211service.com
Dungeons and Dragons: Dark Alliance zapomina, co jest fajnego w graniu w D&D
(Źródło zdjęcia: Czarodzieje Wybrzeża)
Aby zrozumieć, dlaczego Dungeons & Dragons: Dark Alliance to frustrujące podejście do legendarnej serii gier RPG, musisz wiedzieć, jak to jest być naprawdę zmierzyć się z nim w Dungeons & Dragons. Kiedy twoja postać przedziera się przez własne problemy, reaguje na stale zmieniające się sytuacje i po prostu próbuje trzymać się szybko zmieniającej się sytuacji. Zasadniczo jest to reaktywność i jest to coś, czego w ciągu kilku godzin spędzonych z Dark Alliance znalazłem braki.
Teraz reaktywność może wydawać się puszystym terminem, jeśli chodzi o grę, ponieważ wszystko jest w pewnym sensie reaktywne, więc pozwólcie, że wyjaśnię. Mówię o tym, jak twoje działania mogą mieć niezamierzone konsekwencje. Na przykład był czas podczas sesji na stole, w której użyłem zaklęcia kuli ognia w miejscu, które było w szczególności łatwopalny, zmieniając to, co powinno być dość rutynowym czołganiem się do lochów, w szaleńczy wyścig z czasem, ponieważ dostałem bardzo jasną lekcję, co to znaczy bawić się ogniem. Fani Divinity: Original Sin dobrze znają ten styl reaktywności, w którym działania mają logiczne konsekwencje. Ale w Dark Alliance brakuje tego na scenach, w których grałem do tej pory.
Przeciąganie

(Źródło zdjęcia: Czarodzieje Wybrzeża)
Combat in Dark Alliance nie jest tak naprawdę zainteresowany tym kierunkiem. Jasne, są pomysły, które na to wskazują, takie jak wybuchające beczki, które można zdetonować lub zatruć, przez które można nakłonić wrogów do przejścia, ale w istocie chodzi głównie o okładanie pięściami. Po prostu uderz wroga wystarczająco dużo razy, aż jego punkty wytrzymałości spadną do 0, od czasu do czasu parując, aby zwiększyć wytrzymałość, dzięki czemu możesz dalej wymachiwać bronią. W pewnym sensie jest to zgodne z innym poczuciem walki w Dungeons and Dragons, typu, w którym twoja drużyna rzuca kośćmi w ścianę i ma nadzieję, że liczba w końcu się utrzyma. Jak pewnie można wywnioskować z mojego tonu, mniej lubię ten.
Jak możesz sobie wyobrazić w przypadku gry wydanej w Roku naszego Pana 2021, Dungeons & Dragons: Dark Alliance próbuje urozmaicić walkę poprzez formę łupów, z szeroką gamą zbroi i broni, wszystkie z własnymi numerami i statystyki, które obiecują, że zabijanie wrogów jednym dotknięciem będzie szybsze. Niezależnie od tego, czy chcesz obwiniać Dungeons & Dragons za wprowadzenie tak wielu koncepcji, które gry szczypią od lat, czy Destiny za dostarczenie szablonu, jak sprawić, by łupy można było sprzedawać, jedynym powodem, dla którego Dark Alliance ma ten system, jest to, że jest to franczyza, która go zrodziła , ale przynajmniej zapewnia pewną kontrolę nad postacią, którą grasz.
Wiedza i porządek

(Źródło zdjęcia: Czarodzieje Wybrzeża)
Nie tylko walka wydaje się nie na miejscu, ale także gra skupia się na czterech postaciach – Drizzcie, Catti-brie, Bruenorze Battlehammer i Wulfgarze – którzy pochodzą z serii powieści Legenda Drizzta. Zamiast tworzyć własną postać, wcielasz się w postacie z rozszerzonego świata franczyzy, a to odbiera agencji kształtowania osobowości, którą można wyzwolić w Faerunie. Z logistycznego punktu widzenia ma to sens, ale wydaje mi się sprzeczne z tym, co osobiście kochałem w graniu w Dungeons & Dragons przez ostatnie 18 miesięcy.
Teraz nie zamierzam udawać, że jestem zamierzoną publicznością gry. Z drugiej strony nie jestem do końca pewien, kto jest. Jako ktoś, kto zwrócił się do gry z grupą przyjaciół, aby dać nam sposób na utrzymywanie kontaktu podczas pandemii, ujawniam w nim umiejętność tworzenia własnej historii, przeciwstawiania się dobrze ułożonym planom naszego mistrza gry i próbując zmienić wszystko w trochę. Wszechświat Faerunu i jego wielu piętrowych mieszkańców w najmniejszym stopniu mnie nie interesuje iz radością przyznaję, że może dla bardziej sękatych weteranów.
Ale czy będą szczęśliwi, mogąc przebić się przez kampanię, w której wspaniałość i spektakl w stylu Władcy Pierścieni zastąpią historie oparte na postaciach, do których są przyzwyczajeni? Czy spojrzą na punkty kontrolne Krótkiego Odpoczynku i kiwną głową z uznaniem, że użyto terminu z RPG, czy też będą zdezorientowani przypomnieniem, że jest to tak wielkie odejście od gry, którą kochają. Nie każda adaptacja musi być odtworzeniem materiału źródłowego w skali 1:1, ale powinna dawać iskrę, która sprawiła, że oryginał stał się tak uwielbiany, a do tego Dark Alliance nawet się nie zbliża.
Chcesz zagrać w Dungeons and Dragons, ale nie wiesz jak? W takim razie zechcesz przeczytać nasz przewodnik dalej jak zacząć grać w D&D .