Dlaczego Luke wygląda inaczej pod koniec Ostatniego Jedi? Dyrektor Rian Johnson wyjaśnia





UWAGA: spoilery do Star Wars: The Last Jedi przed nami!

Chociaż Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi zaczyna się od przedstawienia Luke'a Skywalkera jako chrupiącego starego pustelnika z niebieskim mlekiem w brodzie, pod koniec filmu widzimy, że Luke wydaje się wyglądać jak jego młodsze ja, gdy staje twarzą do Kylo Ren na powierzchni Crait. Nie myśl o oryginalnej trylogii, ale z zadbaną brodą, bez siwych włosów i tradycyjnym strojem Jedi, w przeciwieństwie do jego znoszonej kosmicznej kurtki.

Oczywiście wkrótce okazuje się, że Luke nie jest faktycznie na Crait. Jest to mentalna projekcja, której Luke używa do odwrócenia uwagi Kylo Rena, aby kilku pozostałych członków Ruchu Oporu mogło uciec. Ale mimo to, po co zmieniać to, jak on wygląda? I czy Kylo nie powinien był zauważyć, że Luke dzierży miecz świetlny, który właśnie został zniszczony? Scenarzysta i reżyser Rian Johnson ujawnił niedawno swoje uzasadnienia dla tej sceny: IGN .



Po pierwsze, szabla: „Prawda jest taka, że ​​widzimy, jak miecz świetlny pęka na pół [ale] Kylo widzi oślepiający błysk światła i traci przytomność, a potem Rey zabiera miecz świetlny, zanim się obudzi. Więc jeśli naprawdę chcesz się w to zagłębić i uzyskać wyjaśnienie, możesz powiedzieć, że nie wie w 100%, co się stało z mieczem świetlnym. W porządku, wydaje mi się to trochę marne, ale także wiarygodne.

Jeśli chodzi o fryzurę i strój, rozumowanie Johnsona jest nieco bardziej solidne. „[Luke] w zasadzie dostosowuje tę projekcję, aby wywrzeć maksymalny wpływ na Kylo. Wie, że pięta achillesowa Kylo to jego wściekłość, i dlatego trochę sprawia, że ​​wygląda młodziej, tak jak Kylo widziałby go ostatnio podczas ich konfrontacji w świątyni, i dlatego postanowił zabrać tam miecz świetlny dziadka Kylo ; miecz świetlny, który Kylo krzyczał na Reya: „To moje, należy do mnie”.

Jestem pewien, że niektórzy, którzy widzieli ten film, doszli już do tego wniosku, ale w filmie pełnym półprawd i pytań bez odpowiedzi miło jest usłyszeć to prosto od człowieka odpowiedzialnego.