211service.com
Czy próbowałeś… umrzeć sto razy w Hadesie i nigdy nie chciałeś przestać?
(Źródło zdjęcia: Supergiant Games)
Hades robi tak wiele rzeczy tak dobrze, że trudno jest skupić się tylko na jednej. Za każdym razem, gdy zastanawiam się nad ostatnim triumfem Supergianta, izometrycznej RPG akcji o wyrwaniu się z greckiego podziemia, moje myśli nieuchronnie wirują w przypadkowy strumień. Walka jest dopracowana do oślepiającego blasku, sztuka ocieka stylem i kolorami, postacie są różnorodne i sympatyczne, a muzyka uderza prawie tak mocno, jak twój puls, gdy dojdziesz do którejkolwiek z wielu pamiętnych walk z bossami w grze. Ale sednem tego wszystkiego jest śmierć i myślę, że to śmierć naprawdę sprawia, że Hades działa.
Większość gier traktuje śmierć jako bardzo wyraźny stan porażki, ale umieranie w Hadesie jest całkowicie naturalne. To gra, która uczy, jak zaakceptować śmierć. Umieranie jest nie tylko bezbolesne, ale wręcz ekscytujące, do tego stopnia, że czasami nie możesz się doczekać kolejnej śmierci, choćby po to, by zobaczyć, jak zmieni świat gry. To zachowuje rozmach i atmosferę, które buduje wiele genialnych komponentów Hadesa, i to właśnie sprawia, że gra jest tak trudna do odrzucenia. Śmierć jest wpleciona w każdy cal Hadesu, zarówno jako smak, jak i sama w sobie mechanika, aż do więzów łączących protagonistę Zagreusa z podziemiem. Każda śmierć przechodzi na następną stronę twojej historii, a to podkreśla zarówno narrację, jak i rozgrywkę.
Postacie, za które można umrzeć

(Źródło zdjęcia: Supergiant Games)
Dziesiątki postaci krążą wokół Zagreusa, a ponieważ ich interakcje są tak przyjemne – dzięki połączeniu chrupiącego pisma i obsadzie rzemieślników sprzedających słyszalną czekoladę przebraną za aktorstwo głosowe – zawsze chcesz porozmawiać ze wszystkimi. Ale rozmowy zawsze są rozgrywane tylko we fragmentach. Jak się masz? Jak tam twoja siostra? Meg, nadal mnie nienawidzisz? I tak dalej. Do naprawdę soczystych rzeczy – tych, które będą napędzać falę fanartów – dochodzi się dopiero po kilku, a może kilkudziesięciu zgonach. Po każdej próbie ucieczki czekają na ciebie nowe rozmowy i to jest duża część tego, co cię napędza. Podłączyłeś mnie do worka błyskotliwości, Supergiant. Dosyć tej gry wstępnej, karmionej kroplami; zabij mnie i wstrzyknij mi to gówno w żyły.
A jeśli wcześniej myślałeś, że pisanie było kuszące, poczekaj, aż pokonasz ostatniego bossa po raz pierwszy. Bez chęci zepsucia, akt dwa z Hadesu rozwija się trochę jak Nier: Automata, ze starannie warstwowymi rewelacjami powoli popychającymi historię na coraz większe wyżyny. Główna różnica polega na tym, że zamiast kilku zakończeń Hades używa śmierci, aby zbudować ścieżkę prowadzącą do jednego prawdziwego zakończenia. A haczyk polega na tym, że musisz ponownie pokonać ostatecznego bossa, aby osiągnąć kolejne objawienie. Jak bardzo przypomina grę wideo. Chcesz zobaczyć więcej? Najlepiej podciągnij swoje buty do góry – a następnie podciągnij je wyżej, aż dotkną kolan, potem talii i wreszcie obojczyka, w którym to momencie istniejesz wyłącznie dla wywołanego przez Hadesa zapinania butów.

(Źródło zdjęcia: Supergiant Games)
To, co mówię, na wypadek, gdyby było to jakoś niejasne, to to, że stawia cię to dokładnie w tej samej sytuacji, co Zagreus: chcesz uciec z podziemi tylko po to, by uzyskać odpowiedzi. Niewiele gier może połączyć cię z takim bohaterem, a Hades nie byłby w stanie tego zrobić bez takich ludzkich i powiązanych z nimi postaci drugoplanowych. To i wspomniani wcześniej słyszalni rzemieślnicy czekolady.
To nie tylko historia. Rozmowa z postaciami i dawanie im prezentów ma również realne konsekwencje w rozgrywce, podobnie jak linki społecznościowe w serii Persona firmy Atlus. Odkryjesz całe zmieniające grę funkcje i ulepszenia poprzez pogawędki, a jeśli wystarczająco porozmawiasz z pewnymi postaciami, odblokujesz jedno konkretne ulepszenie (którego nie zepsuję), które zapewnia dokładnie taki rodzaj „Pieprz się”. przycisk, którego tak rozpaczliwie pragnąłem w moich wcześniejszych biegach. Swoją drogą, na pewno porównujemy Hadesa do jakichś genialnych gier, prawda? To prawie tak, jakby wykorzystywał jedne z najlepszych trendów w powstających opowiadaniach, ale patrzy na nie przez niepowtarzalny obiektyw Supergianta.
W każdym razie porozmawiajmy jeszcze o umieraniu.
Właściwie to, co mnie zabija, czyni mnie silniejszym

(Źródło zdjęcia: Supergiant Games)
Zasadniczo istnieją dwa rodzaje łotrzyków: te, które zawsze ustawiają cię z powrotem na pierwszym miejscu, gdy umrzesz, i te, które cofają cię z powrotem do kwadratu 1.2, następnie 1.5 i wreszcie 2.0. Hades należy do grupy drugiej: podczas gry zarabiasz walutę, którą możesz wydać na stałe ulepszenia, które przyniosą korzyści w przyszłych rundach. Innymi słowy, każda śmierć jest okazją, by stać się wyraźnie silniejszym. To jest mój preferowany typ rogue-like, ponieważ ma bardziej konwencjonalną krzywą progresji w grach wideo, a Hades używa cyklicznej śmierci, aby znacznie to wzmocnić.
Utrata dobrego biegu w Hadesie może być nieznośna. Masz zniszczoną kombinację boskich dobrodziejstw, twoje ulepszenia broni są na miejscu i strzelasz do wszystkich cylindrów – aż przestaniesz, a potem jesteś martwy. To bez wątpienia szczypie, ale tylko przez sekundę. Podobnie, pokonanie ostatniego bossa i rozpoczęcie od nowa bez swojej monstrualnej konfiguracji czasami wydaje się jak zejście z autostrady i zanurzenie się w sąsiedztwie z ograniczeniem prędkości żółwia. Obie te sytuacje kończą się śmiercią, ale tutaj znowu Hades odchodzi od śmierci, przypominając ci o tym, co ma nadejść.
Po tym, jak stracę szalony build, nie narzekam na to, jaki jestem słaby. Zamiast tego zastanawiam się, jak powielić tę kompilację lub jeszcze lepiej ją ulepszyć. A gdybym miał ten jeden pasywny dar od Artemidy? Och, i myślę, że powinienem zacząć od dobrodziejstwa Aresa. Unik Ateny też naprawdę by urozmaicił sytuację. Kiedy stajesz się coraz bardziej umiejętny w systemie ulepszeń Hadesa, zaczynasz planować z wyprzedzeniem i lepiej kontrolować swój RNG. To zamienia każdą śmierć w doświadczenie edukacyjne: albo dowiesz się, jakie ulepszenia pasują do twojego stylu gry, albo dowiesz się, na jakie niebezpieczeństwa należy uważać.
Widzisz, wiedziałem, że to się stanie; zawsze sprowadza się do tryskania. Grałem w Hades do piekła iz powrotem (heh) i nadal czuję, że nie widziałem tego wszystkiego. Chcę spędzić więcej czasu z Dusą, gospodynią gorgon, nie wspominając o aspektach ukrytej broni. Muszę dokończyć łuk Achillesa. Muszę więcej głaskać Cerbera! Umarłem dziesiątki razy w ciągu jakichś 55 godzin iz radością umrę ponownie, bo wiem, że to będzie więcej niż tego warte – to będzie jedna z najlepszych części.