Dusza wczesnych lat 2000 wciąż płonie w Soul Calibur 6





Większość ludzi, których pytałem, wydaje się sądzić, że Soul Calibur osiągnął szczyt w drugim wpisie. Nie zrozum mnie źle: kultowa seria gier walki 3D firmy Bandai Namco – w której każdy walczący w pojedynkach jeden na jednego dzierży odrębną broń i może biec w ośmiu kierunkach – zawsze była solidna. Ale w Soul Calibur 2 było coś, co sprawiło, że stał się on hitem głównego nurtu, którego seria nie wydaje się od tamtej pory powielać. Być może była to ekspansywna podróż dla jednego gracza w trybie mistrza broni lub pomysłowe postacie gościnne dostępne wyłącznie na każdej platformie (Link na GameCube – mój system z wyboru w tamtym czasie – z Heihachi Tekkena na PS2 i Spawnem Todda McFarlane'a na Xbox). Ale myślę, że głównym powodem, dla którego SC2 tak jasno świeci w naszych umysłach, jest szybkość i dostępność jego walk typu pick-up-and-play. A po kilku obszernych praktycznych kontaktach z najnowszą wersją Soul Calibur 6, wydaje się, że zespół programistów Project Soul odzyskał magię tego ponadczasowego wojownika z 2002 roku.

Chciałem tylko siedzieć i grać w nieskończoność, czy to przeciwko sztucznej inteligencji, czy ludzkiemu przeciwnikowi. Po prostu bieganie po arenie, eksperymentowanie z różnymi atakami i rozkoszowanie się śmiertelnie wyglądającymi animacjami rzutów to nie lada gratka. To jest coś, czego nie czułem w głównych kontynuacjach Soul Calibur z ostatniej dekady, mimo że kupiłem je wszystkie. Wstyd mi powiedzieć, że Soul Calibur 3 jakoś nigdy nie wyszedł z opakowania termokurczliwego, ale szybko znudziły mnie ciągnące Moc, dzierżące miecze świetlne postacie z Gwiezdnych Wojen w Soul Calibur 4 i niszczące kostiumy Critical Finish mechanik nie dodał wiele ze względu na to, jak rzadko miało to znaczenie. Soul Calibur 5 był przyjemny, ale nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że walka była sztywniejsza i cięższa niż klasyka.

Ta niejasna ospałość została całkowicie wykorzeniona w Soul Calibur 6: ruch jest szybki, ataki są szybkie, a rundy mogą zakończyć się błyskiem, gdy znajdziesz swój rytm. Zarządzanie licznikami wprowadzone w SC5 powróciło i nadal możesz odłamywać kawałki zbroi – ale jest to czysto estetyczne paliwo dla fanów, które od dawna są stałym elementem japońskich gier walki. Udało mi się rzucić okiem na Siegfrieda chowającego się pod zbroją Nightmare po tym, jak mój przeciwnik rozwalił mi hełm z głowy. Mówiąc o estetyce, Soul Calibur 6 napędzany silnikiem Unreal Engine 4 już wygląda fantastycznie, z żywymi kolorami, błyszczącymi efektami cząsteczkowymi i płynnymi animacjami, które nadążają za szybką akcją.



Lista Soul Calibur 6 jest również powrotem do starych dobrych czasów: Mitsurugi, Sophitia, Kilik, Nightmare i Xianghua powracają i operują tak, jak pamiętasz. Poczułem nostalgię, widząc, jak Nightmare wyskakuje z tego pchnięcia w przód w stylu wiertarki, Kilik zmiata przeciwników w powietrze machnięciem laski, a Xianghua wyśmiewa ataki swoją fantazyjną pracą nóg. Historia Soul Calibur 6 dzieje się mniej więcej w tym samym czasie, co oryginalna Soul Calibur, więc możesz spodziewać się, że więcej twoich starych ulubieńców powróci triumfalnie (zamiast grać jako ich funkcjonalnie identyczne potomstwo, jak w SC5). I chociaż prawie na pewno będzie kampania fabularna do przezwyciężenia, prawdopodobnie nie powinieneś wstrzymywać oddechu, aby coś zrobić z przebojową prezentacją historii NetherRealm Studios lub samym bogactwem narracji do naśladowania w sadze Arc System Works.



Jak dotąd ujawniono tylko jedną nową postać: Grøh, czyli Agent w czerni, czyli „Nie pytaj mnie, jak wymówić to ø”. Muszę przyznać, że czuł się trochę zwyczajnie, stojąc obok wszystkich tych serii gotowości; Początkowo pomyliłem go z Z.W.E.I., innym źle nazwanym, nieco zapomnianym bad boyem z SC5. Grøh walczy z Darthem Maulem swoim mieczem o podwójnym ostrzu, który może podzielić na dwie jednoręczne ostrza dla szybszych ciosów, i chociaż nie czuje się tak wyjątkowy z mojego ograniczonego doświadczenia, jego animacje ataku wyglądają elegancko. Jego lekko nijaki wygląd staje się o wiele bardziej interesujący, gdy wchodzi w stan zasilenia – coś, co każda postać może zrobić, wydając jeden metr wskaźnika krytycznego (który obecnie osiąga maksimum przy dwóch paskach). Zmieniony wygląd każdej postaci prawdopodobnie ma coś wspólnego z ich przynależnością do Soul Sword; co ciekawe, druga forma Kilika wygląda dość demonicznie, z rozczochranymi włosami, które przypominają Necalli ze Street Fighter 5.

Jeśli jest coś, co na razie sprawia, że ​​zastanawiam się nad Soul Calibur 6, to jest to Reversal Edge, nowa mechanika, która chwilowo spowalnia pojedynek na szybką wymianę nożyc, papieru i kamienia na trifectę ataku poziomego, ataku pionowego i kopnięcia. . To quasi-kinowe starcie jest ukłonem w stronę sukcesu momentów slow-mo w Tekken 7 i na pewno wygląda fajnie – ale nie jest to najłatwiejsza mechanika do wyjaśnienia lub zrozumienia, a z tego, co mogę powiedzieć, w grze prawie nie ma czytelności (kolor twojej świecącej aury podczas wybranego ataku wydaje się być całkowicie losowy). Aby jeszcze bardziej skomplikować sprawę, możesz także blokować, omijać lub cofać się podczas animacji, jeśli zdecydujesz się na gambit defensywny.



Bycie świadkiem nieoczekiwanego uniku w zwolnionym tempie lub jednoczesnego uderzenia w Tekken 7 zawsze powoduje wzrost poziomu szumu, ponieważ może się uruchomić tylko wtedy, gdy obaj gracze mają mało życia i desperacko chcą ostatecznego ciosu, aby go zamknąć. Ale w Soul Calibur 6 Reversal Edge można wykonać w dowolnym momencie, w nieskończoność (przynajmniej w kompilacji, w którą grałem). Jeśli ktoś spamuje Reversal Edge, są sposoby, aby go ukarać – ale możliwość napompowania hamulca w celu szybkiej gry w zgadywanie w kółko naprawdę szkodzi tempu, co w przeciwnym razie wydaje się szaloną walką. Wolałbym zobaczyć funkcję Reversal Edge, taką jak mechanika Clash Injustice 2, w której każdy gracz może aktywować ten ruch Zdrowaś Maryjo tylko raz (co podwaja się jako trochę budowanie postaci, podczas gdy walczący wymieniają słowa walki). Tak jak obecnie działa, Odwrócenie Ostrze wydaje się po prostu przyspieszaniem, którego początkujący gracze zbyt chętnie nadużywają.

Reversal Edge narzeka na bok, jestem niezmiernie podekscytowany dniem, w którym mogę odebrać kopię Soul Calibur 6 i po prostu godzina na przypadkowych meczach z przyjaciółmi, aż bolą nas palce. Ma już iskrę tego, czego pragnie przeciętny fan gier walki: zgrabna grafika, świetna prezentacja i wysoce przystępne pojedynki, które faworyzują rytmiczne ofensywę i obronę, bez precyzyjnego wykonywania kombinacji i głębokiej znajomości listy ruchów jako warunków wstępnych. Nie ma jeszcze określonej daty premiery, ale Soul Calibur 6 ma zadebiutować w 2018 roku na PS4, Xbox One i PC.