211service.com
Elder Scrolls Online: Gates of Oblivion to znacznie więcej niż MMO TES4
(Źródło zdjęcia: ZeniMax Online Studios)
Elder Scrolls Online: Gates of Oblivion to kontynuacja zeszłorocznej przygody Dark Heart of Skyrim, z ogromnym rozszerzeniem Blackwood zajmującym centralne miejsce w czerwcu z 30 godzinami nowej zawartości fabularnej, nową strefą, systemem towarzyszącym i mnóstwem jeszcze. I pomimo tego, że jego nazwa nawiązuje do ukochanej gry, Gates of Oblivion to o wiele więcej niż rozbudowana wersja The Elder Scrolls 4: Oblivion dla wielu graczy.
Dyrektor kreatywny Rich Lambert, sam producent The Elder Scrolls 4, dołączył do mnie podczas rozmowy wideo, aby porozmawiać o wszystkim, co w tym roku pojawi się w Elder Scrolls Online. Jak można się spodziewać, będziesz mógł poznać niektóre znajome miejsca, które były 800 lat przed wydarzeniami z Obliviona, ale Lambert opisuje większość nowych treści jako „własne podejście do rzeczy” ZeniMaxa. Większy nacisk kładzie się również na piekielną domenę złoczyńcy Obliviona, Mehrunesa Dagona, Deadlands, a nawet będziemy mogli zbadać odświeżoną wersję miasta Gideon, które nie pojawiło się w grze od 27 lat.

(Źródło zdjęcia: ZeniMax Online Studios)
„To nie będzie bezpośrednie spotkanie jeden na jednego”, mówi Lambert. - Mehrunes Dagon wciąż próbuje rozgryźć naukę stojącą za Bramami Otchłani... Ale będą znajome podteksty. Tak więc Leyawiin jest stolicą. A więc Leyawiin nadal ma mniej więcej ten sam kształt, taką samą wielkość, jak w naszych czasach.
„Więc na zachodzie jest Leyawiin, a na wschodzie mamy Gideona, którego nie widziano od 1994 roku na Arenie. No i oczywiście królestwo Dagona. Ale wtedy wszystko, co jest pomiędzy, jest naszym własnym podejściem do rzeczy. I nawet królestwo Dagona jest naszym własnym podejściem. Będziemy mieli ten rodzaj ognia i siarki, zwłaszcza w czwartym kwartale, kiedy spędzisz tam cały swój czas i naprawdę odkryjesz królestwo Dagona, zobaczysz więcej tego, czym jest jego królestwo, niż tylko to, co ty piły w TES4” – mówi Lambert.
Kiedy zapytałem o ulubione wspomnienia z Oblivionu Lamberta, wraca on do Mehrunesa Dagona, co wyjaśnia, dlaczego głębiej skupia się na postaci i jego świecie poza tytułowymi Wrotami Zapomnienia.
- A więc Mehrunes Dagon jest prawdopodobnie moim ulubionym daedrycznym księciem z nich wszystkich. Więc to była wielka rzecz dla mnie, żeby odkryć go więcej i dowiedzieć się trochę więcej o tym, kim jest i o co w nim chodzi. Jest czymś w rodzaju stworzenia na własne potrzeby, gdzie, wiecie, jest księciem zniszczenia, zmian, ambicji i tak dalej. Więc tak naprawdę nie może sobie ponownie wyobrazić siebie tak bardzo. Ale musieliśmy poświęcić więcej czasu na to i opowiedzieć więcej o jego historii, co było dla mnie świetną zabawą” – mówi Lambert.

(Źródło zdjęcia: ZeniMax Online Studios)
Historia Gates of Oblivion będzie opowiadana przez cały rok, począwszy od dodatku Flames of Ambition, który doda kontekst i ułoży wydarzenia w Blackwood. Zapytałem Lamberta o niektóre ruchome części, które szykują się przed linią startu.
„Ceserzy Longhouse'u zawarli pakt, czyli zawarli pakt z diabłem, zasadniczo z Mehrunes Dagonem, w którym pomogą mu najechać Tamriel, o ile będą rządzić [Tamriel] na jego obraz. Więc to była ich oferta dla niego. Zajął się tym i dał im moc, której potrzebowali, zasadniczo tworząc cztery rodzaje broni masowego rażenia” – wyjaśnił Lambert.
„Jednym z fajnych aspektów tego jest to, że w naszych czasach, wiesz, ESO rozpoczyna się tuż po zabiciu ostatniego z Imperatorów Longhouse. Więc ich linii już nie ma, ale pakt nadal obowiązuje. A ktoś posuwa tę historię do przodu. I to jest jedno z najważniejszych odkryć, jak i dlaczego” – droczy się.
Kiedy Blackwood wystartuje w czerwcu, nie zakończy on historii Gates of Oblivion, ale zajmie znaczną część, prowadząc do drugiej połowy roku. Wprowadzi również nową 12-osobową wersję próbną, nowe światowe wydarzenia zwane portalami Oblivion (skutecznie zastępujące Dark Anchors), a co najważniejsze, nowy system Companion, który pozwoli ci rekrutować i grać razem z NPC. Lambert mówi, że ideą Towarzyszy jest umożliwienie graczom solo i małym grupom wzięcia udziału w lochach bez obawy, że zostaną przytłoczeni. Jako solowy gracz bez ogródek zapytałem Lamberta, co tak długo trwało, zanim coś takiego zostało dodane.
„Myślę, że przez lata wiele się nauczyliśmy. A jednym z głównych, powtarzających się motywów, które słyszeliśmy od graczy, zwłaszcza naszych bardziej hardkorowych ludzi z Elder Scrolls, jest to, że ludzie są przerażający. I są pewne treści, które niekoniecznie czują się dobrze w dużej grupie, ale przydałyby się z kilkoma bliskimi, zaufanymi przyjaciółmi. A więc piękno tego systemu i jedna z moich nadziei polega na tym, że ty i kumpel moglibyście przejść do lochów dla czterech graczy, ponieważ macie dwóch towarzyszy, którzy mogą wam pomóc.
Lambert ma nadzieję, że kolejną korzyścią dla nadchodzącego systemu Companion jest to, że da on ludziom pewność siebie, aby stawić czoła trudniejszym lochom, a tym samym uzyskać szansę na lepsze połączenie się ze społecznością ESO.
„Pomoże to graczom, A) rozwinąć silniejsze więzi społeczne w grze z ich towarzyszami, ale także, B) pomóc im nieco bardziej przebić się do niektórych treści grupy i potencjalnie spotkać się z innymi graczami, co jest naprawdę ekscytujące dla mnie, bo to właśnie tam dzieje się magia MMO, wiesz, poznawanie innych ludzi, rozmawianie z nimi i rozwijanie tych naprawdę bliskich więzi społecznych.