Hunt: Showdown to najlepsza gra, w którą teraz nie grasz

(Źródło zdjęcia: Crytek)





Jesteśmy, ja i dwóch przyjaciół. Zbadaliśmy mapę za pomocą naszego Mrocznego Wzroku, znaleźliśmy wskazówki wyrastające z ziemi i wiemy, gdzie jest legowisko Asasynów. Podróż tam jest niepewna; pomruki szurają w naszym kierunku ze znajomym truchtem zombie, w oddali dostrzegany jest Hive, a jeden z nas celuje z karabinu, by ją wyjąć, zanim wypluwa w naszym kierunku strumień trujących robaków.

Kolejne szybkie spojrzenie na mapę, jesteśmy tak blisko ostatecznej walki – tytułowego starcia – z upiornym zabójcą. Gdy pokonujemy zakręt drogi, nasz wzrok przykuwa ruch z pobliskiej chaty, a na równinach rozlega się ostrzał. Trzej inni łowcy znaleźli wszystkie wskazówki i przygotowują się do tej samej potyczki co my. To zajmuje sekundę, a oni już na nas, rewolwery wysysają pociski, gdy próbujemy się ukryć. Zostaje rzucona bomba zapalająca, płomienie rozprzestrzeniają się po plamie oleju, a podczas rzezi druga drużyna pokonuje nas, tracąc jednego z nich. Wróciliśmy do holu, usiedliśmy na krawędzi naszych miejsc, rozmawiając o tym, co mogliśmy zrobić inaczej.

Każdy mecz w Hunt: Showdown opiera się na napięciu. Niektóre gry idą po naszej myśli; wchodzimy, znajdujemy wskazówki i zabieramy nagrodę przed ekstrakcją. Inne kończą się zgodnie z opisem; w zaciekłej walce o kontrolę nad terenem, po której następuje bezlitosna śmierć z rąk innych myśliwych. Showdown ma wiele drobnych wad – interfejs użytkownika, zbudowany na PC, nie przekłada się dobrze na konsole, system imprez jest czasami niestabilny, wyrzucając graczy losowo z lobby. Ale największy problem? Mało kto w to gra, a to cholerny wstyd.



wojna domowa

(Źródło zdjęcia: Crytek)

Czytaj więcej

Emotki skoku spadochronowego Apex Legends



(Źródło zdjęcia: EA)

14 gry takie jak Fortnite na które możesz się przełączyć podczas tych przerażających przestojów

Hunt: Showdown to jedno z najlepszych doświadczeń kooperacyjnych od jakiegoś czasu, ale gra opiera się na ludziach, którzy zapełniają serwery w swojej wyraźnej mieszance PvPvE, a jeśli tych ludzi tam nie ma, jest to bardzo dziwne gra. Showdown łączy ludzi jako mistycznych łowców nagród podczas wojny secesyjnej. Jego mecze online mogą być rozgrywane solo, w duetach lub jako część trio.



Łowcy nagród wchodzą na mapę, szukają trzech wskazówek, które prowadzą do odkrycia legowiska nagrody. Po drodze zombie i specjalni wrogowie stają na drodze, ale co ważniejsze, na mapie są inni łowcy, którzy szukają tej samej nagrody. Tutaj gra zmienia się w PvP.

W jednej z naszych rund ja i przyjaciel znaleźliśmy legowisko nagrody. W środku była już drużyna walcząca z bossem, słychać było strzały i wybuchy dochodzące z piwnicy starego kościoła. Nadszedł czas na podjęcie decyzji – spróbuj zabić drużynę i zgarnąć nagrodę lub bezpiecznie wydobyć z mapy i zdobyć nasze XP, co awansuje łowców. Zdecydowaliśmy się na to pierwsze i zakradliśmy się po schodach - bez odwagi, bez chwały.

Drużyna przeciwna była rozproszona, wystrzeliłem płynną bombę zapalającą, która zdjęła jednego gracza, zanim stłumiła hałas z mojego ruchu i wystrzeliła drugiego dobrze wycelowanym strzałem ze strzelby. Pozostało jeszcze jedno, przykucnął w kącie, prawdopodobnie słysząc przekleństwa swojej nieżyjącej już drużyny. Nie spodziewał się sześciu strzałów z mojego rewolweru.



(Źródło zdjęcia: Crytek)

„Każdy mecz w Hunt: Showdown opiera się na napięciu”.

Ale tych momentów jest niewiele, przynajmniej na PS4. Kilka nocy temu zalogowałem się, aby grać sam, ale wejście do gry zajęło mi pięć minut i dwadzieścia sekund. Wiem, bo to zmierzyłem. Szukanie gier trwało coraz dłużej. Hunt coraz częściej wybierał serwery ze Wschodniego Wybrzeża USA, a nie mój pierwszy wybór serwerów z UE. Wydaje się jasne, nawet bez oficjalnego słowa firmy Crytek, że liczba graczy jest niska.

Pełna gra wymaga dwunastu osób, ale za każdym razem, gdy szykuję się do kolejnego meczu, Hunt: Showdown ma trudności ze znalezieniem nawet takiej liczby graczy. Jednak zawsze warto czekać, ponieważ Hunt: Showdown to gwiezdny tytuł, oferujący ogromne możliwości gry. Gra została dobrze zrecenzowana – spędziła dużo czasu we wczesnym dostępie na Steamie, zanim w pełni została wydana i zyskała szerokie uznanie. Dlaczego więc ludzie nie grają?

Odpowiedzi na to może być kilka. Po pierwsze, chociaż Reddit jest pełen wspaniałych ludzi w społeczności, wszyscy mogli grać na PC, który był pierwszą wybraną platformą. Po drugie, podczas gdy prasa zajmująca się grami wypowiadała się przychylnie o grze, same platformy niewiele robią, by reklamować to nowe wydanie w spokojnym okresie przed marcowym szaleństwem. To klimatyczna gra pełna momentów strachu i paniki; cudownie przełożyłoby się to na niesamowitą przyczepę. Po trzecie i chyba najważniejsze, prawie żaden streamer w nią nie gra.

Ewolucja drogą doboru naturalnego

(Źródło zdjęcia: Crytek)

Taka jest obecnie sytuacja w branży gier, im mniej oczu na grę, tym mniej graczy będzie miała. Analizy Twitcha pokazują, że w ciągu ostatniego tygodnia tylko 4770 osób oglądało transmisję strumieniową gry, a łącznie grało w nią tylko 176 kanałów. Chociaż, znowu, Twitch mocno skłania się do rynków gier na PC i mają Hunt: Showdown już od dwóch lat, choć we wczesnym dostępie. Czy łódź już odpłynęła, pozostawiając graczy konsolowych stojących na doku?

Mam nadzieję, że nie. Hunt: Showdown bawi moją grupę przyjaciół bez końca. Co kilka nocy spotykamy się online, aby wspólnie tworzyć chwile. Nie zawsze im się udaje, nie zawsze możemy unicestwić naszą nagrodę i zebrać dowody zwycięstwa, ale każda gra gwarantuje śmiech i krzyki w równym stopniu, wywołane momentami, w których wygrana równoważy się na ostrzu noża.

Crytek dokłada wszelkich starań, aby utrzymać lojalność graczy, jednocześnie witając nowszych myśliwych. Mapa drogowa 2020 pokazuje, że nowe zlecenia są w drodze, a także nowa mapa, wybór broni i crossplay między Xbox i PlayStation. Ta ostatnia funkcja ma kluczowe znaczenie dla zwiększenia bazy graczy. Bez wątpienia ta gra znajdzie małą, ale bardzo zmotywowaną publiczność, potencjalnie kultową, ale byłoby wspaniale, gdyby odniosła większy sukces. Chcę, żeby więcej łowców mnie zastrzeliło, więcej walk o wskazówki na mapie, więcej unikalnych spotkań. Praktycznie każdy wyjątkowy moment kręcił się wokół spotkania z innymi graczami na mapie. Bez nich ta gra umrze niesprawiedliwą śmiercią maruderów, którzy przejmą zwłoki.

Zobacz, co jeszcze czeka w tym roku z naszym przewodnikiem po najlepszych nadchodzące gry z 2020 roku.