211service.com
Dziedzictwo Jowisza: program Netflix o nowej generacji superbohaterów
(Źródło zdjęcia: Netflix)
„Wszyscy zawsze mi mówią: „Co ten program przyniesie, że inne superbohaterskie rzeczy nie miały wcześniej miejsca?” – mówi Mark Millar, omawiając Dziedzictwo Jupitera, nowy program Netflix oparty na serii komiksów autora o tym samym tytule. „Myślę, że najważniejsza jest etyka samych superbohaterów. Kiedy zaczynają się ze sobą sprzeczać, nagle wychodzi poza superbohatera i supervillain, który napada na bank, co może się trochę powtarzać. Więc przeniesienie tego na wyższy poziom jest dla mnie bardzo ekscytujące”.
Przedstawienie i komiks (narysowany przez Franka Quitely) skupia się na tworzeniu grupy superbohaterów The Union oraz na tym, jak kolejne pokolenie bohaterów radzi sobie z próbą dorównania ich niebotycznym standardom. Drużyną przewodzi Sheldon Sampson (Josh Duhamel), znany również jako Utopian, który spodziewa się, że jedno z jego dwojga dzieci, Brandon (Andrew Horton) – alias Paragon – lub Chloe (Elena Kampouris), uzależniona, która nie chce mieć nic wspólnego z całością styl życia bohatera, by pewnego dnia zająć jego miejsce.

(Źródło zdjęcia: Netflix)
„To dla niego wszystko”, mówi Horton. Cała egzystencja Brandona polega na tym, by stać się Utopianem… Dziedzictwo, które zostawił Utopian, jest tak wielkiego kalibru i jest tak nieosiągalne, że cokolwiek Brandon zrobi, nie może sprostać tym oczekiwaniom. Więc w pewnym sensie jest to dla niego wadliwa misja, ponieważ tak rozpaczliwie chce osiągnąć ten poziom. Ale w oczach The Utopian, w oczach Sheldona, nie jest na to gotowy i nie jest pewien, czy kiedykolwiek to zrobi. Więc to jest skażone dla Brandona, bo bez względu na to, co zrobi, nigdy nie dorówna dziedzictwu, które było wcześniej.
Superbohaterowie są liczni w świecie Dziedzictwa Jowisza. Jednakże, chociaż wszyscy pracują razem w ramach kodeksu moralnego The Utopian, podekscytowanie pojawia się, gdy relacje między tymi zwierzchnikami zaczynają się rozpadać. To rozgrywa się na wielu liniach czasowych, w tym retrospekcje do lat 20. i 30., kiedy Unia – utworzona z The Utopian, jego ewentualnej żony Grace, vel Lady Liberty (Leslie Bibb), jego brata Waltera, alias Brainwave (Ben Daniels), Flare, vel Fitz Small (Mike Wade), Skyfox, vel George Hutchence (Matt Lanter) i Blue Bolt, vel Richard Conrad (David Julian Hirsh) – zyskują swoje moce. W teraźniejszości spotykamy kolejne pokolenie bohaterów, w tym dzieci The Utopian, a jednocześnie pojawia się tajemniczy spisek z udziałem supervilla imieniem Blackstar, który grozi rozerwaniem i tak już rozbitej rodziny. Czasami sprawy stają się zagmatwane, gdy śmigamy w tę i z powrotem między okresami, ale sednem serialu pozostaje relacja między The Utopian i jego rodziną.
„Sheldon Sampson dostrzega dziesięciocentówkę na tarczy księżyca, ale nie ma pojęcia, jak rozmawiać ze swoją 20-letnią córką”, mówi Duhamel, sam Utopian. – Nie wie, jak dodzwonić się do syna. Czuje, że wie, że jest zbyt surowy dla swojego syna, ale wie też, że musi być. I to jest prawdziwe. Na przykład, jak komunikujesz się z rodziną?
Zanim jeszcze zyskał swoje moce, w rodzinie pojawiły się inne napięcia: między Sheldonem a jego bratem Walterem, granym przez Danielsa. A te problemy wynikały z ich własnej relacji z ojcem. „Naprawdę chciałem zbadać, jak to jest mieć Elvisa Presleya jako swojego brata lub Jamesa Deana jako swojego brata – każdego, kto jest milion razy fajniejszy od ciebie i jak to wpływa na ciebie” – mówi Daniels.
„Widzimy, jak to wpływa na niego na przestrzeni 100 lat. Myślę jednak, że to nie tylko Sheldon. Walter jest jak ryba wyjęta z wody w tym świecie XX wieku. Mieszka w bardzo męskim środowisku alfa ze swoim bratem, tatą, Georgem i po prostu nie pasuje do niego. Więc dużo czuje. Jest bardzo wrażliwą osobą. Ten związek, albo paliwo tego związku, albo te trzy związki krążą w nim, a sto lat później dojrzewają i stają się czymś całkiem toksycznym.

(Źródło zdjęcia: Netflix)
George, do którego odnosi się Daniels, staje się później Skyfoxem, innym członkiem Unii, który w przeszłości był najbliższym przyjacielem Sheldona, ale miał wrogi związek z Walterem. W teraźniejszości George zdradza Unię i staje się superzłoczyńcą, choć powód jest niejasny. Matt Lanter mówi więcej o pozornym obrocie swoich bohaterów, ale nie daje zbyt daleko – podobnie jak mroczna obecność George'a w serialu. „Myślę, że kiedy cały świat jest przeciwko tobie, on po prostu wolałby się ukryć, niż próbować z tym walczyć, ale zobaczymy” – mówi. 'Ponownie, to naprawdę bardziej w dół drogi.'
Podczas gdy złożoność relacji rodzinnych stanowi ogromną część spektaklu, równą wagę przywiązuje się do etycznego dylematu, jaki niesie nieugięty Kodeks Utopii. Dla Sheldona sprawa jest prosta: superbohaterowie nie rządzą i nie zabijają.
„Sheldon wierzy, że bez względu na wszystko, nawet jeśli próbują go zabić, nie odbierzesz kolejnego życia i sądzę, że jest bardzo sztywny w swoich przekonaniach” – wyjaśnia Duhamel. „Jednym z powodów, dla których jest teraz na terapii, jest to, że wydaje mi się, że wie, iż musi zacząć słuchać i być może być trochę bardziej elastycznym. Ale czuje, że jeśli zaczniemy zmieniać ten Kodeks, będzie to śliskie zbocze, a potem wielka rzeź. Dlatego bardzo mocno wierzy w „to właśnie robimy. Nie zmieniamy się, to jest to.''

(Źródło zdjęcia: Netflix)
Współtwórca Millar – komiksowy członek rodziny królewskiej, który wcześniej stworzył takich jak Kick-Ass i napisał słynne historie dla Marvela i DC – dalej wyjaśnia względy etyczne, z którymi boryka się serial, które stają się ostre po dramatycznym momencie w pierwszym odcinku . „Superbohaterowie mają już jakieś 83 lata” – mówi – „i mają całkiem solidny zestaw zasad, których z grubsza przestrzegają wszyscy superbohaterowie. Więc to jest całkiem interesujące, żeby ktoś przyszedł i przerwał cykl. Więc to jest jak: „OK, zabiliśmy kogoś, dokąd teraz pójdziemy?” A następnym wielkim dylematem etycznym jest to, że jeśli masz moc przenosić góry, jeśli możesz zmienić świat, czy nieetyczne jest nie zmieniać świata?
„Więc to właśnie zaczynają sobie mówić superbohaterowie, zwłaszcza młodsi bohaterowie z milenialsu: „Nie przepadamy za tym, jak prowadzicie serial. Czy to źle, że po prostu cofamy się i pozwalamy ludziom głodować w niektórych częściach świata, torturować w obozach koncentracyjnych, albo jest kryzys klimatyczny i nic z tym nie robimy? To nagle staje się naprawdę interesujące. Ale jest też równie mocny argument ze strony rodziców, który brzmi: poczekaj chwilę, to nie jest nasze miejsce, żeby przychodzić i mówić ludziom, co mają robić, tylko dlatego, że jesteśmy silni.

(Źródło zdjęcia: Netflix)
Tak więc dramat rodzinny, który zadaje wielkie pytania etyczne – Dziedzictwo Jupitera brzmi inaczej niż większość seriali o superbohaterach. Jednak w świecie, w którym zarówno MCU, jak i DCEU wchodzą na mały ekran, a Amazon już wypuszcza programy takie jak Invincible i The Boys (a Netflix ma nawet The Umbrella Academy), czy naprawdę potrzebujemy kolejnej własności superbohatera na naszych ekranach?
„Myślę, że zawsze będzie miejsce na projekty superbohaterskie, ponieważ uważam, że projekty superbohaterskie to historie o wierze w rzeczy, które są większe od nas samych, niezależnie od tego, czy jest to jak Kodeks Utopii, czy nadzieja jak Superman”, Ian Quinlan, który gra niezupełnie-bohatera-niezupełnie-złoczyńcę Hutch, wyjaśnia. „Ale myślę, że to, co odróżnia ten serial o superbohaterach od innych, to fakt, że uważam go za bardziej dramatyczny niż serial o superbohaterach, jak na ironię. Chodzi bardziej o tę rodzinę i zmagania, przez które przechodzą, i podkreśla, że ich powołanie do bycia bohaterami dotyczy ich jako jednostek, a następnie jako grupy, oraz tego, jak obciąża to wszystkich w naszym społeczeństwie lub stawia nas w walczący z naszym społeczeństwem. Tak więc jestem naprawdę podekscytowany, widząc te wewnętrzne monologi, naprawdę przyjrzeć się postaci typu superbohatera z The Utopian i naprawdę zobaczyć, jak zmaga się każdego dnia, będąc tylko tym, kim jest, a także będąc ojcem.
Czytaj więcej... 
(Źródło zdjęcia: Disney/Warner Bros.)
25 najlepszych filmów o superbohaterach wszechczasów w rankingu
Tym, co sprawia, że Dziedzictwo Jupitera jest intrygujące dla fanów komiksów, jest to, że nawet po zapoznaniu się z materiałami źródłowymi nie można niczego zakładać. W nowym serialu Netflix wszystko dzieje się inaczej. „Myślę, że mogę śmiało powiedzieć, że zachowujemy DNA i integralność historii, co sprawiło, że zaiskrzyło, co sprawiło, że była wyjątkowa spośród wszystkich innych rzeczy, jednocześnie wstrzykując zwroty akcji i klifów, które w pewien sposób wyjaśniają z bogatych rzeczy w samej książce” – mówi aktorka Chloe Kampouris. „Biorą kilka naprawdę fajnych elementów, a potem przekręcają je na głowie i tworzą takie zwroty akcji, że nawet jeśli przeczytałeś komiksy, nie zobaczysz ich nadchodzących i miejmy nadzieję, że sprawią, że będziesz jeszcze bardziej podekscytowany… Ja myślę, że to delikatna równowaga między zachowaniem jego kości, a następnie nadaniem mu czegoś świeżego i nowego, ponieważ jest tłumaczone na ekran.
Program o superbohaterach, który nie boi się odpowiedzieć na kilka ważnych pytań, Jupiter's Legacy ma być zabawną, międzypokoleniową podróżą przez nowy superwszechświat.
Dziedzictwo Jupitera pojawia się 7 maja na Netflix. W międzyczasie sprawdź najlepsze programy Netflix do streamowania teraz.