211service.com
Dlaczego kocham: Osiągnięcie Zombie Chopper w Half-Life 2
Nie jeździmy do Ravenholm - a jeśli kiedykolwiek przypadkowo tam trafimy, to my nigdy obejść się bez pakowania ciepła. Ludzka kryjówka na obrzeżach City 17, Ravenholm, dobiegła przerażającego końca, gdy ziemscy dyktatorzy-ślimaki zbombardowali to miejsce wygłodniałymi krabami, zamieniając ludność w stado dzikich półtrupich. Oprócz bycia głęboko przerażające i obrzydliwe , to także miejsce, w którym po raz pierwszy spotykasz najgorszych potwornych wrogów Half-Life 2, takich jak okrutne szybkie zombie, potężne trujące zombie i niekończące się fale upiornych stworzeń, przed którymi ledwo możesz uciec, nie mówiąc już o walce.
To nie jest szczęśliwe miejsce i nie jest to miejsce, w którym chciałbyś zostać złapany z czymś mniejszym niż pełny arsenał – chyba że czujesz się kreatywny aż do samozniszczenia. Następnie możesz strzelać do osiągnięcia Zombie Chopper, które wymaga od ciebie „przejścia przez Ravenholm, używając tylko Gravity Gun”, broni, która nie zawiera amunicji i może w najlepszym razie wystrzeliwać przedmioty, które znajdziesz na podłodze, z dużą prędkością. Więc w zasadzie wpadasz do pokoju pełnego wrzeszczących obrzydliwości i masz nadzieję, że to kartonowe pudełko ich powstrzyma.

Na pierwszy rzut oka Zombie Chopper to domena wyłącznie dla poszukiwaczy wyzwań i ćpunów za osiągnięcia, zaprojektowana tak, aby była jak najtrudniejsza, aby wydłużyć czas gry bez dodawania niczego innego wartościowego. I przyznam, że mój niegdyś wielki głód ukończenia osiągnięć jest tym, co mnie do niego przyciągnęło. Ale po przejściu tej krwawej gehenny, wzdychając drżąco z ulgą, gdy dotarłem do dosłowne światło na końcu tunelu i osiągnięcie zaskoczyło, zdałem sobie sprawę, że naprawdę nie było tak źle. W rzeczywistości brak broni zmusił mnie do kreatywnego myślenia o mojej sytuacji i wykorzystania wszystkiego wokół mnie na swoją korzyść, w sposób, którego nigdy bym nie miał.
Chociaż uwielbiam strzelanki, ich odpowiedź na większość problemów jest dość uproszczona: strzelaj, aż umrze, i powtarzaj. Musisz rozciągnąć mięśnie psychiczne, aby dowiedzieć się, jak przejść przez niektóre trudne odcinki - jeśli wróg A to tutaj a wróg B to tam , do kogo strzelam pierwszy - ale potem wpadasz w znajomy rowek, który mówi ci, jak postępować. Nawet jeśli masz możliwość przemykania się obok potencjalnych konfliktów, jeśli sobie tego życzysz, nie wymaga to zbyt wiele pomysłowych przemyśleń, ponieważ zazwyczaj zostaną wytyczone optymalne ścieżki, które możesz obrać (nawet jeśli nie są one natychmiast oczywiste).

To, co sprawia, że Zombie Chopper jest tak trudne (i dlatego tak przyjemne), to fakt, że Ravenholm nie został zaprojektowany z myślą o wyłączności Gravity Gun. Postacie rzucają ci broń, którą wyposażasz automatycznie, i często znajdziesz się w obszarach bez odrzuconych obiektów w zasięgu wzroku, w sam raz na te rzeczy lecieć na ciebie z maksymalną prędkością. Wyciągnięcie go oznacza uważne rozważenie każdego wykonywanego ruchu, wymyślenie sposobów osiągnięcia celu, do którego nie jest przygotowane środowisko, oraz umiejętność myślenia w locie, gdy twoje plany się rozpadną, a wszystko to bez możliwości cofnięcia się na twój instynkt strzelca. To nie jest naturalny, pierwotny sposób, w jaki Twój mózg chce sobie z tym poradzić, więc każde wyzwanie, z którym się zmagasz, jest uzasadnionym ćwiczeniem w myśleniu lepszy .
Szczerze mówiąc, to podejście, które chciałbym wypróbować więcej strzelanek. Podczas gdy większość próbuje ocenić, w jaki sposób już działamy i ustalić cele, które są zgodne z tym (co samo w sobie jest umiejętnością, której nie chcę pomijać), niewielu naprawdę rzuca wyzwanie wymyśleniu unikalnego rozwiązania, które nie wymaga ani kul, ani pasywność.

Zombie Chopper udowadnia, że nie tylko może działać, ale może nadać Ravenholmowi zupełnie nowe poczucie wymiaru, całkowicie zmieniając twoją wizję zmagań, z którymi się zmagasz, i twoją zdolność do ich przezwyciężenia. Okazuje się, że naprawdę Móc zabij zombie kartonowym pudełkiem (lub przynajmniej grubą częścią headcraba), a rzucone ostrze piły jest tak samo skuteczne jak strzelba z bliskiej odległości. Dodatkowo, jeśli jesteś lekki na nogach, możesz ścigać się po dachach, zanim diabły na dole w ogóle zorientują się, że tam jesteś. Osobiście poznałem też całkiem zabawny sekret: jeśli biegniesz w ciasnym kręgu, te przerażające, szybkie zombie będą cię ścigać, nie zbaczając z twojej ścieżki, jak gigantyczni, krwawi Pomorzanie, i nie musisz się martwić, że faktycznie cię złapią.
Gdybym nigdy nie próbował zmierzyć się z koszmarami Ravenholm za pomocą chwalebnej maszyny do rzucania, czułbym się jak kolejne nieprzyjemne miejsce, z którego uciekłem, strzelając. Ale z tą odrobiną osiągnięć na moim koncie Xbox (tak, gracze konsolowi też kochają Half-Life), moja pamięć o tym miejscu jest o wiele pełniejsza i bogatsza, i do dziś myślę, że uczyniło mnie to trochę mądrzejszym.