211service.com
Ewoluuj recenzję
Nasz werdykt
Zabawna, choć zbyt szalona, Evolve to naprawdę wyjątkowa oferta online. Jej intrygujące pomysły nie zawsze się opłacają, a pod względem treści gra jest trochę nagi, ale hej, potwory!
Plusy
- Solidne strzelanie i przyjemne „platformowanie”
- Koordynacja z kumplami może być szalona
- Daisy, urocza śledząca sztuczna inteligencja psów dino
Cons
- Działanie może być frustrująco chaotyczne
- Wszystkie 16 map jest nijakie
- niewyraźne miski
- Naprawdę
- naprawdę trzeba grać z mikrofonem
Werdykt GamesRadar+
Zabawna, choć zbyt szalona, Evolve to naprawdę wyjątkowa oferta online. Jej intrygujące pomysły nie zawsze się opłacają, a pod względem treści gra jest trochę nagi, ale hej, potwory!
Plusy
- +
Solidne strzelanie i przyjemne „platformowanie”
- +
Koordynacja z kumplami może być szalona
- +
Daisy, urocza śledząca sztuczna inteligencja psów dino
Cons
- -
Działanie może być frustrująco chaotyczne
- -
Wszystkie 16 map jest nijakie
- -
niewyraźne miski
- -
Naprawdę
- -
naprawdę trzeba grać z mikrofonem
Cóż za zabawna stara gra, którą stworzył Turtle Rock. Nie Joe Pesci „Zamierzam cię rzucić na ten talerz linguini” śmieszne. To bardziej „nieprzewidywalne, wręcz mylące, ale w porównaniu ze wszystkimi starymi, czasami genialne” zabawne. Tutaj jest sedno świetnego założenia: nie można być bardziej pierwotnym niż kolesie, którzy przechodzą w neandertalczyka na 70-metrowej kałamarnicy. Jednak znaczna część akcji, którą jesteś traktowany w Evolve, nie tyle zabiega o darwinizm, ile spala książki nad ogniem zrobionym z kości potworów, podczas gdy krzyczy o Adamie i Ewie.
Na najbardziej podstawowym poziomie ta kooperacyjna strzelanka czterech na jednego działa jak symulator polowania. Albo ty i trzech kumpli/botów AI tworzycie oddział, który chce zabić potwora innego gracza, albo przejmujecie kontrolę nad bestią, która sprawia, że rzecz z Cloverfield wygląda całkowicie marzycielsko. Jego główne cele? Przetrwaj i zasmakuj... och, i spraw, by w zasadzie wszystkie inne gatunki na planecie Shear wyginęły. Przetrwanie najgrubszego, kochanie.
Kiedy grasz jako Łowca, Twoim zadaniem jest śledzenie, pułapkowanie i ostatecznie rozstrzyganie różnic z potworem poprzez kombinację rozsądnego dyskursu i ciastek. Nie czekaj... przez brutalne porażenia prądem i naloty. Zawsze mi je mieszają. Jako potwór musisz najpierw po prostu zjeść lokalną przyrodę w zasięgu wzroku; ostatecznym celem jest ewolucja w twoją najpotężniejszą formę „poziomu trzeciego”, a tym samym albo unicestwienie swoich wątłych ludzkich wrogów, albo zniszczenie przekaźnika mocy. To fajna dynamika. Na papierze.
W trybie polowania na nagłówki gry, który jak na ironię jest najsłabszy w Evolve, spędzasz większość czasu na przeszukiwaniu lub przeszukiwaniu zdecydowanie wilgotnych lasów science fiction. To upalne otoczenie działa jak gigantyczny stół szwedzki dla trzech początkowych klas potworów - Goliata, Krakena i Wraitha. Monster One to w zasadzie rockowe podejście do The Thing. Drugi potwór to wielki kolos z mackami, który lubi latać i kłaść miny. Podczas gdy abominacja numer trzy to istota podobna do węża, zdolna do teleportacji i niewidzialności. Nie fair.


Potrzebujesz jakiejś niejasnej narracji, która usprawiedliwi cię wirtualną rzezią? Niech tak będzie. Cóż, z tego co rozumiem, gra toczy się na planecie zwanej Shear. I naturalnie na Shear mieszkają ludzie. Ci koloniści wydają się mieć trochę kłopotów z lokalną populacją potworów; stąd potrzeba, aby Twoi najtwardsi Łowcy skakali na spadochronach, aby uratować sytuację. Pomyśl, że Aliens-meets-Avatar i jesteś w około 63% drogi. Zagraj w pięciorundowy tryb ewakuacji, a będziesz miał mnóstwo okazji do uratowania/zjedzenia dnia.
Trzymaj się, Teleportuj Timmy/Tina. Zarówno Kraken, jak i Wraith muszą najpierw zostać odblokowane, osiągając pierwszy poziom we wszystkich drzewkach umiejętności Goliata - wzmocnione, powiedzmy, rzucając głazami 20 razy lub zadając 20 000 punktów obrażeń swoim atakiem z wyskoku. To niechciany grind w rozsądnym systemie progresji i coś, co musisz znieść, aby odblokować również wszystkich dostępnych 12 Łowców.
To, czy poczujesz się zmuszony do ich złapania, zależy od tego, jak bardzo potrafisz znieść sztuczną wyściółkę w grze o dość ograniczonym zakresie. Podczas gdy późniejsze postacie są ogólnie lepsze – Griffin drugiego poziomu Traper może strzelać torpedami bezpośrednio w potwora, podczas gdy początkowa postać Maggie musi zasadzić je na ziemi – potrzeba dużo czasu, aby przebić się przez odblokowanie. W połączeniu z nieskazitelnym DLC z pierwszego dnia 2K, dodatkowe pakiety postaci i wszystko wydaje się odrobinę bezczelne.
Mimo to pomysł grania jako szef gier wideo jest genialna. W wykonaniu, bycie Wielkim Złym nie jest całkowicie satysfakcjonujące, ale z pewnością daje Evolve haczyk. Mechanicznie, potwór(y) ma wiele do zaoferowania. Każdą rundę zaczynasz od krótkiego przewagi nad Łowcami, w którym to czasie musisz zachować pewien dystans od swoich niedoszłych zabójców i chrupać wszystko w promieniu pazurów, aby urosnąć. Bycie ściganym jest zasadniczo bardziej satysfakcjonujące niż ściganie. A obok skupiska mocy Łowców, które często sprawiają, że twój widok jest bardziej zajęty niż ekran kodu Matrix, gdy są wystrzeliwane w połączeniu, istnieje nieskrępowana elegancja po prostu skradanie się, jedzenie i od czasu do czasu patroszenie.

Moim głównym problemem związanym z byciem potworem jest to, że kontrolki po prostu nie mają niezbędnej informacji zwrotnej, aby przekazać poczucie mocy, której oczekujesz. Niestety często czujesz się bardziej gryzoniem niż Rodan, gdy zawodzisz nad grupą Łowców. Zbyt wiele twoich umiejętności wydaje się nieważkich, a cholernie niegrzeczny aparat sprawia, że pilnowanie wszystkich małych drani kręcących się wokół twoich goleni jest poważnym obowiązkiem.
Nie oznacza to, że od czasu do czasu zachwaszczone ataki niszczą przyjemności związane z robieniem najlepszego wrażenia Godzilli. Po pierwsze, nawet we wczesnych stadiach ewolucji potwory wciąż są ogromne. Następnie możesz wspinać się, szybować i teleportować z dobrze osądzonymi, usprawnionymi umiejętnościami przemierzania. Wreszcie możesz rzucać głazami, wywoływać burze z prądem i tworzyć klony, ile dusza zapragnie. Teraz rozumiem, dlaczego Mike i Sully są tacy szczęśliwi.

Po stronie nieznośnych ludzi (i czasami robotów), Łowcy dzielą się na cztery klasy: szturmowiec, traper, medyk i wsparcie. Wszyscy dostają plecaki odrzutowe do skalowania skalistej topografii Shear. Hurra! Pod względem rozgrywki te klasy z grubsza przekładają się na... Wielki Strzelec Z Karabinem Elektrycznym; sprytny tropiciel; Poczekaj tam, uratuję cię moim magicznym pistoletem uzdrawiającym, a pan lubię zrzucać na ludzi bomby dywanowe. Jak można było przewidzieć, kluczowa jest praca zespołowa.
Na własną rękę każdy Łowca ma niewielkie szanse przeciwko w pełni rozwiniętej bestii. Dopiero gdy połączysz ich uzupełniające się umiejętności, naprawdę zaczniesz gotować z ogniem smażącym potwory. Dobrze zorientowany zespół nieustannie osłania się, leczy i ożywia. Utknąłeś w drużynie pełnej samotników/nie masz pełnego mikrofonu? Czeka cię świat bólu. Nie popełnij błędu: Evolve nie jest grą, do której możesz po prostu wpaść od niechcenia i oczekiwać, że wyciągniesz z niej jak najwięcej. Jest to doświadczenie, które najlepiej grać z przyjaciółmi, którzy nieustannie ze sobą rozmawiają. Jeśli jesteś sparowany z losowymi losowymi niewspółpracującymi/samotnymi wilkami, może to być niezbyt zachęcająca, często przygnębiająca strzelanka.

Obecnie balansowanie też nie wydaje się właściwe. Chociaż już mówiłem o nadmiernie skutecznych botach AI w naszej oryginalnej recenzji w toku, nawet granie z kumplami często może prowadzić do tego, że ktoś dostanie krótki koniec kija… lub, w tym przypadku, osłonę przed promieniami. Chociaż każda rola ma swoje mocne i słabe strony, to Traper czuje się naprawdę kluczowy. Jest w stanie tymczasowo zaatakować potwora w niezniszczalnej kopule biologicznej (absolutny zwycięzca meczu, jeśli złapiesz potwora w jego pierwszej formie) lub spowolnić go harpunami, jest to klasa, która naprawdę dyktuje przypływy i odpływy meczu. W rezultacie, jeśli grasz z kimś, kto ma cack-handed w kładzeniu kopuł na czas, aby uwięzić potwora, jesteś prawie przerąbany.
Nawet jeśli twoje taktyki harmonijnie łączą się ze sobą, bitwy nadal często przeradzają się w ogromne skupiska. W Left 4 Dead nigdy nie będziesz daleko od zapierającej dech w piersiach ostatniej deski ratunku lub ekscytującego pościgu. Tutaj często znajdujesz się na małym obszarze; maniakalnie spamuje umiejętności w niejasnej nadziei na zadanie obrażeń. Zbyt często grze nie udaje się przekuć chaosu w naprawdę satysfakcjonujące mecze, nawet jeśli wynik końcowy rzadko jest mniej niż zabawny. Poza tym, dlaczego Turtle Rock włączył przyjacielski ogień do tego cholernego nalotu, nigdy się nie dowiem. Przygotuj się na wybuch w całym sklepie. Głupia klasa wsparcia.

Na szczęście poza trybem polowania postępowanie jest mniej chaotyczne. Ratowanie, obrona i gniazdo są sprawiedliwe, ponieważ dają więcej celów, na których można się skoncentrować. Konieczność uratowania/zabicia kolonistów, ochrony/zabicia źródła zasilania statku lub zranienia/wyklucia się jaj potworów oddala akcję od zbyt gorączkowych bitew lub monotonii próby znalezienia lokalizacji swojej ofiary przez szukanie uciekających ptaków lub odcisków stóp. Wszystkie moje najlepsze mecze pojawiły się w tych trybach – może nieco przeklęte podżeganie do polowania – ale bardziej zniuansowana akcja naprawdę ratuje bestialski bekon gry.
Evolve jest obecnie lekkim schizofrenikiem. Czasami grasz mecz, a sprytne systemy gry łączą się pięknie; tworząc uroczo gorączkową hybrydę, która od czasu do czasu kieruje szaleńczymi wybrykami Left 4 Dead w tę iz powrotem, jednocześnie operując jak potworny Titanfall. Graj jednak bez kumpli z mikrofonem, a chaos jest zbyt silny, a bitwy nie mogą się skupić. Gra wydaje się również nieco ograniczona – tak naprawdę masz tylko cztery typy meczów, które możesz wielokrotnie przeżuwać – pozostawiając cię z nierównym, zabawnym Jekyllem i Hyde'em. Chociaż ostatnio sprawdzałam, Edward nie mógł zrzucić ludzi z góry za pomocą burzy elektrycznej.

3,5 na 5
EwoluowaćZabawna, choć zbyt szalona, Evolve to naprawdę wyjątkowa oferta online. Jej intrygujące pomysły nie zawsze się opłacają, a pod względem treści gra jest trochę nagi, ale hej, potwory!
Więcej informacji
| Gatunek muzyczny | Strzelec |
| Opis | Nowa wieloosobowa strzelanka science fiction od Turtle Rock Studios. |
| Platforma | „Xbox One”, „PS4”, „PC” |
| Ocena cenzury w USA | „Dojrzały”, „Dojrzały”, „Dojrzały” |
| Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii | '','','' |
| Data wydania | 1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania) |