211service.com
Ikona horroru manga Junji Ito o życiu, śmierci i wykorzystywaniu rzeczywistości do straszenia cię
(Źródło zdjęcia: Junji Ito (Viz Media))
Pisarz i artysta Junji Ito od dziesięcioleci straszy czytelników mangi na całym świecie swoją horrorową mangą, ale podczas swojej pierwszej podróży do Ameryki Północnej na Festiwal Komiksu w Toronto wywołał inną odpowiedź: radość.
Junji Ito jest dobrze znany fanom komiksów i mangi ze swojej kultowej serii horrorów Uzumaki , Tomie , oraz Gyo . Stwierdzenie, że jest on mangową wersją Stephena Kinga, byłoby niedopowiedzeniem – i obniżką znacznej zdolności Ito do rysowania, oprócz opowiadania historii.
Ito przybył do USA wkrótce po adaptacji/rozszerzeniu filmu Mary Shelley Frankenstein zdobył manga-ka nominację do nagrody Eisnera, tłumaczenie jego kolekcji opowiadań przez VIZ Dreszcz oraz Rozbity , i zbliżające się uwolnienie Już nie człowiek , jego adaptacja mangi proza powieść Osamu Dazai .
Dzięki temu występowi w USA, Newsarama była również okazją do przeprowadzenia wywiadu z japońską pisarką/artystą - z pomocą tłumaczki Jocelyne Allen.
Newsarama: Junji, VIZ wydaje twoją adaptację No Longer Human. Co sprawiło, że oryginalna powieść prozatorska była dla Ciebie interesująca?
![]()
(Źródło zdjęcia: Viz Media)
Junji Ito: No Longer Human to opowieść Osamu Dazaia, a główny bohater - Yozo Oba - jest w pewnym sensie wzorowany na Dazai. Boi się ludzi, ma fobię przed ludźmi. Moim pierwszym rodzajem skłonności było To bardzo podobne do mnie.
Robienie mangi to także sposób na wyrażenie siebie. Tak więc posiadanie postaci podobnej do mnie pod tym względem bardzo mnie twórczo pobudziło.
Newsarama: Czy coś się zmieniło podczas odkrywania historii poprzez swoją adaptację, odkąd powieść została napisana w 1948 roku?
Ten: Właściwie nie, nie zrobiłem nic, żeby go zmodernizować. Akcja rozgrywa się dokładnie w tym samym okresie, co oryginał. To byłaby wczesna era Showa, około 1925 roku. Właściwie zrobiłem wiele badań na temat rodzajów barów i życia nocnego w tamtych czasach, jak wyglądają sklepy. Spojrzałem na wiele zdjęć i innych rzeczy do pracy.
Newsarama: Ostatnio dużo się adaptowałeś – No Longer Human, a wcześniej Frankenstein. Będąc teraz w Ameryce, czy zastanawiałeś się kiedyś nad tworzeniem historii z postaciami z północnoamerykańskiej popkultury? Przychodzą mi na myśl wybory takie jak Batman i Doctor Strange, a nawet czarny charakter, taki jak Thanos, ponieważ w komiksach zalecał się do Śmierci…
![]()
(Źródło zdjęcia: Junji Ito (Viz Media))
Ten: Ach, właściwie, więc prawda jest taka, że - Marvel? Racja, Marvel – właściwie nie wiem zbyt wiele o Marvelu. Wiem, że są filmy, ale tak naprawdę ich nie widziałem.
Właściwie moja żona ma dużą wiedzę na ten temat. [Śmiech]
Ale myślę, że muszę nad tym popracować i od teraz trochę się uczyć…
Newsarama: Postać Oshikiri w twoim Frankensteinie jest interesująca. Jaki był urok odkrywania różnych sytuacji grozy w POV powracającej postaci?
Ten: W serii Oshikiri są to zasadniczo alternatywne wymiary - ta seria równoległych światów. W każdym odcinku każdy Oshikiri pochodzi z innego świata – w wielu światach jest wielu Oshikiri. Jest to więc seria, która ma swoje własne elementy science-fiction.
Oshikiri w „tym” świecie, w prawdziwym świecie, jest bardzo poważny, jest bardzo cichym chłopcem. Ale w innym świecie jest złym mordercą. Nie chodzi o to, że nastąpiła zmiana, że to Oshikiri stało się kolejnym Oshikiri, ale raczej „tam” Oshikiri zawsze taki był. Zawsze był złym mordercą. Istnieją niezależnie od siebie.
Słyszę, jak ludzie [autorzy] mówią o tym, jak [pisząc], „ich bohaterowie są tam i po prostu poruszają się sami” – to mi się nie zdarza. Właściwie jestem naprawdę kiepski w zmuszaniu bohaterów do „ruchu” i robienia różnych rzeczy. Tak więc w moich opowiadaniach i moim sposobie opowiadania, postacie są dla mnie tylko „narzędziem” i nie wiem, czy to straszne, co o nich powiedzieć. Ale w ten sposób tworzę historie.
Newsarama: Czy można powiedzieć, że sposób, w jaki rozwijają się doświadczenia Oshikiriego, odzwierciedla – jeśli w ogóle – sposób, w jaki tworzysz niektóre z twoich koncepcji historii?
Ten: Czy istnieje taka wspólność?
Myślę, że mój proces twórczy znajduje odzwierciedlenie w serii Oshikiri… Na przykład w opowiadaniu „Used Record” również wykorzystuję ten sam proces. Zaczynasz od codzienności - to jest mój zwyczajowy sposób tworzenia historii. Masz tę codzienną scenę i stopniowo staje się ona dziwniejsza.
Jeśli od samego początku masz nadprzyrodzony lub dziwny świat, to tak naprawdę nigdzie się to nie dzieje. Tak naprawdę nie posuwa się do przodu. Ale jeśli masz stabilny grunt codzienności, to, co znajome, a potem stajesz się coraz dziwniejszy, tak. Tak zwykle pracuję.
![]()
(Źródło zdjęcia: Junji Ito (Viz Media))
Newsarama: Czy w twoich opowiadaniach jest coś, co wydaje ci się „pominięte” podczas tłumaczenia – czy to na telewizję i film, czy na inny język? A może są jakieś zmiany, które sprawiły, że są równie interesujące same w sobie?
Ten: Z serią Tomie, której nie było na początku z Shogakanem – ta seria skończyła jako pierwsza filmowa adaptacja mojej pracy. I wtedy czułem, że szczerze mówiąc, po prostu kompletnie źle zrozumieli postać, kiedy kręcili ten film. Ta postać wcale nie była jak z mangi…
Rzecz w Tomie polega na tym, że nie ma ludzkiego „serca”. Pod tym względem nie ma w niej nic ludzkiego. W mandze nigdy się nie martwi, nie walczy ani nie ma tego rodzaju zmartwień per se. Ale w filmie jest trochę jak ten potwór, ale z rzeczami, o które się martwiła. Tomie w filmie faktycznie wyznała komuś swoją miłość, więc wydało mi się to naprawdę dziwne.
Myślę, że to naprawdę zależy od talentów i umiejętności reżysera. Jestem pewien, że naprawdę doskonały reżyser może zrobić coś niesamowitego, bez względu na to, czy w ogóle wniosłem jakiś wkład. Oryginalna praca może być zupełnie inna niż film, a sam film może być naprawdę interesujący. Fajnie jest zobaczyć, jak talenty reżysera wniosą o tym nowe światło i wyjdą na jaw.
Newsarama: Czy są jakieś historie lub koncepcje z przeszłości, które stworzyłeś, do których chciałbyś kiedyś wrócić?
![]()
(Źródło zdjęcia: Junji Ito (Viz Media))
Ten: To nie było z Shogakanem, ale zrobiłem mangę zatytułowaną Wiszący sterowiec, która jest zebrana w angielskim wydaniu Shiver. Naprawdę uważam, że światopogląd i budowanie świata w tej historii są naprawdę interesujące, pomysły, które były w nią zaangażowane.
To tylko 60-stronicowa historia, więc gdybym mógł wrócić i wrócić do tego, zrobić z tego dłuższą pracę, myślę, że byłoby to naprawdę zabawne.
Newsarama: Czy możesz nam powiedzieć coś o kolejnych pomysłach, którymi się pobawisz?
Ten: W tej chwili regularnie spotykam się tutaj z moim redaktorem, Kato. Teraz, gdy No Longer Human się skończyło, w pewnym sensie dyskutujemy o tym, jaka powinna być moja następna seria. W tej chwili myślimy o historii z elementami tajemnicy. Więc znowu się dostosujemy, adaptacja oryginalnej pracy. Główny bohater byłby osobą detektywistyczną i byłyby epizody [do historii - długa forma].
Osobiście nie potrafię pisać tajemnic, nie sądzę, żebym miał talent do tego typu rzeczy. Więc szukamy jakiejś oryginalnej historii do pracy. A Kato tego dla mnie szuka. A my o tym dyskutujemy - prawdopodobnie coś autorstwa słynnego japońskiego pisarza kryminałów Edogawy Ranpo. Może popracuj nad tym, zdobądź postacie, a potem po prostu je „przesuń”.
Oczywiście nadal jesteśmy w trakcie myślenia o tym wszystkim, ale na tym właśnie się znajdujemy.
Czy podoba Ci się Junji Ito? Pokochasz nasze rekomendacje dla najlepsze komiksy grozy cały czas.