Curse of the Man-Thing łączy Avengers, Spider-Man i X-Men na obchody 50. urodzin

strona z Avengers: Klątwa Człowieka-Pierwszy #1

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)





Dziwaczny, potworny Man-Thing Marvela obchodzi w tym roku 50 lat (po raz pierwszy zadebiutował w 1971 roku Dzikie Opowieści #1 ), a dla uczczenia pisarz Steve Orlando pisze serię trzech jednorazowych zdjęć pod hasłem Curse of the Man-Thing, które przyciągną Avengers, Spider-Mana i X-Men jako dziwne moce strachu Man-Thinga są uzbrojone przez tajemniczego nowego złoczyńcę znanego jako Harrower.

Strona z filmu Avengers: Klątwa Człowieka nr 1

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)



Wraz z artystami Francesco Mobili, Marco Faillą i Andreą Broccardo w filmach jednorazowych Avengers, Spider-Man i X-Men, Orlando planuje epicką opowieść, która ogarnie całe uniwersum Marvela i pokaże dokładnie to, co człowiek… Rzecz oznacza spuściznę wydawcy.

Newsarama dogonił Orlando przed premierą 31 marca Avengers: Klątwa Człowieka-Stworzenia (śledzony przez Spider-Man: Klątwa Człowieka-Stworzenia 28 kwietnia i X-Men: Klątwa Człowieka-Rzeczy 5 maja), aby omówić debiut Orlando Marvel Comics, jego własną historię z wydawcą i Man-Thing oraz to, co zaplanował na przełomową rocznicę jednej z najdziwniejszych postaci w głównym nurcie komiksów.

Newsarama: Steve, po pierwsze, jakie to uczucie przyjechać do Marvel Comics z Curse of the Man-Thing? Czy masz taką samą dogłębną historię związaną z Marvelem, jaką opisałeś w przypadku innych wydawców?



Steve Orlando: To wspaniałe uczucie! Wszyscy byli niesamowicie gościnni w Marvelu, bez względu na to, czy jest to Curse of the Man-Thing, Magneto i zmutowana siła , czyli Planeta Symbiontów.

strona z Avengers: Klątwa Człowieka-Pierwszy #1

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)



Byłem zastraszony i podekscytowany wejściem na nowy ring i myślę, że tak powinno być! Tak jak wtedy, gdy byłem w DC lub w Power Rangers, ludzie kocham te postacie, jestem jedną z nich, wiem ile znaczą dla czytelników. Te możliwości były naprawdę zaszczytem.

A moja historia z Marvelem jest zabawna.

Tak, spędziłem dużo czasu w DC, ale zawsze mówiłem, że pierwsze książki, które kupiłem, to książki Marvela. Mściciele z Zachodniego Wybrzeża #16 , aby być dokładnym, a wraz z nim wiele z tej serii.



A potem też poszedłem Spider-Man: Saga klonów po stojakach na spinner w Walden Books, kiedy byłem dzieckiem, i byłem głęboki do serii kart Jusko i Hildebrandt Marvel Masterworks. Więc ja też byłam z tymi postaciami od samego początku i na pewno mam w szafie swoją domową bluzę Scarlet Spider.

Nrama: W tej notatce, to trio one-shots świętuje 50. rocznicę Man-Thinga, ale Man-Thing jest głębokim cięciem dla wielu czytelników, którzy mogą go najlepiej znać jako temat wielu kalamburów Marvela. Co czytelnicy powinni wiedzieć przed wybraniem Curse of the Man-Thing: Avengers?

Orlando: Jeśli dobrze wykonamy naszą pracę, czytelnicy dostaną wszystko, co powinni wiedzieć, w tej serii. Jeśli jesteś wieloletnim fanem, oczywiście niektóre easter eggi i postacie będą dla Ciebie znaczyć trochę więcej, ale kluczem do tego święta jest nagradzanie długoletnich fanów oraz witaj nowych.

Nasz pierwszy numer opisuje, czego potrzebujesz w sprawie Man-Thinga, a pod koniec odrodziliśmy się w jeszcze potężniejszy, jeszcze bardziej fascynujący sposób i wszyscy będą na tej samej stronie.

To jest dla mnie piękno tych rocznic, ponieważ ktoś, kto został fanem Doctor Who dzięki temu, pokazuje specjalne 50-lecie. To będzie strzał w dziesiątkę dla nowych fanów i przybicie piątki dla ludzi, którzy byli tam od początku, lub kiedykolwiek później.

strona z Avengers: Klątwa Człowieka-Pierwszy #1

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Nrama: Curse of the Man-Thing koncentruje się wokół nowego złoczyńcy o imieniu Harrower. Co możesz nam o niej powiedzieć i jak prowadzi Avengers, Spider-Mana, a następnie X-Men do skrzyżowania ścieżek z Man-Thingiem?

Orlando: W Harrower chodzi o śmiałość i szaleństwo naszej wczesnej dorosłości – jako ktoś, kto był dość dużym dupkiem i myślał, że już to wszystko rozgryzłem w późnych latach nastoletnich i wczesnych dwudziestych, myślę, że ta energia jest czymś dzikim i nieporęcznym do wykorzystania.

To jest Harrower.

Od lat uczy się w Hordeculture, ale jest zniecierpliwiona ich stosunkowo wyważonym podejściem do przywrócenia Ziemi bardziej zrównoważonej populacji.

Kiedy przedstawia im swój plan, by zrobić to jeszcze lepiej i całkowicie wymazać ludzkość ze stołu, przygotowując Ziemię, aby inny gatunek mógł dostać się na szczyt za kilka miliardów lat, wypiera się. Odwraca się od nauki i wychodzi sama, aby pokazać swoim mentorom, że ma rację, a oni się mylą, i wykorzystuje swoje nadprzyrodzone zdolności Bio-Fusion i Bio-Fission, aby przejąć moc Man-Thinga.

Harrower może łączyć lub rozdzielać rośliny lub zwierzęta, tworząc przerażające hybrydy. Łączy biologię Man-Thinga z własną i wznosi płonące wieże zarodników na całym świecie, podpalając straszliwy ogień. Bohaterowie uniwersum Marvela nie mają nadziei, jak tylko odpowiedzieć, ale jedynym, który naprawdę może powstrzymać Harrowera, jest sam Człowiek… więc muszą zająć się odrastaniem boga bagien, zanim będzie za późno.

Nrama: Skoro o tym mowa, z hukiem rozpoczynasz swoją kadencję w Marvelu, sprowadzając od razu Avengersów. Których Avengersów używasz w tym jednorazowym ujęciu? Jak wykorzystać umiejętności, które wyszlifowałeś, pisząc inne książki o superbohaterach?

Orlando: Używamy zespołu prosto z obecnego materiału wybuchowego Mściciele biegnij i jestem bardzo podekscytowany! Kapitan Ameryka jest jedną z, jeśli nie moją ulubioną postacią Marvela, więc możliwość współpracy z nim w moim debiucie jest bardzo podekscytowana. Bez presji, Orlando!

Jestem podekscytowany całym zespołem, ale szczególnie podobała mi się praca z nim i Hulk. Jennifer była radością, a Jennifer z tytanowym kijem baseballowym ze zbrojowni Avengers, jeszcze bardziej. Wkładam w to wszystko, co w mojej mocy, ucząc się zarówno na triumfach, jak i pułapkach moich poprzednich książek zespołowych, dzięki czemu mogę podnieść poprzeczkę Avengersom.

Nrama: Pracujesz z Francesco Mobilim nad Curse of the Man-Thing: Avengers, Marco Failla nad one-shot Spider-Man i Andreą Broccardo nad X-Men. Co każdy z tych artystów wnosi do takiego tytułu, który odwołuje się zarówno do klasycznych koncepcji Marvela, jak i koszmarnego horroru ciała? Jak wykorzystać mocne strony każdego artysty, zachowując jednocześnie swoje tematy i fabułę w trzech jednorazowych ujęciach?

strona z Avengers: Klątwa Człowieka-Pierwszy #1

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Orlando: Kluczem dla mnie we wszystkich, na całym świecie, od Francesco, przez Marco, po Andreę, jest szacunek i komunikacja.

Wszyscy trzej ludzie są na swój sposób mistrzami, dostarczają bogatej, nawiedzającej energii, która jest idealna do tej historii. Więc moim głównym zadaniem jako ich współtwórcy jest danie im miejsca na to, co robią: dostarczanie. Oznacza to, że nie wszystko będzie zawsze dokładnie takie, jak napisałeś scenariusz, ale z tym faktem wiąże się posiadanie cenionych współtwórców, którzy wiedzą, że są kluczem do historii, a nie obracają się trybiki.

Francesco zaczął tutaj wizualną historię, a od niego, przez Marco do Andrei, jest to trochę wizualny telefon, z Marco adaptującym trochę swojego stylu, by przejąć od zamazanego stylu Francesco, ciężkiego w cieniu. Podobnie Andrea robi to samo od Marco, dostosowując trochę tego, co robi, do własnego stylu popowej strony akcji, idealnie pasującej do współczesnych mutantów.

Więc być może paradoksalnie pochylam się, dając im miejsce, dając im zaufanie i wierząc, że zrobią to, co robią najlepiej.

Nrama: Czym różni się praca nad serią trzech one-shotów w porównaniu z formalnie limitowaną serią, pomijając kwestie techniczne? Jak format tytułu wpływa na sposób, w jaki podchodzisz do fabuły?

Orlando: Powiedziałbym, że są całkiem podobne. W każdym formacie historia musi rządzić wszystkim. Tak, istnieją wyzwania związane z planowaniem serii pojedynczych ujęć, które skupiają się na innych gwiazdach, ale są to po prostu różne wzgórza, na które trzeba się wspiąć w fazie fabuły.

W obu przypadkach, limitowanych serii lub dużych jednorazowych, moim priorytetem jest opowiedzenie najlepszej możliwej historii, w jego przypadku o Man-Thing. Tak więc praca polega na upewnieniu się, że tak się stanie, i pozostanie płynna i intrygująca, gdy współ-gwiazdy wchodzą i wychodzą.

Właściwie to świetna okazja, aby mieć trzy całe zestawy gwiazd, które rzucają wyzwanie Man-Thingowi na swój własny, wyjątkowy sposób.

Nrama: W wiadomościach o Klątwie Człowieka-Rzeczy jest co najmniej jeden zakopany skarb – nowa drużyna X-Men Mrocznych Jeźdźców, składająca się z „potwornych” X-Men, takich jak Shark Girl, Marrow, Forearm i Wolf Cub, kierowana przez Magika. Co możesz nam powiedzieć o nowych Dark Riders?

Orlando: Mroczni Jeźdźcy byli dla nas świetnym łupem! Po prostu wydawało się, że świętując jednego z największych potworów Marvela, prezentujemy niektóre z mniej znanych potwornych mutantów wywodzących się z Krakoa. Są to wszyscy ludzie, którzy identyfikują się z walką Man-Thinga, z byciem niezrozumianym i z koniecznością walki, aby odzyskać swoje życie od oczekiwań wszystkich wokół.

X-MEN: KLĄTWA CZŁOWIEKA RZECZY #1

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Na Krakoa, ich drużynie mutantów Magika, którzy nie mogli przejść w czasach przed Krakoa, pracując przez te czasy w swoim życiu i znajdując wycieczki w teren, gdzie mogliby się uwolnić w zdrowy sposób. Są tam, aby pomóc innym potwornym mutantom, a dzięki Magik są tam, aby pomóc Man-Thingowi.

Nrama: Oczywistym pytaniem jest, jakie są szanse, że ty i nowi Mroczni Jeźdźcy znów będziecie jeździć po finale Curse of the Man-Thing?

Orlando: Chciałbym znowu z nimi pracować! Magik i Mroczni Jeźdźcy… brzmi jak ludzie, którzy chcą wpaść w kłopoty! Zawsze jest szansa, a jeśli ta szansa pojawi się po ich debiucie, przeskoczę wielu ludzi, żeby ją wykorzystać.

Nrama: Miałeś długą kadencję w DC i w ostatnich miesiącach rozwijałeś swoją twórczość. Marvel ogłosił już kolejny projekt z tobą w Magneto and the Mutant Force, w ramach Heroes Reborn. Co masz na horyzoncie? Czy możemy spodziewać się więcej prac Marvela?

Orlando: Piekło tak, mam nadzieję! Jest co najmniej jedna rzecz, którą zobaczycie w 2021 roku. Ale mój czas w Domu Idei był energetyzujący w sposób, jakiego nigdy sobie nie wyobrażałem, a jeśli zadzwonią, zawsze odpowiem.

Nrama: Man-Thing jest częścią uniwersum Marvela już od 50 lat. Co on reprezentuje dla ciebie jako czytelnika i twórcę? Co widzisz jako jego ostateczne miejsce w uniwersum Marvela?

Orlando: Myślę, że na to pytanie najlepiej odpowiada sama seria, ponieważ pokazujemy to bardzo wyraźnie, gdy skończymy świętowanie. Ale nie robię uników, tu też odpowiem na swój sposób.

Man-Thing reprezentuje coś pierwotnego w uniwersum Marvela. W końcu, kto z nas, bohater, złoczyńca czy inny, nie odczuwał strachu? Więc komu z nas czasami nie groziło spalenie pod dotykiem Człowieka-Stworzenia?

Uwielbiam te pierwotne, chtoniczne koncepcje – jest wcielonym przerażeniem i strachem, ociężałym milczeniem, działający instynktownie, pod pewnymi względami nawet bardziej siłą natury niż inne gnojowe potwory. Bo czymże jest natura, jeśli nie jest obojętna w swej potędze?

Przez to, że Man-Thing nie mówi, przez to, że jest tak niepoznawalny, wydaje się, że mógłby spalić każdego. Nie można z nim dyskutować, można na niego tylko zareagować. To rozgrywa się w naszej serii, a pod koniec Man-Thing jest bardziej przerażającym tyglem uniwersum Marvela niż kiedykolwiek wcześniej.

Planujesz czytać cyfrowo Curse of the Man-Thing? Tu są najlepsi czytelnicy komiksów cyfrowych dostępny.