Dlaczego Better Call Saul jest lepsze niż Breaking Bad – i czego mogą się z tego nauczyć inne prequele

Bob Odenkirk jako Jimmy McGill AKA Saul Goodman w Better Call Saul





Szepcz to, ale Better Call Saul może po prostu prześcignąć Breaking Bad i zająć jego miejsce w panteonie najlepsze programy telewizyjne cały czas. Nie zrobił tego przypadkowo. Program, który przedstawia wzlot (i ewentualny upadek) Jimmy'ego McGilla, zanim przekształci się w podejrzanego prawnika Saula Goodmana, jest studium przypadku, w jaki sposób skonstruować idealny prequel. Oto, jak to się robi – i czego inne programy, prequel lub inne, mogą się z tego nauczyć. Ostrzegam, jest spoilery za cały Breaking Bad and Better Zadzwoń do Saula, aby śledził…

Wykorzystuje fakt, że wiemy, co jest na jego korzyść

Podobnie jak znamy losy Romea i Julii od pierwszego wersu, wiemy, jak rozwija się historia Jimmy'ego McGilla – i tym lepiej. Umieszczając widza na Roku Zero dla Saula Goodmana, każda chwila jest potęgowana w jej znaczeniu, pomimo jej pozornie względnej banalności w porównaniu do Breaking Bad. Każda scena, każdy błąd i każda rozdzierająca chwila, której jesteśmy świadkami, gdy Jimmy McGill prześlizguje się od nieszczęścia do nieszczęścia, to tylko jedno wielkie „A co jeśli?”



Czytaj więcej

Wiesz, jak kończy się Star Wars: Rogue One… ale to może sprawić, że będzie to lepszy film

Co jeśli to jest ta część, w której Jimmy przechodzi od oślizgłego mądrala do jawnego oszusta? Co jeśli Jimmy traci Kim? (Uwaga, spoiler: w pewnym momencie musi). Co jeśli to jest moment, w którym wszystko się rozpada? Jako widzowie to jedyny haczyk, który przywiódł nas do serialu i chociaż Better Call Saul od tego czasu przeszło wiele ścieżek w ciągu czterech sezonów, jest to moment, w którym wszyscy jesteśmy na haczykach. Prawdopodobnie trzymanie nas w oczekiwaniu jest najlepszą rzeczą, jaką może zrobić program. Być może nie mieliśmy pojęcia, dokąd zmierza Breaking Bad, ale wiemy, dokąd zmierza Better Call Saul. Tak, wszystko przed czasem zostało teoretycznie zepsute przez wydarzenia z Breaking Bad, ale nawet nauka zgadza się ze mną co do mocy zepsucia programu telewizyjnego dla siebie. Pozwala nam przyjrzeć się każdej scenie tak, jakby mogła być ostatnią sceną Jimmy'ego McGilla i pierwszą Saula Goodmana, co wprowadza dodatkowy stopień napięcia w każdej scenie.



Jest to tak potężne, ponieważ prequele tak często mają do czynienia z treściwym pochodzeniem od szmat do bogactwa, które są znacznie zdeklasowane przez ich większego, ważniejszego brata. Better Call Saul obala to, mając postać, która kiedyś była na szczycie świata, w jakiś sposób upadając na kolana po tym, jak miała wszystko – i podatna na dalsze upadki.

Przedstawia postacie, które zostały zepchnięte na bok w Breaking Bad

Ale to nie tylko Jimmy zaangażowany w Better Call Saul. Jest cała gama graczy, którzy dostają należność, gdy w Breaking Bad zostali zepchnięci na bok na korzyść Waltera White'a i Jesse Pinkmana. Tutaj mają przestrzeń do oddychania. Jasne, niektóre nakładające się na siebie postacie mogą być trochę zbyt przypadkowe, ale usuwając Waltera White'a z równania, mamy program, który nie jest zakotwiczony tylko przez jedną osobę, bez względu na to, czyje nazwisko widnieje na bilbordach . W rzeczywistości jest to program o Mike'u, Kim i Nacho w takim samym stopniu, jak o Jimmym. To decyzja, która nie tylko sprawia, że ​​Better Call Saul jest bardziej zróżnicowanym show niż Breaking Bad, ale także wzbogaca oryginał.



Na przykład Mike jest przedstawiany nie tylko jako zabójca do wynajęcia, ale także ktoś, kto zrobi wszystko dla swojej wnuczki. To sprawia, że ​​jego ostateczne momenty w Breaking Bad – gdzie ucieka, by chronić Kaylee – są jeszcze bardziej zrozumiałe, mimo że czuł się wtedy trochę pospieszny. Mówi o jakości serialu, że jego najmniejszy moment – ​​bezczelny kawałek żartobliwego przekomarzania się z wnuczką – może podnieść jedną z najbardziej traumatycznych scen Breaking Bad w coś jeszcze lepszego.

Nawet w przypadku postaci, które nie pojawiają się (o ile wiem, choć nie pomijam nieprzyzwoicie dobrze ukrytego jajka wielkanocnego) w Breaking Bad, takich jak Kim i Nacho, to ich nieobecność buduje warstwy na warstwach najbliższych im osób. . W tym przypadku to Jimmy, a teraz Gus Fring. Jimmy nie tylko staje się drobnym handlarzem w Breaking Bad, ale ze względu na jego związek z Kim w Better Call Saul – znowu taki, który może rozgrywać się przez wiele sezonów – wiemy, że wysadził w powietrze każdy osobisty i zawodowy związek w swoim życie w pewnym momencie. Nacho również można uznać za zmarłego, zabitego przez nikczemnego mistrza marionetek Gusa Fringa – co sprawia, że ​​udany plan Walta, by zabić go z udziałem Hectora, sprowadzony do jednego żartu w Breaking Bad, ma o wiele większą wagę. Po pierwsze, ponieważ wiemy, jaki jest potężny, a po drugie, ponieważ wiemy, jak Hector dostał się w ten sposób – dzięki pomocy Nacho. To ironia za ironią, ale jedno nie może działać bez drugiego.

Oba programy są ze sobą w ciągłym dialogu, a każdy z nich pomaga uczynić z drugiego lepszy program. Prequele mają tendencję do unikania tego, zamiast tego ufając, że widzowie będą zauroczeni wyłącznie tym, co było wcześniej. Better Call Saul jest zatem prawdziwą okazją, zarówno jako przedstawienie stojące na własnych nogach, jak i właściwy pierwszy rozdział Breaking Bad.



Nie próbuje przebić oryginału

Ale oto rzecz o Better Call Saul. Nigdy nie próbuje przebić tego, co było przed nim. To program, który skręca w zupełnie innym kierunku, ponieważ szczerze mówiąc, nie było sensu konkurować z Breaking Bad. Jasne, wciąż są strzelaniny i wspaniale nakręcone sceny na pustyni Albuquerque, ale opowieść Jimmy'ego McGilla to zupełnie inna bestia. Jest intymny i rutynowo wypełniony ciszą, która mówi o wiele więcej niż machismo Breaking Bad kiedykolwiek mogło.

Weźmy jako studium przypadku sezon 4, odcinek 3 Something Beautiful. W nim Nacho musi pomóc w wyreżyserowaniu przeboju w Salamance i za swoje kłopoty dostaje kulę w brzuch, by, słowami zbirów Gusa Fringa, Sprawić, by wyglądało realistycznie. Nacho pozostaje z prostatą na zakurzonych piaskach anonimowej drogi w Albuquerque, podobnie jak Walter White został w Ozymandias. Ale na tym podobieństwa się kończą. Nie każemy Nacho iść do miasta w wielkim planie zemsty a la finał serii Breaking Bad. Nie: zamiast tego słyszymy, że Nacho mówi może dwa słowa do końca odcinka. Zamiast tego jego skóra żółknie, a oczy bledną, gdy przechodzi leczenie.

Czytaj więcej

25 najlepsze programy na Netflixie powinieneś teraz oglądać

Better Call Saul wykorzystuje swoje mocne strony i tworzy własne cechy. To nie jest spektakl o wielkiej sile człowieka – to spektakl o tym, jak człowiek przegrywa moc – a potem niewiele ma o niej do powiedzenia. Nie, to ja pukam, nie, wygrałem, tylko człowiek, któremu powiedziano, że nadal może umrzeć na infekcję jelit. Jest paskudny i konieczny i mówi o przedstawieniu, w którym króluje cisza, a nie przemoc. Prequele, takie jak Krypton i Fear the Walking Dead, tak często próbują podnieść stawki, że w porównaniu z nimi serial, z którego się wykręca, wydaje się małymi ziemniakami. Lepiej Call Saul zna swoje miejsce, to na pewno.

Lepiej więc zadzwoń do Saula jest dowodem na to, że prequele nie muszą być podporządkowane swoim przodkom. W rzeczywistości program działa jako szablon dla każdego telewizora, który próbuje naśladować lub składać hołd innemu, prequel, spin-off lub cokolwiek innego. To program, który obiecuje jedno – upadek Jimmy'ego McGilla – i otacza go tak wieloma postaciami z peryferii, które wysuwają się na pierwszy plan, że nie tylko sprawiają, że serial jest znacznie bardziej złożony, niż miałby być, ale także sprawia, że ​​Breaking Bad jest jeszcze lepszy. . To nie lada wyczyn – i właśnie dlatego jest to jeden z najlepszych programów, jakie kiedykolwiek powstały.

Czy Better Call Saul jest programem roku? Jest o wiele więcej nowe programy telewizyjne po drodze, czekając na koronę.