Fiasko farmy Destiny 2 Forge to kolejne przypomnienie, że należy zmienić grind mocy

(Źródło zdjęcia: Bungie)





Na początku tego miesiąca Bungie zmienił Kuźnie wprowadzone w rozszerzeniu Czarnej Zbrojowni w Destiny 2 Rok 2, aby gracze automatycznie przechodzili na orbitę po ukończeniu jednego. Kiedyś pozostawaliśmy na liście odtwarzania i automatycznie ustawialiśmy w kolejce kolejną Kuźnię, ale kiedy gracze znaleźli inny sposób na wykorzystanie tego systemu do gromadzenia zasobów – w tym przypadku Engramów Umbry i poziomów Mocy – nie robiąc nic, Bungie to naprawiła. To była całkowicie rozsądna reakcja ze strony Bungie, ponieważ wszyscy gracze AFK zanieczyszczali playlistę dla ludzi, którzy rzeczywiście chcą robić Kuźnie, ale cała sytuacja wskazuje również na większy problem z poziomami mocy w Destiny.

Na papierze mój poziom Mocy określa, ile obrażeń zadaję wrogom. Jeśli wróg jest 20 poziomów nade mną, zadam mu mniej obrażeń. Jeśli jest 50 poziomów nade mną, zadam radykalnie zmniejszone obrażenia. Na 101 poziomach nie będę w stanie zadać żadnych obrażeń. Ale odwrotność nie jest do końca prawdą. W większości gier MMO, gdyby coś było dziesiątki – lub w tym przypadku setki – poziomów poniżej mnie, mógłbym to zrobić jednym strzałem, machając w jego kierunku. Ale w Destiny 2 przewaga mocy jest ograniczona, co oznacza, że ​​nawet najsłabsi wrogowie w grze mogą walczyć z graczami na maksymalnym poziomie. Mam teraz ponad 1030 Mocy, ale prowadzenie rajdu 750 Mocy Lewiatana jest nadal trudne, ponieważ moja Moc nie ma znaczenia w pewnym momencie.

Ta czapka Power Advantage jest po części dobrą rzeczą, ponieważ zachowuje wyzwania związane ze starymi czynnościami. Nadal mogę zagrać w nalot Lewiatana i przeżyć dni trzymania się w napiętej sytuacji. Jednocześnie pomaga to zilustrować, co właściwie oznacza Moc w Destiny 2. Ponieważ tak naprawdę nie jest to przedstawienie tego, jak silny jestem. Po to jest moja broń, zbroja i mody. Zamiast tego odzwierciedla to, do jakich działań mam dostęp. Moc to znak „Musisz być taki wysoki, żeby jeździć” umieszczony przed wszystkim w grze i to naprawdę wszystko. Kiedy szlifuję poziomy mocy, nie dążę do większej liczby; Koncentruję się na działaniach, do których ten numer pozwoli mi uzyskać dostęp.



Rozpoczęcie nowego sezonu ze starymi rzeczami

(Źródło zdjęcia: Bungie)

Po półrocznej przerwie ponownie zacząłem regularnie grać w Destiny 2, głównie dlatego, że w tym sezonie pojawił się nowy loch o nazwie Prophecy. Ten loch jest pierwszą aktywnością po Twierdzy Cieni, która sprawiła, że ​​chciałem zagrać w tę grę, a nowe wydarzenie publiczne w kontakcie też nie wydawało się takie złe, więc chciałem zagłębić się w ten sezon. Ale ponieważ nie grałem od sześciu miesięcy, kiedy wróciłem, miałem bardzo niski poziom. I to na mnie. Oczywiście nie będę gotowy na nowe szczytowe aktywności zaraz po przejściu na emeryturę, ale to nie problem, ponieważ naprawdę lubię pracować na szczyty, takie jak lochy i naloty, ponieważ sprawia to, że czują się wyjątkowo.



Problemem jest Wszystko nowych rzeczy w sezonie 11 ma wysoki poziom mocy. Przepowiednia to 1040, a wydarzenie Kontakt również skaluje się do 1040. W rezultacie nikt - w tym aktywni, zapaleni gracze - nie mógł efektywnie grać żadnych nowych rzeczy na początku sezonu. Zamiast tego wszyscy musieliśmy szlifować nasz poziom Mocy, wykonując tę ​​samą starą rotację – Uderzenia, Tygiel, Gambit, Zlecenia itd. – przez okres od kilku dni do kilku tygodni, w zależności od tego, ile gramy i ile postacie. W nowym sezonie mieliśmy te wszystkie fajne rzeczy, ale nie byliśmy wystarczająco wysocy, by jeździć.

(Źródło zdjęcia: Bungie)



To właśnie pchnęło graczy do AFK Forges na wiele godzin. Kuźnie były najłatwiejszym sposobem na zdobywanie poziomów mocy i nie zmuszały cię do grania w starą zawartość, ani w ogóle. To uczyniło z nich preferowaną alternatywę dla zamierzonego sezonowego mielenia mocy. To prawda, hardkorowi gracze zawsze wybierają najbardziej wydajną ścieżkę z najmniejszym oporem. Widzieliśmy to od czasu do czasu między serami bossów a jaskiniami łupów. Ale reakcja na zmianę Kuźni jest wymowna.

Nikt nie narzekał, gdy Bungie powstrzymał Witherhoarda przed topieniem bossów rajdowych, ponieważ walka z tymi bossami zwykle jest fajna. Mamy inne skuteczne sposoby ich niszczenia; nie czujemy, że potrzebujemy Witherhoard. Usuwanie sera nie przeszkadza graczom, o ile zamierzona ścieżka jest zabawna. Ale kiedy Kuźnie zostały zmienione i ten skrót Mocy został usunięty, wielu graczy głośno nie chciało wrócić do tej samej starej Potężnej rotacji łupów. I nie chodzi o to, że podstawowe zajęcia są złe, ale o to, że nikt nie chce być zmuszany do grania w nie tylko dlatego, że nie jest jeszcze wystarczająco wysoki, by jeździć na nowych rzeczach.

Coś, nad czym można pracować



(Źródło zdjęcia: Bungie)

Powiedziałem wcześniej, że nie mam nic przeciwko szczytowym czynnościom, które wymagają trochę Power grind, i nie mam nic przeciwko. Ale to wytrzyma tylko wtedy, gdy coś mam Nowy robić podczas zdobywania Mocy. Lubię Strikes, Gambit i Crucible, ale z pewnością nie zacząłem ponownie grać w Destiny 2 tylko po to, by je wykonać. Kupiłem przepustkę na sezon 11, aby robić nowe rzeczy, ale obie nowe rzeczy były poza zasięgiem, kiedy wracałem. To było do dupy! Jasne, mógłbym zebrać nowe engramy Umbry, ale są one w dużej mierze wypełnione starymi łupami, a Kontakt i tak jest zwornikiem systemu Umbry.

Dlaczego Contact skaluje się do 1040 Power? Czy nie nauczyliśmy się tej lekcji w czasach Czarnej Zbrojowni, kiedy Bungie musiała osłabić poziomy Mocy Kuźni, aby ludzie mogli to zrobić? Nie mogę mówić w imieniu całej bazy graczy, ale gdybym mógł skupić się na kontakcie podczas szlifowania mojej Mocy na Prophecy, nie miałbym tak dużego problemu z grindowaniem w tym sezonie. Ale nie mogłem. Pomiędzy brakiem dobierania graczy a wysokim skalowaniem mocy, Kontakt to strzał w dziesiątkę na niższych poziomach. Jedyne, na co mogłem liczyć, to medal startowy.

Gram w nowy sezon. Oczywiście chcę mieć coś nowego, nad czym mógłbym pracować. W tym sezonie to jest Proroctwo. Ale potrzebuję też czegoś nowego do zrobienia, kiedy dążę do tego celu. To powinien być Kontakt, ale tak nie było. Nie pozostało mi nic nowego do roboty (pomimo marnych tygodniowych misji), co zepsuło moje wczesne sezonowe doświadczenie. A to wszystko z powodu mojego poziomu Mocy.

(Źródło zdjęcia: Bungie)

Jedynym momentem, w którym moc wydaje się mieć znaczenie, jest to, że powstrzymuje mnie przed robieniem nowych rzeczy. To sprawia, że ​​zastanawiam się, w jaki sposób system Power faktycznie obsługuje Destiny 2. Dodaje jakiś cel aspiracji, ale czy jest to warte frustracji, jaką przynosi? Czy Destiny 2 może w ogóle działać bez systemu zasilania, kładąc większy nacisk na rzeczy, które faktycznie czynią cię silniejszym, a mianowicie na twój sprzęt? Nie mówiąc już o tym, jak nadęty i niechlujny stał się Moc. Wszędzie mamy broń z limitami mocy, moc 750 to teraz nowy poziom mocy, a szczytowe i potężne łupy stały się w dużej mierze nie do odróżnienia.

jako reżyser Luke Smith napisał w sierpniu 2019 r.: „Moc w Destiny 2 jest wciąż niedoskonała… Uważamy, że system Power może skorzystać na przeróbce w dalszej części drogi. Istnieje prawdziwy potencjał w tworzeniu większej liczby agencji dla graczy, zastanawianiu się, czy moc powinna być prestiżowa, czy nie, i podejmowaniu wyzwania, jak utrzymać graczy stosunkowo blisko siebie sezon po sezonie, jednocześnie pozwalając im na postęp.

Konflikt z Kontaktem i Proroctwem skłonił mnie do napisania tego, ale absolutnie zgadzam się, że system Power potrzebuje większych zmian. Byłbym szczęśliwszy, gdybym miał nową zawartość, która ożywiłaby mój Power grind, ale myślę, że jest miejsce na lepszy system. Nie sądzę, że zobaczymy ten system w Beyond Light, ale mam nadzieję, że pojawi się w roku 4, ponieważ ogólnie cieszę się z Destiny 2, nie chcę robić tego w każdym sezonie.