211service.com
Fallout: New Vegas – recenzja DLC Old World Blues
Biorąc pod uwagę względną przeciętność poprzednich rozszerzeń Fallout: New Vegas, Honest Hearts i Dead Money, można wybaczyć, że patrzy się z żółtą okiem na kolejną pozornie cyniczną próbę wyciągnięcia przez dewelopera Bethesdę dziesięciu dolarów więcej od fanów serii. Ale nie pozwól, aby upodobania cię uprzedziły: Old World Blues to wyjątkowo dobrze napisany, czasami przezabawny i ogólnie trudny (w dobrym tego słowa znaczeniu) dodatek. Chociaż nie zmienia żadnych podstawowych koncepcji rozgrywki, robi znacznie więcej z tego, co Fallout: New Vegas zrobił najlepiej: zabawne dialogi, ciekawe postacie i ustawienia oraz mnóstwo fajnych przedmiotów, dodatków, potworów i oczywiście narkotyków.

Osadzona w pół-fikcyjnej Big Mountain pośrodku pustyni Mojave, OWB zaczyna gracza jako coś w rodzaju królika doświadczalnego w przedwojennym ośrodku naukowym zwanym Think Tank. Tutaj naukowcy skutecznie zamienili się w nieśmiertelne roboty i potrzebują, abyś pomógł im przywrócić kilka maszyn do sieci, usunąć niektóre zmutowane stworzenia (i w końcu dowiesz się, jak niektóre z tych zmutowanych stworzeń powstały) i zrobić wiele różnych prac dorywczych dla nich. W zamian zamienią cię w cyborga. Tak, to tak.
Oczywiście, OWB wciąż cierpi z powodu niektórych zacięć, błędów kontroli i ogólnie staro wyglądającego silnika, z którym miały do czynienia wszystkie inne tytuły New Vegas, ale jeśli mimo to jesteś fanem serii, nie będziemy mieć żadnego problemu z wyglądem lub zachowaniem OWB. Jak zawsze, aktorstwo głosowe, projektowanie poziomów, a zwłaszcza postacie i dialogi, są po prostu najlepsze. Kilka postaci, a wiele z nich to odmiany inteligentnych urządzeń kuchennych, kradnie show, w tym Toster, psychopatyczny, megalomański toster przypominający gadającą czaszkę z Monkey Island, Murray i Blind Diode Jefferson, samoświadomą szafę grającą z upodobaniem do chaotycznego, bezsensownego (jeśli zabawne) opowieści o nieszczęściu.

Jak każda dobra historia, to postacie sprawiają, że OWB jest fajnym miejscem do zabawy, a są to lepiej napisane postacie niż jakiekolwiek poprzednie Bethesda Fallout, które są doskonale zintegrowane z etosem Fallouta. To tak, jakby pisarze z Obsidian dokładnie przestudiowali wszystkie drobiazgi Fallouta i zbudowali wiarygodny zestaw zadań i punktów fabuły wokół postaci, które wywodzą się z tego badania. Jeśli kochasz świat Fallouta i chciałbyś poznać więcej szczegółów na temat fabuły i mechaniki, pokochasz OWB. Ale nawet jeśli jesteś zwykłym fanem serii lub po prostu kimś, kto szuka dobrej jakości gry RPG, nie zawiedziesz się. To jeden pakiet DLC, który robi wszystko dobrze – do diabła, ma nawet poziom wyzwania i liczbę godzin, które zajmie, aby go pokonać (około 8) idealnie. Dobrze wydane pieniądze.
8 sierpnia 2011
