Dlaczego Team Fortress 2 to jedna z najlepszych gier, jakie kiedykolwiek powstały





O jakim roku mówimy? Pytanie należy zadać, ponieważ Team Fortress 2 firmy Valve jest w tym sensie jak Madonna, gdzie każdy okres wymyślania i ponownego odkrywania gwarantuje sam w sobie uznanie, w wielu przypadkach gwarantuje włączenie się do tej listy na własną rękę, ale razem wzięte, kończą się formą prawdziwy obraz wielkości .

Powiedzmy, że jest rok 2006. Valve od jakiegoś czasu bawi się emocjami fanów Half-Life 2 i, być może jako usprawiedliwienie, firma sygnalizuje powrót swojego kultowego, ulubionego moda do Quake'a w Team Fortress 2. Jeszcze lepiej, gra pojawi się jako dodatek do nieposkromionego Orange Boxa, który zawiera również Half-Life 2, jego dwa rozszerzenia oraz molocha w oczekiwaniu, Portal. (I zanim przejdziemy dalej, po prostu zatrzymajmy się, poświęć chwilę i podziwiaj absurdalną, prawdopodobnie nigdy nie do przebicia wartość Pomarańczowego pudełka. Odetchnij tą dygresją; to jest dobre dla ciebie.)

Szybko stało się jasne, że Valve ma zamiar zrobić dobrze Team Fortress 2. Począwszy od Meet the Heavy w maju 2007 roku, studio wydało zręcznie wyprodukowane i jednolicie zabawne promocje dla każdej z dziewięciu klas gry, ruch, który zapewnił definicję i osobowość tego, co w przeciwnym razie mogłoby być oparte na liczbach klas. strzelec. Nagrania uwypukliły również różnice w każdej postaci, ich mocne i słabe strony, co posłużyło jako wczesna wskazówka ogólnego balansu w Team Fortress 2.



Widzisz, poza przepychem i rozmachem swojej promocji, Team Fortress 2 jest w rzeczywistości bardzo, bardzo dobrą strzelanką opartą na klasach. Można powiedzieć, że najlepszy w swojej klasie. Równoważenie punkt-kontrapunkt sprawiło, że zwiadowcy krążyli wokół demomenów, demomeni niszczyli inżynierów, inżynierowie niszczyli pirotechnikę, pirotechnicy palili zwiadowców, a żołnierze rozbijali mózgi żołnierzy. Ta lista mogłaby być długa.

Mecze z założenia przeradzają się w kontrolowany chaos, w którym gracze wpadają w amok lub pracują razem na niezliczonych mapach, ścigając inteligencję lub przepychając ładunki lub zdobywając punkty. Mapy są intuicyjne, konflikt jest tam, gdzie powinien być, a nowym graczom zajmuje bardzo mało czasu, aby nauczyć się ich układu na tyle, by być uciążliwym.



Valve ostatecznie oddzieliło Team Fortress 2 od The Orange Box; chociaż warto zauważyć, że nawet jeśli to kosztuje, to prawie nic nie kosztuje. Były darmowe weekendy i wakacje kosztujące tak biznesowo zadziwiające, że można było żałować licznikom fasoli Valve za niewłaściwą wycenę produktu.

Jest już rok 2008, a Valve masowo przeprowadza remonty klasowe w stałym tempie. W rzeczywistości remont może prowadzić do niedopowiedzenia. Dzięki tym aktualizacjom Valve od razu całkowicie zmieniło rozgrywkę w Team Fortress 2, a potem ponownie utrzymało rzeczy w zasadzie bez zmian. Zrobiło to, ponownie umiejętnie chodząc po linie równoważenia dawania i brania dla każdej z dziesiątek dodanych nowych broni (za darmo, pamiętaj). Ponadto każdy przedmiot, czy to Wyszczerbca Demomana, czy Kanapka Grubego, tylko wzmacniał ogromną osobowość gry.