Dlaczego Los Santos jest najbardziej kultowym miastem Grand Theft Auto





Francuski powieściopisarz Henry De Montherlant napisał: Szczęście pisze białym atramentem na białej kartce. Argumentował, że od Charlesa Dickensa do Iana McEwana w umyśle tkwią tylko tragedie, procesy, aberracje i złoczyńcy; dobrzy ludzie i dobre rzeczy, które im się przytrafiają, są, poza kilkoma godnymi uwagi wyjątkami, nie do zapomnienia. Jest to przekonanie, które najwyraźniej charakteryzuje twórczość Rockstar North, twórcy serii Grand Theft Auto, której galeria gangsterów, gangsterów i oszustów rozmazuje na naszych ekranach mroczne historie przez ostatnie 17 lat. Nasi bohaterowie kłamią i oszukują za każdą ostatnią złotówkę, miażdżąc w piasek głowy tych, na których się wspinają, a tym samym odciskając się w naszych wspomnieniach.

Ale jeśli nikczemnej obsadzie GTA brakuje piękna, światy, które zamieszkują te postacie, emanują tym. I chyba nie bardziej niż Los Santos, upieczony słońcem fikcyjny odpowiednik Los Angeles, który objął wiodącą rolę w San Andreas z 2004 roku i jak dotąd najbardziej udany tytuł w serii. GTA 5 . Widzenie go wywołuje wrażenie, które pozostaje w umyśle – nie tylko ze względu na wygląd i widoki, ale także ze względu na niezachwiane poczucie miejsca. Rozległa geografia GTA 5, 49 mil kwadratowych rzeczy, rozciąga się od międzynarodowego lotniska Los Santos na południu miasta, przez centralną dzielnicę, graniczącą z autostradami Del Perro i La Puerta oraz rzeką Los Santos, aż do Dolina Tongva, nad górami San Chianski i z powrotem do hrabstwa Blaine i chlupoczącego oceanu za nimi. Ale miasto jest centralnym punktem dramatu gry, wir ludzkiego życia, świateł i aktywności, w który jesteśmy nieodparcie wciągani.

Los Angeles jest, być może, czymś więcej niż subtelnie wypaczonymi grami z Miami i Nowego Jorku w innych grach GTA, idealną scenerią dla serii. Wyobraź sobie miasto pełne ludzi bezwzględnie dążących do bogactwa, sławy i samodoskonalenia, za wszelką cenę, zaprasza podręcznik GTA 5. Tam, gdzie wszyscy, których spotkałeś, byli albo celebrytami, próbującymi być celebrytami, albo kiedyś celebrytami… Rzeczywiście, jest to miasto zestawień, od ultra-bogatych gwiazd filmowych, które zamieszkują rozbrzmiewające echem rezydencje Beverly Hills (lub Rockford Hills w fikcja Rockstara) dla bezdomnych, którzy włóczą się wzdłuż Skid Row (Mission Row). Jest tam smog, wydmuchiwany przez zaolejony ruch na ośmiopasmowych autostradach, które pokrywają jedne z najbardziej spektakularnych wybrzeży w całej Ameryce. Jej cementowe równiny ocierają się o zalesione zbocza gór; helikoptery policyjne brzęczą obok skrzeczących orłów. Saul Bellow pisał o tym miejscu: „W Los Angeles zebrano wszystkie luźne przedmioty w kraju, jakby Ameryka została przechylona, ​​a wszystko, co nie było mocno przykręcone, zsunęło się do południowej Kalifornii. Czy jest lepsze miejsce dla Rockstar North, aby zająć się ludzkim szczątkami współczesnej Ameryki niż tutaj, w pomieszanym hrabstwie?



Podobnie jak w przypadku całej fikcji Rockstar, Los Santos jest połączeniem rzeczywistości i wyobrażeń. „Santos” w jego nazwie oznacza „świętych” po hiszpańsku, typową podwójną grę słów Rockstar, walczących z „aniołami” w prawdziwym Los Angeles i grających z nieświętymi postaciami, które przemykają przez krajobraz gry. Zespół GTA 5 podobno przeprowadził ponad sto dni badań w Los Angeles, wykonując tysiące zdjęć i niezliczone godziny nagrań wideo.

Dokładne badania są widoczne, nawet w zboczonych nazwach: Bunker Hill w Los Angeles staje się Pillbox Hill, Bel Air zmienia się w Richmana, Hollywood, a jego oznakowanie przemienia się w Vinewood, a Compton staje się zubożałym, rozdartym gangiem Davisem. Miasto nie jest dokładnym odtworzeniem Los Angeles, ale w pewnym sensie jest rekreacją dopracowaną do perfekcji. Słynne zabytki są obecne i poprawne, podobnie jak najważniejsze dzielnice mieszkaniowe. Ale tłuszcz został przycięty, rozrost naprężony – operacja miejska mająca na celu poprawę tego, czego planiści miasta nigdy nie mogliby przewidzieć ani nie mogli sobie poradzić w prawdziwym świecie. Zawartość świata gry jest znajoma, ale skondensowana; to Los Angeles snów, nawet jeśli w kategoriach narracyjnych są one często koszmarami.



W sierpniu tego roku Aaron Garbut, dyrektor artystyczny odpowiedzialny za stworzenie Los Santos, opowiadał o tym, co uważa za najciekawszy atut miasta. Budynki, ludzie, samochody, architektura, a nawet smog, wszystko skupia się wokół słońca, powiedział. W mieście jest bieda, przemoc i prawdziwy dno miasta, ale to słońce dopada cię jako pierwsze. Punkt widzenia Garbuta powtarza się w grze, która odnosi się do miasta jako miejsca, w którym bogactwo natury oznacza, że ​​możesz cieszyć się idealną pogodą przez cały rok i gdzie powietrze [jest] tak dobre, że [możesz] dosłownie je zobaczyć i posmakować.

Odważ się marzyć, bo to miasto istnieje, Rockstar North zaprasza z typową przesadą. Ale to prawda. Los Santos istnieje częściowo w Los Angeles naszej rzeczywistości, częściowo w zerach i jedynech wyrytych na dysku gry, ale co najważniejsze i najtrwalsze w naszych umysłach, gdzie jego konkretne kontury stały się częścią naszego wewnętrznego zasobu mapy myśli.



Stań na najjaśniejszych zabytkach Los Santos – Maze Bank Tower, znaku Vinewood, a nawet końcu molo Del Perro (pięknie oddany hołd molo w Santa Monica). Tam, obserwuj, jak słońce obraca się na niebie i jasny siniak od białego przez żółty do fioletowego i wiedz, że w tym mieście szczęście nie pisze się na biało.

Przeczytaj więcej z Edge tutaj. Lub skorzystaj z nasze oferty subskrypcji do wydań drukowanych i cyfrowych.