DmC Devil May Cry - 8 powodów, dla których konieczne było ponowne uruchomienie Ninja Theorys i może być niesamowite

O wy, małej wiary!





Co jest nie tak? Smutne, że Dante, którego znałeś i z którym dorastałeś, został zastąpiony jakimś punkowym dzieciakiem? Przepraszam. To musiało się stać. Ale zanim zaczniesz protestować, zastanówmy się, czy może to być nie tylko niezbędna aktualizacja, ale i niesamowita.

Seria Devil May Cry była gotowa na zmiany – do licha, potrzebowała jednej, bardzo, i jest duża szansa, że ​​ponowne uruchomienie Ninja Theory jest właśnie tym, czego potrzebowało DmC, aby przywrócić trafność.

To nie jest kontynuacja



Fabuła Devil May Cry powikłała się w ciągu ostatnich kilku gier. Dante ma syna... albo... klona czy coś. I wyglądał dokładnie jak Dante, z wyjątkiem tego, że miał demoniczną rękę. Ale może rzeczywiście był synem Vergila. Sprawy były skomplikowane i było dużo bagażu, który musiałby zostać przeniesiony na sequel, a nawet prequel.

Dlatego cieszymy się, że DmC tak nie jest. Ninja Theory nie musi wyjaśniać niczego z poprzednich gier Capcom. Zamiast tego może żyć samodzielnie, nie będąc przywiązanym do ustalonych sytuacji.

W rzeczywistości odbywa się w alternatywnym wszechświecie

Nawet lepiej niż to, że nie jest sequelem lub prequelem - jest to zestaw do ponownego uruchomienia w alternatywny wszechświat , co oznacza, że ​​tak naprawdę nie musi mieć każdy powiązania z poprzednimi grami. Niejeden.

Daje także Ninja Theory szansę na zbudowanie własnego wszechświata od podstaw. Może tworzyć nowych wrogów, nowe postacie i nowe środowiska, zachowując to, co kochaliśmy w poprzednich grach Devil May Cry (czerwona kurtka Dantego, niesamowita walka) bez poczucia przywiązania do… mniej gwiezdnych aspektów (wszystko w Devil May Cry 2 ). Żadnego dziwnego syna z ramieniem demona, żadnego brata w separacji.

Ta historia może mieć (trochę) sens (być może)

Nie będąc sequelem, prequelem, a nawet osadzonym w tym samym wszechświecie, Ninja Theory może zrobić to, czego nigdy nie była w stanie zrobić seria Devil May Cry: mieć dobrą historię. Mów, co chcesz o Enslaved i Heavenly Sword, ale obie gry miały fantastyczne postacie i silną narrację. Nie będąc związanym z przeszłymi historiami Capcom, Ninja Theory może zrobić tę pierwszą grę Devil May Cry z historią, która rzeczywiście ma sens.

Devil May Cry 4 był rozczarowujący

Podobał nam się Devil May Cry 4, kiedy wyszedł kilka lat temu, i nie cofamy się w naszych miłych słowach. To była kompetentna przygoda typu hack-and-slash z kilkoma fajnymi bitwami, ale… to naprawdę wszystko.

Historia nie była aż tak interesująca, a nowe postacie nie były świetne. W Devil May Cry zawsze chodziło o podbijanie ostatniej gry, a Devil May Cry 4 tego nie robił – jakby zgasł w chmurze iskrzącego się smogu. Było oczywiste, że Capcom po prostu nie wiedział, co zrobić z DMC, co doprowadziło do niezadowalającego doświadczenia.

Bayonetta pod każdym względem pokonany przez DMC Devil May Cry

...a potem wyszła Bayonetta i była najlepszą grą Devil May Cry od lat. Co więcej, Bayonetta była najlepszą grą Devil May Cry, jaką mogliśmy sobie wyobrazić. Platinum Games zasadniczo wyciągnęło Uncharted, zabijając grę, którą zainspirował, będąc o wiele lepszym niż kiedykolwiek.

Ale wraz ze śmiercią starego sposobu pojawia się możliwość nowego. Teraz Ninja Theory nie jest poślubiona dokładnie takim stylem rozgrywki. Jasne, nadal będzie trochę żonglowania złymi facetami, ale nie trzeba kopiować i wklejać starej mechaniki. Bayonetta już to zrobiła w tej dziedzinie, więc dostali licencję na trochę więcej eksperymentów, czego prawdopodobnie nie mogliby zrobić, gdyby wciąż było miejsce na rozwój tego gatunku.

Styl artystyczny jest fenomenalny

Gry Ninja Theory zawsze wyglądały znakomicie i w niesamowity sposób dostosowały swoje interesujące graficzne podejście do DmC. Surrealistyczny świat dobrze pasuje do Devil May Cry, a rozpadające się miasto Limbo wygląda fantastycznie.

Nie możemy nawet oddać sprawiedliwości słowami. Po prostu obejrzyj poniższy film, zobaczysz, co mamy na myśli. Więc. Piękny.

Teoria Ninja jest niesamowita

Na serio. Teoria ninja to naprawdę świetny. Zarówno Enslaved, jak i Heavenly Sword deweloper udowodnił, że jest w stanie stworzyć ciekawe postacie i historie, i choć obie gry miały swoje wady (Heavenly Sword był za krótki, a Enslaved był trochę zabugowany), nadal były wzorowymi grami przygodowymi.

Jest niewielu programistów, którzy mają potencjał, aby stworzyć lepszą grę DmC. Ninja Theory to idealny wybór, aby poprowadzić ukochaną serię w nowym kierunku bez poświęcania jej serca i nie może być w bardziej zdolnych rękach.

Emo Dante nie jest wcale głupszy niż stary, ekstrawagancki, bez koszuli Dante

Większość uważa Devil May Cry 3 za najlepszą w serii. W pierwszej scenie gry Dante siedzi bez koszuli i je pizzę, kiedy zostaje przerwany przez atak demona. Kontynuuje bicie wszystkich wrogów, wciąż jedząc pizzę, wykonując losowe ruchy dyskotekowe i wypowiadając od czasu do czasu hasło, podczas gdy gra niesamowita muzyka.

Dante jest żółwiem ninja.

Tymczasem nowy Dante jest młody i ma czarne włosy, a podobno jest dziwakiem? Bądźcie prawdziwi ludzie. Dante, którego znasz i kochasz, jest zwariowany, głupi i banalny. Przestań zachowywać się, jakby był kimś więcej niż profesjonalnym zapaśnikiem machismo. Tak na poważnie, spędza połowę Devil May Cry 4 z dziwną różą w ustach. Przynajmniej daj szansę emo Dantem, zanim go ukrzyżujesz – wyobraź sobie, ile byśmy teraz przewrócili oczami, gdyby pierwszy wydany obraz Dantego miał go bez koszuli z różą w ustach. Ilość przewróconych oczu ustanowiłaby światowe rekordy.

Dodatkowo, jeśli tak bardzo tęsknisz za starym Dantem, możesz po prostu odtworzyć wszystkie stare gry w jakości HD, co daje mnóstwo okazji do oglądania Dantego bez koszuli jedzącego pizzę.