211service.com
Historia sztuki pudełkowej Call of Duty

Dołącz do nas, gdy za pomocą wizualnego medium sztuki pudełkowej Call of Duty prześledzimy historię serii Call of Duty od 2003 do 2012 roku. Po drodze odkryjemy wiele fascynujących rzeczy i dokonamy wielu artystycznych obserwacji. Możesz się czegoś nauczyć. Nie powinieneś. Ale jedno jest pewne, na koniec zobaczysz 13 różnych grafik z pudełek Call of Duty.
Call of Duty (2003)

Pierwsza gra od dewelopera Infinity Ward. Pierwsze Call of Duty z serii. I – co za tym idzie – pierwsza sztuka boxu Call of Duty. Oprócz drobnych poprawek kosmetycznych, fazowania, zdzierania i tak dalej, wprowadzone tutaj logo czcionki Impact pozostaje praktycznie niezmienione na wszystkich okładkach Call of Duty. Sama sztuka jest poruszająco heroiczna pod ostrzałem, przypominająca Komiksy komandosów i tym podobne. Wskazujący żołnierz genialnie wciąga nas w scenę, praktycznie nakazując nam przyłączyć się do akcji.
Call of Duty: Najlepsza godzina (2004)

Desperacko wyglądające zdjęcie, na którym żołnierze z amerykańskiej 1. Dywizji Piechoty wpatrują się w niebezpieczny koniec niemieckiego czołgu, mając do ochrony tylko pistolety maszynowe Thompson. Ponownie zostali uwzględnieni w dramacie, będąc bezpośrednio skierowanymi i wskazanymi przez kolesia dużym telefonem.
Po prawej stronie znajduje się japońska okładka. Jak widać, poza bitami, które są w języku japońskim, jest identyczny z wersją amerykańską. Co ciekawe, każda grafika z pudełek Call of Duty jest taka sama, niezależnie od regionu.
Call of Duty 2 (2005)

To dramatyczne zdjęcie amerykańskiego 2. Batalionu Rangersów podczas bitwy pod Point du Hoc pokazuje strażników wspinających się po klifie z plaży poniżej, próbując dostać się do nazistowskiej kazamaty na szczycie. Przedstawienie kluczowego momentu lądowania w Normandii, to szczególnie przejmujące dzieło sztuki pudełkowej do gry wideo.
Call of Duty 2: Wielka czerwona (2005)

Czy widzisz ten duży czerwony? Tak, jest na ramieniu gwiazdy okładki, sierżanta Rolanda Rogera z 1. Dywizji Piechoty USA. Dlatego nazywa się to Big Red One - bo całą grę grasz z perspektywy 1. Dywizji Piechoty i mają na rękawie munduru duży czerwony numer 1. Pouczające i interesujące, to GameMe.
Call of Duty 3 (2006)

Po raz pierwszy nazista pojawił się tak wyraźnie na okładce – blokuje karabiny z kimś z 29. Dywizji Piechoty USA – wskazuje na nową funkcję walki w zwarciu opartą na QTE, która została wprowadzona po raz pierwszy w grze. Pomimo tego, że gracze również przełączają się między bohaterami z brytyjskich, kanadyjskich i polskich sił zbrojnych, grafika na pudełku trzyma się tego, co woli przedstawiać kampanię amerykańską na okładce.
Call of Duty: Drogi do zwycięstwa (2007)

Jedyna gra Call of Duty na PSP i – jako że seria szuka inspiracji w innych konfliktach poza II wojną światową – to ostatni raz, kiedy naziści pojawiają się gdziekolwiek na okładce Call of Duty. Jest to również ostatni raz, kiedy używana jest tradycyjna, klasyczna grafika w stylu komiksowym, z zupełnie nowym kierunkiem artystycznym wprowadzonym w następnym wydaniu, którym jest...
Call of Duty 4: Modern Warfare (2007)

Obecny trend w sztuce pudełkowej Call of Duty, przedstawiający mrocznego, pozbawionego twarzy, nieokreślonego człowieka z okładki z pistoletem, zaczyna się tutaj. Logo otrzymuje lekko błyszczącą aktualizację, aby pozostało spójne z modernizacją, ale poza tym pozostaje całkowicie niezmienione. O dziwo, jest to jedyna grafika z pudełek Call of Duty, w której znajdują się helikoptery. I to *mógł* być kapitan Price (kiedy był porucznikiem) na tylnej okładce, chociaż mógł to być również kapitan Macmillan. Trudno powiedzieć ze względu na ghillie suit.
Call of Duty: World at War (2008)

Jedna z bardziej uderzających mrocznych okładek Call of Duty, centralna postać jest ładnie oprawiona w ciemne liście dżungli, a rozmyte szczątki nadają obrazowi prawdziwie dynamiczną jakość, która przywodzi na myśl klasyczny styl komiksowy wcześniejszych sztuk pudełek. Dominująca, monochromatyczna paleta jest usiana błyskami wrzących pomarańczy i czerwieni, zgrabnie podkreślając wygląd miotacza ognia M2 w grze.
Call of Duty: Modern Warfare 2 (2009)

Z kolorami burzy piaskowej i ochronnym sprzętem na twarzach amerykańskich marines, na pierwszy rzut oka wydaje się to być obrazem konfliktu w jakimś rozdartym wojną kraju na Bliskim Wschodzie, ale bliższe przyjrzenie się ujawnia bardzo słaby zarys budynku Kapitolu w Waszyngtonie w tle. To jedyna okładka, w której logo Call of Duty jest mniejsze niż podtytuł.