211service.com
Ben Affleck mówi o „Sad Affleck” i jeszcze się z tym nie skończył (witaj ciemności, mój stary przyjacielu...)
Okazuje się, że Ben Affleck wiele się nauczył podczas swojej długiej i owocnej kariery filmowej – zwłaszcza jeśli chodzi o bycie obiektem wszystkich żartów. Sad Affleck, w komplecie z kawałkiem Simona i Garfunkela, krążył w zeszłym roku i wygląda na to, że aktor Batmana wciąż ma na to ochotę.
W rozmowie z Radio 1 BBC Affleck został zapytany o to, czego nauczył się podczas swojego krótkiego pobytu w Batmanie.
Więc jakich lekcji mógł się nauczyć? Zawsze płukać gardło przed nagraniem głosu Batmana? Nie upieraj się przy noszeniu tak ciężkich garniturów? Nie, okazuje się, że Affleck nauczył się nie udzielać wywiadów z Henrym Cavillem, w których nic nie mówię, żeby mogli odtworzyć na nim utwory Simona i Garfunkela.
A mówią, że w Hollywood niczego się nie nauczysz...
Jeśli chodzi o poważniejsze sprawy, Affleck powiedział, że dowiedział się bardzo dużo o tym, co technologia może zrobić w dzisiejszych czasach dla wielkiego hitu, ponieważ nie miał doświadczenia z takimi hitami od czasu Armageddonu z 1997 roku. Musiał także zachować replikę kostiumu Batmana (zajmującego honorowe miejsce w jego domu, tak jak ty) i prawdziwego Bataranga, tego szczęściarza.
Ponieważ jestem pewien, że Ben Affleck tak bardzo to pokocha, oto jeszcze raz Smutny Affleck w całej jego super-smutnej chwale…
