Hamilton o recenzji Disney Plus: „Święty Graal teatru muzycznego”

(Zdjęcie: Disney)

Nasz werdykt

Nie trać szansy na oglądanie oryginalnej obsady Hamiltona, która tworzy i odtwarza historię. 'Zadowolona'? Będziesz.





Werdykt GamesRadar+

Nie trać szansy na oglądanie oryginalnej obsady Hamiltona, która tworzy i odtwarza historię. 'Zadowolona'? Będziesz.

Dla każdego szanującego się #HamFan, oryginalna produkcja klasycznego już musicalu Lin-Manuela Mirandy Hamilton – ta uchwycona na multiplatynowym nagraniu obsady wydanym w 2015 roku – jest Świętym Graalem teatru muzycznego. Większość oddałaby swoje płuca, by znaleźć się w pokoju, w którym to się po raz pierwszy wydarzyło: poczęstunek zarezerwowany dla nielicznych szczęśliwców, którzy zdobyli miejsce podczas występu w nowojorskim Public Theatre, a następnie na Broadwayu.

Wtedy Hamilton był rozgrzany do czerwoności: pulsujący, napędzany rapem rollercoaster, który wykorzystał bogate życie amerykańskiego ojca założyciela Alexandra Hamiltona do zbadania aspiracji, sprzeczności i głęboko zakorzenionych podziałów narodu, który pomagał budować. Pięć lat później i wycofany przez Covida, nieuchronnie stracił trochę swojego skwierczenia – co sprawia, że ​​jest to idealny czas, aby upuścić kronikę tego utworu z 2016 roku w najlepszym wydaniu.



Przedstawiony w ekscytującej salwie otwierającej, która obejmuje 20 lat w zaledwie cztery minuty, idealistyczny imigrant Hamilton (w tej roli z olśniewającą zręcznością werbalną sam Miranda) jest wolnomyślicielem, którego strategiczna przenikliwość pomaga Waszyngtonowi wygrać wojnę o niepodległość. Jednak jego ognisty temperament przysparza mu również wrogów w trakcie dwóch gęsto zaplanowanych aktów, których duży wybór postaci i gry słowne karabinu maszynowego mogą równie dobrze wywołać niewtajemniczoną tęsknotę za podręcznikiem.

Jednak żadna wcześniejsza wiedza nie jest potrzebna, aby cieszyć się rapowymi bitwami, pojedynkami pistoletów i zdradami zarówno politycznymi, jak i osobistymi, które uświetniają tę zaskakująco współczesną lekcję historii. Do tego dochodzą doskonale dopracowane występy, które Leslie Odom Jr. (jako zaciekły rywal Hamiltona, Aaron Burr), Jonathan Groff (jako wytworny George III) i reszta nieskazitelnego zespołu wnoszą na imprezę. Tylko osobno sfilmowany, zbliżeniowy słoik z wstawkami, ich filmowa sztuczka nigdy do końca nie żeluje się w spektaklu, którego świadkami są widzowie.

Werdykt 5

5 z 5



Hamilton o recenzji Disney Plus: „Święty Graal teatru muzycznego”

Nie trać szansy na oglądanie oryginalnej obsady Hamiltona, która tworzy i odtwarza historię. 'Zadowolona'? Będziesz.

Więcej informacji

Dostępne platformyFilm
Mniej