211service.com
Dlaczego Call of Duty 4: Modern Warfare to jedna z najlepszych gier, jakie kiedykolwiek powstały
Mów, co chcesz o serii Call of Duty, ale pierwsza Modern Warfare zasługuje na miano jednej z najlepszych gier, jakie kiedykolwiek powstały. Coroczne wydania i zmęczenie franczyzą odwróciły wielu byłych fanów, a popularność serii sprawiła, że stała się tak duża wśród rzekomych „braci” tłumów, że bardziej wyrafinowani gracze zachowują się tak, jakby musieli uciekać od potęgi trybu wieloosobowego. Ale zanim pojawiły się wszystkie sequele i spory popularności, Modern Warfare zaskoczyło nas kinową, interaktywną rozgrywką, wysoce dopracowaną mechaniką i jednymi z najlepszych konkurencyjnych trybów dla wielu graczy dostępnych na konsolach. Nawet dzisiaj oryginalna Modern Warfare jest jedną z najlepszych strzelanek tego pokolenia.

Ale co sprawia, że Modern Warfare jest tak wspaniałe? Cóż, każda z jego części może samotnie stać na swojej indywidualnej wielkości. Miała wciągającą, kinową kampanię dla jednego gracza, która zapewniała emocjonalne (nie wspominając o ekscytujących) wrażenia podczas odgrywania dramatycznych wydarzeń z historii z perspektywy bohaterów. Ale kampania była małymi ziemniakami w porównaniu z głównym trybem dla wielu graczy w serii. Wciągająca akcja online nie mogła zostać pokonana, nawet stawiając czoła molochowi z gatunku strzelanek, Halo 3, i pokonując ukochaną serię Bungie we własnej grze. Tryb wieloosobowy Modern Warfare zrewolucjonizował sposób grania w nowoczesne strzelanki, wprowadzając nowe standardy gatunku, takie jak premie do profitów i system progresji, a także połączył swoje innowacje z niezrównaną kontrolą i dopracowaniem. Modern Warfare było i nadal jest kompletnym pakietem.

Akcja kampanii wykroczyła poza zwykłe konwencje strzelanek tamtych czasów i stworzyła pierwszoosobowe doświadczenie filmowe, które stawia graczy w roli bohatera akcji kinowego kalibru. Na pierwszym poziomie biegniesz przez zalany statek towarowy jako agent operacyjny SAS Soap McTavish, z wodą rozpryskującą się na twojej twarzy, migającymi światłami alarmowymi i eksplozjami wstrząsającymi ziemią spod twoich stóp. Później gołymi rękami atakujesz szyje psów. Sprawy stają się jeszcze bardziej intensywne, gdy ściga cię helikopter, gdy wystrzeliwujesz rakiety w ścigających z poruszającej się ciężarówki.
Jednak akcja nie zawsze jest tak szybka. Porywające strzelaniny zostały umiejętnie zbalansowane przez dramatyczne sekwencje, które pozwalają cieszyć się scenerią. Jednym z najbardziej przerażających momentów jest wyciąganie ciała z katastrofy helikoptera po tym, jak otoczyła nas eksplozja nuklearna, a następnie cudownie patrzysz na opad nuklearny. Następnie jest poziom, w którym obsługujesz śmigłowiec bojowy AC-130 i strzelasz wybuchowymi pociskami ze swojego bezpiecznego oka z nieba. To wszystko jest niesamowicie wciągające. Nawet w wolniejszych misjach skradania się będziesz siedział na skraju siedzenia.

W misji All Ghillied Up grasz jako nowicjusz John (kapitan) Price — u boku swojego mentora, kapitana MacMillana — na jednym z najbardziej wciągających poziomów, aby uświetnić strzelankę pierwszoosobową. Prawie nie naciskasz spustu – przynajmniej dopóki nie rozpęta się piekło po nieudanej próbie zabójstwa. Pierwsza połowa poziomu jest stosunkowo wolna, ale niesamowicie wciągająca. W pewnym momencie jesteś zmuszony leżeć w trawie z plutonem żołnierzy maszerujących przez grzbiet wzgórza w twoim kierunku. Zanim się zorientujesz, dziesiątki żołnierzy przechadzają się zaledwie kilka stóp od ciebie, a twoją jedyną ochroną jest kamuflaż z twojego kombinezonu maskującego. Jesteś bezradny – i to jest niesamowite.