Gwiezdne wojny w końcu wyjaśniają, dlaczego nigdy nie widziałeś Bothan w Łotrzyku 1





Pablo Hidalgo, członek grupy opowiadającej o Gwiezdnych Wojnach Lucasfilm, wyjaśnił kluczową część tradycji Gwiezdnych Wojen: wielu Bothan zginęło, by przekazać informacje o buncie o Gwieździe Śmierci, ale tak naprawdę nigdy nie ukradli żadnych planów.

Zapisz się teraz do magazynu Total Film - w wersji drukowanej lub cyfrowej już od 7 GBP

Zanim Łotr 1 ukazał się w zeszłym roku, niektórzy fani Gwiezdnych Wojen przypuszczali, że może zawierać odniesienie do szpiegów Bothan, o których wspomina Mon Mothma:



Ale najszybciej zdałem sobie sprawę, że to przemówienie pochodzi z Powrotu Jedi i nawiązuje do druga Gwiazda Śmierci, a nie oryginał, który pojawił się w Łotrzyku 1. Tak więc, podczas gdy Łotr 1 koncentrował się na Jyn Erso i kilku innych nieudolnych członkach rebeliantów, czy moglibyśmy spodziewać się pewnego dnia historii o Bothanie, którzy ukradli plany Gwiazdy Śmierci poza ekranem podczas wydarzeń z Powrotu Jedi? Cóż, nie do końca – ponieważ Hidalgo mówi SFX Magazine, że to błędne przekonanie, że Bothans kiedykolwiek ukradł plany.

Chciałbym wreszcie wyjaśnić, że Bothanie nigdy nie ukradli żadnych planów Gwiazdy Śmierci, powiedział. Nie opowiadaj o tym, po prostu zwróć uwagę na to, co jest w Return of the Jedi, ponieważ wprowadzenie do Rogue One zwróciło wiele uwagi na podstawowe nieporozumienie. A potem zrzucił bombę prawdy: Bothanie przekazali właśnie informacje o lokalizacji, statusie Gwiazdy Śmierci io tym, że Imperator miał odwiedzić; Mon Mothma ani razu nie wspomina o planach.

Jak wielu fanów, zawsze myślałem, że Bothanie są odpowiedzialni za kradzież rzeczywistych planów, ale okazuje się, że było to błędne założenie. A gdybym poświęcił wystarczająco dużo uwagi, mógłbym zdać sobie sprawę ze swojego błędu dużo wcześniej – Hidalgo zaznacza, że ​​dowody były tuż przede mną przez cały czas. Ten hologram, na który patrzyli rebelianci, nie był planami – plany nie przedstawiałyby niekompletnej Gwiazdy Śmierci, tak jakby Imperium nigdy nie zamierzało jej ukończyć.



Ta dbałość o szczegóły jest powodem, dla którego J.J. Abrams podobno wysyłał e-maile do Hidalgo do trzech razy dziennie podczas Przebudzenia Mocy, aby zadać pytania dotyczące najdrobniejszych fragmentów historii Gwiezdnych Wojen, aby upewnić się, że wszystko jest w porządku. Odległa galaktyka jest w dobrych rękach.

Przeczytaj więcej o Rogue One w najnowszym wydaniu magazynu SFX, już w sprzedaży. Kup przyszłe wydania tutaj .



Zdjęcia: Lucasfilm/SFX