211service.com
Historia za G.I. Joe
Dzisiaj G.I. Joe: The Rise Of Cobra wchodzi na ekrany dzięki uprzejmości Stephena Sommersa.
Przeszła długą drogę od pierwszych dni zabawki do statusu dużego ekranu, więc wejdź, stań prosto i bądźmy gotowi, by pozdrowić największych bohaterów z nich wszystkich...
1. Narodziny bohatera (figurowego)
To wszystko wina Barbie. Cóż, nie bezpośrednio.
Ale już w 1963 roku twórca zabawek i agent licencyjny Stan Weston zauważył, że lalka dla dziewcząt – która pojawiła się na rynku w 1959 – stała się światową sensacją.
Dochodząc do wniosku, że chłopców może kusić coś podobnego, ale opartego na wojsku, Weston trafił na idealną okazję.
Posiadał prawa do merchandisingu amerykańskiego programu telewizyjnego The Lieutenant i zabrał kilka odcinków do Dona Levine'a, dyrektora kreatywnego giganta zabawek Hasbro.
Levine spodobał się ten pomysł, a gdy dwaj mężczyźni doszli do wniosku, że mydlane elementy serialu mogą stworzyć linię lalek o tematyce wojskowej, Weston postanowił to urzeczywistnić.
Wycieczka do nowojorskiego sklepu znanego jako The Soldier Shop przyniosła inspirację dla ewentualnych zabawek, z prototypami stworzonymi dla Rocky'ego (armia), Skip (granatowy) i Ace (siły powietrzne).
Ale Levine wpadł na inny świetny pomysł – i nazwał serię G.I. Joe na podstawie filmu The Story Of G.I. Joe (nazwa pochodzi od terminu „problem rządowy”).
Nigdy nie nazywano ich „lalkami” – w końcu, jakiego chłopca widziano martwego, żądającego czegoś, czym bawiłyby się dziewczyny?
Dlatego zamiast tego ukuto termin „figurka akcji”.
Zaczęła się sensacja...
Następny: Wcześni rekruci
[podział strony]
2. Wcześni Rekruci
Linia zabawek została pierwotnie uruchomiona 2 lutego 1964 r., Oparta na motywie II wojny światowej – pomimo faktu, że niektóre mundury faktycznie reprezentowały mundury z czasów wojny koreańskiej.
Pierwsza seria lalek o wysokości 12 cali obejmowała cztery typy – trzy rodzaje sił zbrojnych z prototypów i Korpus Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych.
I oczywiście akcesoria - takie jak karabiny i inny sprzęt - były sprzedawane osobno.
W 1965 r. wprowadzono pierwszego czarnego żołnierza, choć nie w całym kraju, podczas gdy kobiety Joes musiały poczekać do 1967 r., A także słabo sprzedającą się pielęgniarkę akcji.
W 1967 roku pojawiły się również pierwsze mówiące figurki akcji, a mniej więcej w tym samym czasie wystrzelono kosmiczną wersję i astronauta Joe w foliowym kombinezonie, aby wykorzystać amerykański entuzjazm do wyścigu kosmicznego.
Początki były udane i opłacalne dla linii, ale nic nie trwa wiecznie.
Po konflikcie w Wietnamie Hasbro zaczął bagatelizować temat wojny, obawiając się, że ludzie zniechęcą się tym pomysłem.
Więc linia zmieniła nazwę na The Adventures Of G.I. Joe, zanim firma zdecydowała się na tytułową drużynę przygodową, porzucił większość pułapek wojskowych i ponownie wypuścił zabawki.
W miarę upływu lat 70. Joe zostały zaktualizowane o nowe funkcje, w tym chwyt kung fu (dzięki Bruce'owi Lee sztuka walki była wtedy ogromna).
A w 1976 roku żołnierze otrzymali jeden ze swoich najsłynniejszych punktów sprzedaży – orle oko, dzięki któremu żołnierze w szklanych kulach mogli się rozejrzeć.
Aha, a seria zyskała nowy wygląd dzięki „żywym” włosom i zarostowi.
Komu Joes powinni za to podziękować? Wypróbuj ich brytyjskiego kuzyna...
Następny: Tutaj
[podział strony]
3. Tutaj
W 1966 roku brytyjska firma zauważyła dobrą rzecz, gdy ją zobaczyła i przejęła prawa do wykonania licencjonowanej kopii asortymentu G.I w Wielkiej Brytanii.
Palitoy, z siedzibą w Leicestershire, sprzedawał brytyjskie wersje jako Action Man, ponieważ określenie „GI” nie było do końca powszechne (nawet pomimo tłumów, które przybyły do kraju podczas II wojny światowej).
Dzieciom z Wielkiej Brytanii spodobały się Action Soldier, Action Sailor i Action Pilot, które były dostępne z wyborem włosów blond, kasztanowych, brązowych i czarnych.
Jak w przypadku wszystkiego, co jest popularne, szybko wybuchła wojna, gdy konkurenci starali się zdobyć własną wersję na półkach.
Podobnie jak ich start z Barbie Sindy, Pedigree Toys wypuściło Tommy'ego Gunna, całkowicie brytyjską figurkę żołnierza, która mogła pochwalić się akcesoriami lepszej jakości.
Mimo to po prostu nie mógł konkurować z dominującym Action Manem i przetrwał tylko kilka lat, zanim w 1966 roku podniósł białą flagę, obok wielu innych, tańszych podróbek.
Tymczasem Action Man dalej się rozwijał, stając się coraz bardziej brytyjskim, gdy wkradł się do lat 70. XX wieku.
Podczas gdy utrzymywał motyw wojskowy, AM również przerzucił się na tematy sportowe i poszukiwaczy przygód, ponieważ Palitoy starał się odróżnić go od G.I. zakres.
A William AG Pugh, szef działu rozwoju zabawek w Palitoy, wprowadził dalsze innowacje, wprowadzając chwytające dłonie, kędzierzawe włosy i sokole oczy, które wkrótce potem przepłynęły przez staw.
Innym aspektem, w którym gama brytyjska górowała nad stosunkami z USA, była strzelnica ceremonialna, z takimi jak Horse Guards występującymi w pełnych regaliach. Pomogło oczywiście to, że mamy tu o wiele więcej przepychu i okoliczności...
Action Man służył do 1984 roku, kiedy Palitoy został zamknięty. Powrócił na krótko na początku lat 90. (nieprzypadkowo miała miejsce pierwsza wojna w Zatoce), ale w latach 1996-2006 nazwa ta była głównie używana przez Hasbro do tworzenia figurek poszukiwaczy przygód z fabułami i pasującymi pojazdami.
Historie przejmą kontrolę także w USA...
Następny: Śmierć i odrodzenie
[podział strony]
4. Śmierć i odrodzenie
Wszystkie dobre rzeczy dobiegają końca, a 12-calowe Joe spotkały swojego twórcę około 1976 roku.
Zostały one zastąpione przez zespół Defenders i Super Joe Adventure, który działał od 1977 do 1978 roku.
Ale w 1982 roku Joe wrócili silniejsi niż kiedykolwiek, mimo że byli teraz mniejsi.
Dla ponownie wprowadzonych postaci, teraz nazywanych G.I. Joe: Prawdziwy amerykański bohater, użyto 3 3/4-calowych figurek, biorąc podstawowy szablon z udanej linii figurek z Gwiezdnych Wojen.
A biorąc pod uwagę ich teraz mniejsze rozmiary, odświeżona gama oferowała zupełnie nowy świat możliwości dla Hasbro, które mogłoby wyprodukować o wiele więcej pojazdów i akcesoriów dla chętnych do zakupu.
Ta nowa fala ujrzała również całą wspierającą armię merchandisingu i możliwości spin-off, z dostępnymi T-shirtami, plakatami, grami wideo, grami planszowymi, a nawet latawcami.
Do 1985 roku G.I. Joe znalazł się na liście najlepiej sprzedających się zabawek w Ameryce. Figurka zdobyła flagę.
Tutaj, w Wielkiej Brytanii, Palitoy zareagował na słabnącą sprzedaż Action Man, uruchamiając Action Force w oparciu o odświeżone postacie z USA.
Nowa linia działała tak dobrze, ponieważ rozszerzyła uniwersum GI Joe, dodając postacie i dając im nowego, fikcyjnego wroga do walki: Cobrę.
Bezwzględna organizacja terrorystyczna była gotowa użyć wszelkich środków, by rządzić światem, a Joe musieli ich powstrzymać.
Walczyliby z nimi na plażach. W Rowach. W komiksach. A w telewizji...
Następny: Całkowicie nowe pole bitwy
[podział strony]
5. Całkowicie nowe pole bitwy
Z G.I. Joe zyskujący na popularności, inne firmy oczywiście chciały mieć udział w akcji.
Marvel wypuścił linię komiksów, w których Joes walczył z Cobrą w 1982 roku, chociaż wyrażenie to było używane w komiksach od 1942 roku.
Joe okazał się być wielkim przebojem komiksowym - jest produkowany niemal nieprzerwanie od 1977 roku do dnia dzisiejszego, z trzema oddzielnymi wydawcami posiadającymi prawa i czterema seriami wywodzącymi się z zabawek.
Opowieści Marvela o Joes walczących z Cobrą wprowadziły mnóstwo postaci, w tym Duke'a, Storm Shadow i Scarlett.
Oczywiście prowadzi to do spin-offu telewizyjnego, a Marvel i Sunbow Productions wypuszczają pierwszy miniserial G.I. Joe Prawdziwy amerykański bohater w 1983 roku.
Szybko po nim nastąpił G.I. Joe: The Revenge Of Cobra w 1984 roku. Obie serie zawierały zaskakująco podobne wątki, oparte na bohaterach wysyłanych w celu odzyskania przedmiotów z całego świata, aby powstrzymać Cobrę przed budowaniem broni.
Egzotyczne lokacje w naturalny sposób pozwoliły wszystkim żołnierzom pochwalić się różnymi umiejętnościami i akcesoriami.
Właściwy, konsorcjalny program rozpoczął się w 1985 roku i zawierał jeden z najbardziej kultowych (i obecnie mocno sfałszowanych) elementów G.I. Historia Joe - na końcu PSA dla dzieci, w którym zawsze była lekcja moralna z tagiem „...I wiedza to połowa sukcesu” (patrz wyżej).
Pamiętaj więc o dzieciach - zawsze mów prawdę!
Spektakl trwał kilka sezonów, zanim został odwołany, a następnie w 1990 roku produkcje DIC odebrały licencję na własny dwusezonowy występ.
Filmowa, animowana wersja G.I. Joe był planowany na premierę, ale film miał opóźnienia w produkcji i był gotowy po tym, jak Transformers: The Movie i My Little Pony już się pojawiły – i zbombardowały – w kinach.
Uznając, że widzowie nie byli gotowi na Joe na dużym ekranie, film został zrzucony na DVD w 1987 roku.
Ale to nie był koniec kampanii Joes w kinach...
Następny: Kino taktyczne
[podział strony]
6. Kino taktyczne
Kłopoty oryginalnego filmu animowanego w drodze na ekran były niesamowicie przewidywalne ze względu na kłopoty, jakie inni mieli z przekształceniem postaci w film.
Producent Transformers Don Murphy jako pierwszy wpadł na ten pomysł, ale początek wojny w Iraku oznaczał, że nie był to odpowiedni czas na film oparty na konfliktach.
Więc Hasbro zasugerował Murphy'emu zamiast tego rozwijać swoją gigantyczną franczyzę robotów i wszyscy wiemy, dokąd to doprowadziło.
Następnie, w 2003 roku, Lorenzo di Bonaventura, sądząc, że ludzie zaakceptują film z ciężką technologią wojskową, rozpoczął pracę nad filmem wojennym.
Brian Goldner z Hasbro skontaktował się i zapytał, czy byłby zainteresowany uzyskaniem G.I. Joe z ziemi.
Di Bonaventura i Goldner, którzy pracowali razem wcześniej, opracowali historię, a następnie zatrudnili Michaela Gordona z 300 do napisania pierwszego szkicu scenariusza na podstawie ich notatek.
Producent chciał historię pochodzenia i, w połączeniu z Hasbro, przedstawił postać o imieniu Rex, która może być wykorzystana do zbadania głównej roli Duke'a.
„To, za czym opowiadają się Joe, i to, za czym konkretnie opowiada się Duke w filmie, jest czymś, z czym chciałbym myśleć, że publiczność na całym świecie może się z nią połączyć” – powiedział wtedy.
Zaczęły napływać szkice scenariusza, a w lutym 2005 roku di Bonaventura zlecił pisarzom Czterech Braci Paulowi Lovettowi i Davidowi Elliottowi ponowne pisanie.
Historia Joego odkryła, że postać Rexa jest strasznie zepsuta i zmieniona w Dowódcę Kobry, człowieka z misją - zgadnij co? - rządź światem z super-żołnierzami pod dowództwem Destro.
Do 2007 roku Skip Woods został przydzielony do kolejnej przeróbki i dodał postać Alexa Manna z Action Man, co nadało filmowi bardziej międzynarodowy charakter, aby pomóc sprzedaży za granicą.
To wtedy pojawił się pierwszy wybój drogowy, a Latino Review zdobyło kopię scenariusza i wyciekły szczegóły, takie jak fakt, że Cobra została porzucona, a Scarlett byłaby w trójkącie miłosnym między Duke'iem i jego brytyjskim odpowiednikiem.
Reakcja fanów była zdecydowanie negatywna, a di Bonaventura obiecał, że sytuacja się poprawi i że Cobra wróci, pomimo jego obaw, że są „najgłupszą siłą terrorystyczną na świecie”, jak widać w kreskówce.
Tak, to zawsze dobra podstawa do teorii.
Ale dzięki sukcesowi Transformers, projekt Joe zyskał zarówno szybkość, jak i nową wersję roboczą od Stuarta Beattie, z pomocą świeżo zatrudnionego twórcy komiksów Joe, Larry'ego Hama.
Teraz potrzebowali tylko reżysera...
Następny: Rozpoczęcie strzelania
[podział strony]
7. Rozpoczęcie strzelania
Drużyna nie musiała długo czekać na dowódcę - Stephen Sommers wszedł na pokład w sierpniu 2007 roku, zainspirowany wizytą w zakładzie Hasbro.
Pozyskanie dyrektorów Paramount i di Bonaventura za pomocą prezentacji oraz praca z Beattie i Hamą nad dopracowaniem scenariusza.
Wkrótce jednak na horyzoncie pojawiło się kolejne zagrożenie – strajk pisarzy.
Scenariusz potrzebował pomocy ze strony Johna Lee Hancocka, Briana Koppelmena i Davida Leviena, aby przygotować go na czas, aby rozpocząć produkcję na początku następnego roku.
Sommers i jego obsada – w tym Dennis Quaid, Channing Tatum, Christopher Eccleston, Sienna Miller i Joseph Gordon Levitt – rozpoczęli zdjęcia w lutym 2008 roku w studiu Downey w Los Angeles.
Wczesne nagrania zawierały ukrytą bazę Joes, The Pit, legowisko Cobry, fabrykę broni Destro i kilka podzestawów.
Większość zdjęć kręcono wtedy w Pradze i Czechach i nawet tutaj pojawiły się kłopoty, ponieważ hamulce czterokołowego pojazdu zawiodły, powodując zderzenie z samochodami i autobusem. Na szczęście nie było poważnych obrażeń.
Zgodnie z duchem serii Joe, film był kręcony w Paryżu, Egipcie, Tokio i Arktyce.
W międzyczasie aktorzy cierpieli z powodu grania w nieporęcznych, kłopotliwych kombinezonach z akceleratorem, które choć wyglądają imponująco na ekranie, były tak problematyczne w użyciu, że nawet Sommers powiedział, że zostaną skróceni w każdym sequelu.
Ale najpierw G.I. Joe: The Rise Of Cobra rzeczywiście musiał przybyć...
Następny: Pod ostrzałem?
[podział strony]
8. Pod ogniem?
ŻOŁNIERZ AMERYKAŃSKI. Kłopoty Joe nie skończyły się, gdy zdjęcia zostały zapakowane.
Buzz w filmie zaczął wracać do negatywu, gdy pojawiły się pierwsze obrazy, a skargi fanów na to, że kombinezony z akceleratorem wyglądały jak dwie kreskówkowe, rozeszły się po sieci.
Potem, w czerwcu ubiegłego roku, prawdziwe kontrowersje zaczęły wybuchać, gdy krążyły plotki, że Sommers został porzucony.
„Po pokazie testowym, podczas którego film uzyskał najniższy wynik w historii Paramount, dyrektor wykonawczy, który naciskał na film, Brad Weston, kazał zwolnić Stephena Sommersa, super-hackera, reżysera filmu. REMOVED. Zamknięci z redakcji — głosił jeden z plakatów na tablicy ogłoszeń Dona Murphy'ego.
Lorenzo di Bonaventura szybko pracował nad rozwianiem plotek, skutecznie obalając historie o kłopotach w montażowni (gdzie mówiono, że montażysta Stuart Baird zastąpił Sommersa na zlecenie studia) i pokazach testowych.
„Wszyscy byli szczęśliwi, studio było szczęśliwe, filmowcy byli szczęśliwi, publiczność była zadowolona z filmu” – powiedział producentowi Latino Review.
„Mieliśmy trzy pokazy testowe, trzy różne razy i testowaliśmy to i za każdym razem było coraz lepiej. Zaczęliśmy w dobrym miejscu, a wylądowaliśmy w jeszcze lepszym, na co liczysz w filmie po jego przetestowaniu”.
A co do zwolnienia Sommersa?
„Wykonał bardzo dobrą robotę. Film dobrze się sprawdził i nie mogło być bardziej fałszywe, że studio i tak zrobiło coś negatywnego dla Steve'a.
„Nic, co nie dzieje się w każdym innym filmie, to znaczy, że ciągle pracujesz, pracujesz i pracujesz, i robisz to coraz lepiej.
„Mieliśmy opóźnienie w efektach wizualnych, więc długo czekaliśmy na ukończenie filmu, ale to jedyna rzecz.
Naprawdę nie wiem, dlaczego miałoby to być zinterpretowane negatywnie, ale myślę, że tak było.
Negatywny szum narastał, aż zaczęły się pierwsze pokazy. A potem coś się zmieniło.
Krytycy internetowi chwalili film jako zabawny i pełen akcji, sam w sobie definicję przeboju.
W miarę jak film przygotowywał się do inwazji na kina, nie wygląda już na prześmiewcę, a bardziej na udaną serię (i tak, Sommers ma już pomysły na kontynuacje).
Teraz musi wygrać bitwę kasową...
Następny: Atak!
[podział strony]
9. Atak!
I tak film przetrwał zarówno zaporę złego szumu, jak i snajperski ogień plotek i plotek, które kręcą się na ekranach.
Spójrz na zwiastun powyżej i nie zapomnij przeczytać naszego recenzja filmu, zanim zobaczysz go na własne oczy.
Ja Joe!
Lubię to? Więc spróbuj...
Zapisz się do naszego bezpłatnego cotygodniowego biuletynu tutaj .
Śledź nas na Twitterze tutaj .