Deweloper We Happy Few wyjaśnia, dlaczego gra zmieniła się z piaskownicy survivalowej w przygodową grę akcji





Kiedy zadebiutował na początku 2015 roku, inspirowany latami 60., psychodeliczny styl artystyczny i dystopijna oprawa We Happy Few przypominał wielu BioShock – który zrobił prawie to samo, łącząc estetykę lat 50. z horrorem science fiction. Ku przerażeniu wielu graczy, rozgrywka wcale nie była BioShock; Zamiast linearnej historii, We Happy Few było piaskownicą survivalową. Ale teraz to się zmieniło.

„Wcześniejsze przyjęcie, które otrzymaliśmy, wszyscy byli bardzo entuzjastyczni i zaczęliśmy porównywać do gier takich jak BioShock” – powiedział producent Sam Abbott. Informator gry w niedawnym wywiadzie. „Byliśmy wtedy 15 osobami. Jest to więc o rząd wielkości inny niż zespół, który zbudował BioShock. Przyjrzeliśmy się temu i pomyśleliśmy, że mamy dwie opcje: możemy dalej budować małą grę, o której myśleliśmy. Lub możemy powiedzieć, dlaczego nie spróbujemy? Dlaczego nie stworzymy gry, której naszym zdaniem ludzie oczekują?”.

Teraz We Happy Few jest zupełnie inna niż wersja, którą fani grali na pokazach takich jak PAX czy Xbox Game Preview. Na początek ma teraz liniową historię. Zaczynasz jako Arthur, mężczyzna, który jest wstrząśnięty długotrwałym, wywołanym narkotykami odrętwieniem wspomnieniami swojego zmarłego brata, zanim przeskoczy do perspektywy dwóch innych osób, które się budzą. Wszyscy starają się uciec z miasta Wellington Wells, które popadło w ruinę i rozpadło się, odkąd zaczęło polegać na Joy, wspomnianym już odmieniającym umysł leku.



Rozgrywka w trybie przetrwania została wycofana i jest teraz częścią systemu buffów/debuffów. Jedz jedzenie, odpoczywaj i dbaj o siebie, a otrzymasz wzmocnienie. Spróbuj przebrnąć przez grę bez zatrzymywania się, a dostaniesz debuff. Abbott powiedział, że w pewnym momencie zespół próbował całkowicie usunąć elementy survivalowe, aby gra była prostą przygodą akcji, ale nie wydawało się to w porządku.

„To było puste, ponieważ gra dotyczy umierającego społeczeństwa” – wyjaśnił Abbott. „Kończy im się jedzenie. Zanurzyli wodę. Wszystko jest ze sobą powiązane tematycznie i czuliśmy, że gdybyśmy całkowicie usunęli jedzenie i wodę, stracilibyśmy kluczową część doświadczenia tematycznego”.



Dla tych, którzy lubię We Happy Few jako gra survivalowa nadal będzie zawierała kilka podstawowych elementów tego gatunku: układ Wellington Wells jest generowany proceduralnie, dzięki czemu żadne dwie gry nie będą grać tak samo, a dla hardkorowych tryb wiecznej śmierci, dzięki któremu gdy umrzesz , wracamy do punktu wyjścia. Deweloper Compulsion Games planuje również uruchomić ulepszony tryb piaskownicy jakiś czas po pierwszym wydaniu.

Mając za sobą masę zmian i zbliżającą się datę premiery 10 sierpnia na PS4, Xbox One i PC, We Happy Few jest teraz bliższe temu, co wielu sobie wyobrażało, niż kiedy zadebiutowało. Niedługo dowiemy się, czy warto było czekać i zawracać sobie głowę.

Otrzymuj najlepsze wiadomości, recenzje, porady i oferty dotyczące gier i rozrywki dostarczane co tydzień do Twojej skrzynki odbiorczej do zapisanie się do newslettera GameMe+ Dziś.