czasowych, gdzie twój wynik zależy od tego, jak szybko skończysz, ale w każdej innej sytuacji walka oznacza natychmiastową obniżkę.

Chociaż nie byłoby to wielkim problemem, gdyby wysokie wyniki były traktowane jako opcjonalne, ulepszenia, które otrzymujesz za gwiezdną wydajność, są tak ważne dla przyszłych misji, że trudno jest bez nich kontynuować; jesteś nie tyle nagradzany za dobrze wykonaną pracę, co karany za mniej, więc wdawanie się w bójki jest jak porażka. Może to oznaczać powtarzanie misji w kółko, dopóki nie wykonasz ich bez wykrycia, co szybko staje się nużącym ćwiczeniem. To znaczy do czasu gry chce by popchnąć cię do walki, która wydaje się tak sprzeczna z intuicją w stosunku do wszystkiego, co zrobiłeś, że trudno się nią cieszyć.
Ostatecznie prosta platformówka z kilkoma dobrymi pomysłami i pięknym stylem artystycznym, Chronicles India potyka się, ponieważ jej różne elementy nie pasują do siebie. Warto zagrać, jeśli absolutnie musi weź udział w każdej grze Assassin's Creed lub jeśli jesteś zdeterminowanym miłośnikiem skradania się, który chce przeoczyć jej wady. W przeciwnym razie po prostu trzymaj się Chronicles China - w końcu będziesz szczęśliwszy.
Ta gra została zrecenzowana na Xbox One.
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ $9.99 w GamersGate 19,27 USD w Amazon Werdykt 2,52,5 na 5
Assassin's Creed Chronicles: IndiePiękne krajobrazy Indii i obiecujące poczucie ruchu nie wystarczą, by uchronić Chronicles India przed walką na ścięgnach ścięgien i żmudnym ukrywaniem się. Blisko, ale ominął półkę.
Więcej informacji
| Gatunek muzyczny | Akcja |
| Opis | Assassin's Creed Chronicles: India to druga gra z miniserialu platformowego 2.5D firmy Ubisoft, w której Asasyni ścigają się z templariuszami w celu zdobycia diamentu Koh-i-Noor. |
| Nazwa franczyzy | Assassin's Creed |
| Platforma | „Xbox One”, „PS4”, „PC” |
| Alternatywne nazwy | „Assassin's Creed Indie” |
| Data wydania | 1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania) |