211service.com
Dark Souls Remastered na Switchu to wyzwanie, o którym nie wiedziałeś, że potrzebujesz
Ach, ta maleńka, twarda jak diament, rozżarzona furia bycia postrzelonym przez bossa w Dark Souls. Albo zostać napadniętym przez bandę rynsztokowych wrogów, posiekanym na śmierć w serii ciosów, z których nie możesz się wyrwać. Te chwile postrzeganej niesprawiedliwości i zwykłego pecha są teraz na Switchu, co oznacza, że możesz wyrzucić całą konsolę we wściekłości, a nie tylko kontroler.
- Pełny przewodnik po grze Dark Souls Remastered
- Przewodnik po zremasterowanych bossach Dark Souls
- Dark Souls Remastered wskazówki dotyczące hodowli dusz i ludzkości
Oczywiście nie. Ale dla kogoś takiego jak ja, który od czasu do czasu ściska kontroler tak mocno, że wydaje trzaski i mamrocze „to Cienki' przez zaciśnięte zęby granie w Dark Souls na urządzeniu przenośnym jest delikatnym ćwiczeniem kontroli impulsów. Jak dotąd żadnych incydentów. Głównie dlatego, że to są Dusze i do tej pory większość ludzi wie, czego się spodziewać: wyzwania i trudności. Nigdy nie jest niesprawiedliwe (w większości), tylko bezlitosny test, który zawsze cierpliwie czeka, aż popełnisz błąd i bezlitośnie za to karze. Możesz kopać i krzyczeć, ile chcesz, kiedy umrzesz, ale potajemnie wiesz, że za szybko wybiegłeś zza rogu prosto w pułapkę lub zostałeś zarozumiały i zaplątałeś się w łatwego wroga.
Nie poddawaj się
A śmierć ma znaczenie w serii Souls, nawet jeśli jesteś przeklętą nieśmiertelną skorupą. Jeśli nie znasz tego i zastanawiasz się nad tym po raz pierwszy na Switchu, oto główna pętla: zabijanie wrogów daje ci dusze, które możesz wydać na sprzęt i awansowanie. Kiedy umierasz, upuszczasz je wszystkie, odradzając się przy ostatnim ognisku, które znalazłeś (rodzaj obszaru bazowego, w którym wydajesz dusze i dostrajasz umiejętności). Możesz wtedy odzyskać wszystko Jeśli możesz do niego dotrzeć, nie umierając ponownie. Aha, a ponowne uruchomienie lub odpoczynek przy ognisku resetuje wszystkie potwory. W miarę postępów koszt sprzętu i poziomów wzrasta, zmuszając cię do biegania z coraz większą liczbą dusz w kieszeni. Utrata 2000 na wczesnych etapach to nic wielkiego; utrata 80 000 po 40 nieparzystych minutach trudnych walk i napiętej eksploracji może być bardzo… cóż, to osobista chwila.

Jego zabawa . Nie, naprawdę tak jest, szczerze. Przyzwyczajenie się do tego może trochę potrwać, jeśli Switch jest twoją pierwszą wycieczką, ale jest to świat, w którym znikniesz, niezależnie od tego, czy grałeś wcześniej, czy nie. Ustawienie Lordran wygląda świetnie dzięki zwiększeniu rozdzielczości, chociaż jeśli zadokujesz, spodziewaj się nieco mniej płynnych wrażeń - na dużym ekranie liczba klatek na sekundę może się nieco wahać. To nie jest straszne, tylko na tyle niespójne, żeby było zauważalne. Jednak granie w urządzenia przenośne nie ma żadnych problemów, nawet z ogromnymi meblami ekranowymi, które nie zostały zaktualizowane w stosunku do standardów przed HD z 2011 r. – Twój wyposażony sprzęt w zasadzie zajmuje cały dolny lewy róg ekranu.
To, co prześwituje przez to, jak dobrze to wszystko nadal działa. Ma siedem lat i wydaje się świeży, zwłaszcza w formacie podręcznym. Nawet teraz niewiele gier udaje się dorównać temu, co seria Souls przyniosła na stół, dzięki swoim ogromnym, fascynującym światom pełnym opowieści o środowisku i otwartej wiedzy. To historia, którą opowiadasz poprzez fizyczną podróż odkrywania i walki przez rozpadające się ściany i upiorne lochy.
Rycerz walki
Walka, której potrzebujesz, aby przetrwać, wydaje się czasami zwodniczo prosta – głównie lekkie i ciężkie ataki, parowanie i niektóre uniki – a jednak taniec z nawet najniższymi wrogami nadal może wydawać się złożonym pojedynkiem. Jeśli mam być szczery, niektóre walki z bossami wciąż napawają mnie lękiem, ale tylko dlatego, że są zaprojektowane tak, aby można je było wielokrotnie przegrywać, aż opanujesz każdy subtelny ich schemat (a nawet wtedy szczęście pomaga…). To świetna gra, ale są chwile, w których po prostu musisz być w odpowiednim nastroju.

Oprócz tych zadokowanych czkawek związanych z liczbą klatek na sekundę, niewiele można tu krytykować. Przyciski akceptacji / anulowania w grze są w niewytłumaczalny sposób odwrócone w porównaniu z domyślnymi ustawieniami Switcha, a pada kierunkowego można używać tylko w menu, co jest irytujące. Można również namierzyć cel naprawdę czasami kreatywny (kiedyś umarłem, ponieważ zamek znalazł niewidocznego wroga nad głową, zamiast tego tuż przede mną, i sprowadziłem moją postać z klifu, zanim zorientowałem się, co się dzieje). Ale w ogólnym schemacie mówimy o łagodnych irytacjach bardziej niż o cokolwiek zepsutym grze.
Chociaż Dark Souls Remastered było już na PS4, PC i Xbox One, jest coś odświeżającego w posiadaniu go na Switchu. To ta sama gra i nadal wymaga Twojej pełnej uwagi, ale posiadanie wersji przenośnej w jakiś sposób sprawia, że jest ona nieco bardziej dostępna – czułem, że jest o wiele bardziej skłonny ją podnieść i szybko przejść niż kiedykolwiek na jakiejkolwiek innej platformie. Jest to jedyna duża zaleta, jaką zapewnia poprzednie wersje na innych konsolach i oczywiście oryginał z 2011 roku. W tej chwili nie byliśmy w stanie korzystać z funkcji Nintendo Switch Online i jeśli jest wystarczająco dużo graczy, aby ją rozwinąć. Do przetestowania jest cała dodatkowa warstwa sieciowa, od możliwości dzielenia się wiadomościami, zobaczenia, jak zginęli inni gracze, przywołania pomocy w walce z bossami, a nawet najazdu i walki ze sobą. Chociaż Dark Souls Remastered na Switch to już przyjemna podróż.
Jeśli zamierzasz wrócić lub po raz pierwszy zanurzyć się, przeczytaj nasz przewodnik - Wyjaśnienie Dark Souls Remastered: najlepsza klasa, wskazówki dotyczące walki, człowieczeństwo i przyzywanie