211service.com
Co jeśli...? - Pogłębienie połączenia Doctor Strange w Multiverse of Madness
(Źródło zdjęcia: Marvel Studios)
Coraz częściej (i bardziej) wygląda to jak pierwszy sezon Disney Plus' What If…? serial animowany był czymś w rodzaju rozszerzonego zwiastuna, a nawet pełnoprawnym prequelem do Doctor Strange z maja 2022 roku w Multiverse of Madness.
Charakter MCU Multiverse, podstawowe zasady interakcji różnych Multiverses oraz obecność Obserwatora ustalona w What If…? wszystko wydaje się, że mogą się opłacić w wielu przyszłych filmach MCU i serialach strumieniowych.

Co jeśli...? plakat (Źródło zdjęcia: Marvel Studios)
A z niesławną już sceną z napisami „Venom: Let There Be Carnage”, nowym zwiastunem Morbiusa dla tego styczniowego wydania i nieustannym wzmożonym oczekiwaniem na drugi zwiastun Spider-Man: Now Way Home i sam film w grudniu, Fani MCU są głodni informacji o Multiverse.
Ale nawet jeśli te elementy What If…? nie spłać tego szybko, wciąż pojawiają się dowody na to, że w serii pojawił się złoczyńca Multiverse of Madness.
Newsarama zajmuje się tą sprawą już od kilku miesięcy, a najnowsze wiadomości nie odrzucają naszej teorii.
Przejdźmy do sedna sprawy...
Co jeśli... Co jeśli...? był zawsze większy niż się wydawało?
Marvel Studios może czasem bawić się ze swoimi fanami, a co jeśli…? wydawało się jakby miał być nieistotnym objazdem. Seria oparta jest na Koncepcja komiksu Marvela że przez większość swojej historii był zaprojektowany tak, aby: nie być częścią ciągłej ciągłości Marvel Universe.
Celem pierwotnego założenia było opowiedzenie krótkich, jednorazowych historii, które odegrały z ciągłości, a nie w nim, obracając go na ucho. Ale jak Uatu the Watcher, wszechwiedzący narrator serialu zawsze przypominał czytelnikom, że historie były tylko przebłyskami możliwych alternatywnych rzeczywistości. Jednak w tamtych czasach idea, że te Ziemie lub wszechświaty istniały obok głównej rzeczywistości, nie była rzeczą – kiedy seria komiksów zadebiutowała w 1977 roku, koncepcja Marvel Multiverse nie został w pełni uformowany.
Ale w przeciwieństwie do materiału źródłowego, seria Disney Plus wygląda teraz tak, jakby była wymagana do oglądania przez MCU .
Konkluzja Lokiego była katalizatorem szybko rozwijającego się Multiverse, które może prowadzić bezpośrednio do „Szaleństwa” w tytule sequela Doktora Strange, terminu, którego nazwa została sprawdzona przez Miss Minutes w pierwszych minutach gwiazdy Toma Hiddlestona.

Co jeśli...? narrator Uatu the Watcher, podkładany przez Jeffreya Wrighta (Źródło zdjęcia: Marvel Studios)
Dodaj do tego ostatnią scenę WandaVision, która sugeruje Dzieci Wandy Maximoff, Billy i Tommy, nadal gdzieś istnieją po tym, jak nowo koronowana Scarlet Witch zakończyła swoje wyszukane iluzoryczne przejęcie miasta Westview w stanie New Jersey. Potem było wprowadzenie złoczyńcy Kang (wybitny złoczyńca podróżujący w czasie/wieloświatowy Marvel) do MCU w Loki i obecnie ustalonym fakcie, że grudniowa Spider-Man: No Way Home zajmie się także Multiverse .
Wygląda na to, co jeśli…? lądowanie między nimi wszystkimi było zbyt wielkim zbiegiem okoliczności – lub innymi słowy, zbyt wielką okazją dla Kevina Feige i załogi, by przepuścić.
Biorąc pod uwagę perfekcję Marvel Studios w zakresie modelu tkanki łącznej filmów, a teraz transmisji strumieniowych programów telewizyjnych, prawdopodobnie powinniśmy byli przez cały czas dojść do wniosku, że w What If… jest coś więcej? niż spotkało się to z okiem, coś, do czego fani mogli zostać wprowadzeni w pierwszym odcinku.
W pierwszym odcinku Kapitan Carter walczy z potworem z mackami, który próbuje zaatakować Ziemię, co okazał się być długoletnim złoczyńcą Doktora Strange'a Shuma-Gorath , chociaż imię stworzenia nie zostało ujawnione, a jedno oko nie było widoczne.
W wyniku bitwy kapitan Carter został przetransportowany z czasów II wojny światowej 1940 do 2012 w tej samej linii czasowej, co sugeruje, że potwór może podróżować w czasie.
Ten sam potwór z mackami pojawił się ponownie w odcinku 4, ponownie nienazwany, a jego główne ciało ponownie nie zostało ujawnione, ale odcinek ujawnił kilka nowych zmarszczek.
Po pierwsze, zakłada, że ta sama istota istnieje w wielu liniach czasowych/wszechświatach i jest superpotężna (Doktor Strange Supreme gromadzi wystarczającą moc, by zniszczyć swój wszechświat po prostu pochłaniając kilka jego macek).

Kapitan Carter Hayley Atwell spotyka Doktora Strange w What If...? (Źródło zdjęcia: Marvel Studios)
Marvel Studios robi niewiele bez celu. Wszystko, co widzisz na ekranie w produkcji MCU, jest obliczone w sposób, w jaki ujawnili, że Shuma-Gorath ma swój cel.
To może być ponowne pojawienie się i rozszerzona rola w What If...? sezon 2, ale niezwykły „Wyciek” mógł właśnie ujawnić, że Shuma-Gorath rzeczywiście ma się pojawić, być może nawet jako główny wielki zły film, w Doctor Strange i Multiverse of Madness , którego premiera zaplanowana jest na 6 maja 2022 r.
Mając na uwadze What If…?, pomimo animacji, jest w ciągłości MCU, a podczas dwuczęściowego finału, w którym występuje wszechmocny Ultron zasilany Kamieniami Nieskończoności, proaktywny Obserwator i zespół bohaterów alternatywnej rzeczywistości zwanych Strażnikami Multiverse został na końcu opakowany w dość schludny sposób, wydaje się mało prawdopodobne, aby istnienie Obserwatora i stawki Multiversal, które podniosła seria, obejmowało tylko pierwszy sezon i wszystkie kolejne sezony.
Marvel Studios również ma do czynienia z wyzwaniem – staje w obliczu coraz trudniejszej bitwy, szukając sposobów na zaskoczenie swoich najbardziej zagorzałych i świadomych zwolenników.
Aktor Jonathan Majors ( Kang oraz Ten, który pozostaje ) musiał zaprzeczyć (fałszywie, okazuje się), że pojawiał się w Lokim, aby zachować niespodziankę wprowadzenia Kanga i jego wariantu w odcinku 6 – i jacy aktorzy z poprzednich wcieleń serii Spider-Man są lub nie są pojawienie się w No Way Home pozostaje grą zgadywania i czymś w rodzaju obsesji na Twitterze, gdy zbliżamy się do listopada i Spider-Man: No Way Home w grudniu.
Wszystko to może ostatecznie zmusić fanów MCU, którzy przeoczyli What If...? aby zwrócić na to większą uwagę, zanim pojawi się No Way Home, dowiadujemy się coraz więcej o Madness in the Multiverse...
... co mogło być sprytnym planem Marvela od samego początku.
ten MCU Multiverse i Marvel Comics Multiverse wydają się być zgodne z Multiversal Avengers .