Jak dokładne jest przedstawienie rzeczywistego opadu w Fallout?

Wojna nigdy się nie zmienia





Wizja Stanów Zjednoczonych przedstawiona w serii Fallout jest równie obca, co znajoma. Wędrując po opustoszałych pustkowiach, znajdziesz pozostałości samochodów i budynków, które pozornie przeniosły się w czasie z lat pięćdziesiątych, obok żołnierzy w stalowych pancerzach wspomaganych, karaluchów wielkości kotów domowych i futurystycznych pistoletów laserowych. Od czasów Fallouta 3 seria starała się dokładnie oddać kultowe miasta, pokazując, jak wyglądałoby nasze społeczeństwo setki lat po zniszczeniach wojny nuklearnej.

Ale czy jego przedstawienie takiej wojny i wynikającego z niej, no cóż, jej skutków, jest całkowicie trafne? Podobnie jak większość postapokaliptycznej fikcji, różne szczegóły znalezione w rozległej serii RPG są oparte na rzeczywistości, podczas gdy inne są podrasowane lub zagrane w celu uzyskania dramatycznego efektu. Fallout jest tak samo inspirowany komiksami, filmami i inną popkulturą epoki zimnej wojny, jak rzeczywista historia, więc oddzielmy fakty od fikcji i zobaczmy, jak bardzo Fallout się uda.

Prawdopodobieństwo nuklearnego holokaustu



Rzeczywistość Fallouta: Biorąc pod uwagę, że gra nazywa się „Fallout”, wojna nuklearna jest nieunikniona. W roku 2050 świat zaczyna cierpieć z powodu najgorszego kryzysu energetycznego, jaki kiedykolwiek widział, zwiększając napięcia między globalnymi supermocarstwami, takimi jak Stany Zjednoczone, Chiny i Związek Radziecki (pamiętaj, że zimna wojna nigdy nie zakończyła się w wersji globalnej historii Fallouta) . To tworzy lotną beczkę prochu, aż nagle i bez ostrzeżenia narody zaczynają strzelać do siebie nawzajem, rozpoczynając to, co stało się znane jako Wielka Wojna w 2077 roku.

Nasza rzeczywistość: Zegar końca świata to symbol zaprojektowany przez czołowych światowych naukowców i fizyków w celu wyrażenia, jak blisko jesteśmy zniszczenia własnej cywilizacji - gdy zegar wybija północ, jesteśmy skutecznie przerżnięci. W chwili tej publikacji Zegar jest ustawiony na trzy minuty przed północą. Powodem tego jest splot czynników: głównie proliferacja jądrowa, globalne ocieplenie i biotechnologie. Jak na ironię, totalna wojna nuklearna wydaje się być mniejszym zagrożeniem niż podczas zimnej wojny i lat poprzedzających pierwszy wpis serii, a globalne ocieplenie staje się nowym zagrożeniem dla zrównoważonego rozwoju ludzkości. To powiedziawszy, obfitość energii jądrowej i pocisków dostępnych na całym świecie może oznaczać całkowite zniszczenie, jeśli wpadną w niepowołane ręce.

Stan świata po ataku nuklearnym



Rzeczywistość Fallouta: Wojna trwała tylko dwie godziny, ale na zawsze zmieniła globalny krajobraz, zamieniając większość planety w wieczną pustynię przesiąkniętą promieniowaniem. Woda stała się niezdatna do picia, skażona popiołem i radioaktywnością. Impulsy elektromagnetyczne zniszczyły większość sprzętu elektrycznego ludzkości. Szczęśliwcy ludzie byli w stanie znaleźć schronienie i przetrwać w podziemnych kryptach, innym zadowoliły się kanały, tunele, metro lub inne obiekty podziemne. Ci, którzy nieszczęśni utknęli nad ziemią, szukali wszelkich zasobów, jakie tylko mogli. Podczas gdy krypty zaczęły się otwierać zaledwie kilkadziesiąt lat po ataku, a życie zaczęło w pewien sposób wracać, prawdziwa szansa na nowy początek pojawiła się prawie 200 lat po atakach, wraz z sukcesem Projektu Purity.

Nasza rzeczywistość: Istnieje wiele domysłów na temat tego, co by się stało, gdyby rzeczywiście doszło do ataku nuklearnego na dużą skalę, ale modele komputerowe symulowali, co by się stało po „ograniczonej regionalnej wojnie nuklearnej” między Indiami a Pakistanem. Po takiej wojnie tony sadzy dostałyby się do atmosfery, powodując spadek średniej globalnej temperatury o dwa stopnie Fahrenheita. Nie wydaje się to dużo, ale wystarczy, aby zdestabilizować klimat całej planety, zmniejszając opady i powodując powszechne niedobory plonów. To jest dodatek do długoterminowych radioaktywnych skutków każdego wybuchu. Świat może nie być totalną pustynią i miliardy ludzi mogą ostatecznie przetrwać kataklizm, ale świat zostałby zasadniczo zrujnowany w dającej się przewidzieć przyszłości.

Przetrwanie dzikiej przyrody/ludzkości



Rzeczywistość Fallouta: Życie na pustkowiach jest ciężkie, ale ludzkość ma zwyczaj dostosowywania się do otoczenia, budowania zrujnowanych osad i jak najlepszego wykorzystania złej sytuacji. Zważywszy, że flora i fauna też mają się całkiem nieźle. Na pustkowiach są strefy promieniowania, żywności i zapasów jest stosunkowo mało i prawdopodobnie chcesz uważać na wodę, którą pijesz, ale po początkowym wybuchu wydaje się, że życie znalazło sposób na wyrównanie - tylko z, wiesz , wędrujące bandy bandytów lub gromady przerośniętych zmutowanych skorpionów.

Nasza rzeczywistość: Wciąż dowiadujemy się, co stanie się z życiem znalezionym na pustkowiach nuklearnych, a Czarnobyl przedstawia nasze najlepsze studium przypadku. A ostatni artykuł w Washington Post szczegółowo analizuje ekologię Czarnobyla w latach 2008-2010. Ich badania wykazały, że populacje zwierząt nie tylko kwitną po opadach jądrowych, ale są potencjalnie wyższe niż kiedyś, z powodu braku działalności człowieka w regionie. Podczas gdy badanie nie było w stanie zagłębić się w wpływ promieniowania na zwierzęta na poziomie molekularnym (ze względu na to, jak niebezpieczna jest podróż pieszo do Czarnobyla), naukowcy przypuszczali, że zwierzęta powinny być stosunkowo zdrowe ze względu na obecność wilki w regionie. Wilki są uważane za „drapieżniki wierzchołkowe”, a jeśli mają się dobrze, oznacza to, że reszta fauny również powinna dobrze prosperować.

Krypty podziemne



Rzeczywistość Fallouta: Zaprojektowane przez Vault-Tec podziemia podziemne zostały zbudowane z myślą o dwóch celach. Pozornie miały pomieścić niewielką populację ludzką, gdyby rzeczywiście wybuchła wojna nuklearna, chociaż przy około stu istniejących, nie ma mowy, aby mogli uratować znaczną część populacji. Ich prawdziwym celem było zatem działanie jako seria eksperymentów społecznych prowadzonych przez rząd Stanów Zjednoczonych. Tak czy inaczej, krypty zostały zaprojektowane tak, aby były samowystarczalne, zdolne do podtrzymania życia przez 900 lat – w każdym razie tak głosiły broszury.

Nasza rzeczywistość: Schronienia Fallout są ważne, ale nie potrzebujesz czegoś tak bogatego, jak jeden z wielu skarbców w grze, i nie musisz mieszkać w nich prawie tak długo, jak myślisz. Według Jak działają rzeczy , jeśli twoje schronienie znajduje się w strefie zero, lepiej jest w stanie wytrzymać ciśnienie co najmniej 50 funtów (albo zapadnie się i/lub twoje wnętrzności ulegną upłynnieniu od fali uderzeniowej) i lepiej będzie pod ziemią (aby gleba mogła wchłonąć promieniowanie). Im dalej od wybuchu jesteś, tym masz większą szansę na przeżycie. Po przeżyciu pierwszego bombardowania lepiej mieć nadzieję, że schron ma wystarczająco dużo jedzenia i wody na co najmniej dwa tygodnie, co powinno wystarczyć na pokonanie utrzymującego się promieniowania w okolicy. Upewnij się, że masz przyzwoitą filtrację powietrza, inaczej się udusisz - aby pomóc, możesz zbudować a Pompa powietrza Kearny ze stosunkowo łatwymi do znalezienia materiałami, które pozwolą na filtrowanie powietrza do środka i na zewnątrz przy akceptowalnym poziomie promieniowania.

Choroba popromienna

Rzeczywistość Fallouta: Choroba popromienna jest prawdziwym bólem, a dłuższa ekspozycja usunie znaczną część twojego zdrowia, dopóki nie stracisz napromieniowania. Niektóre miejsca na świecie sprawią, że zachorujesz znacznie szybciej, a picie odsłoniętej wody też nie jest najlepszym pomysłem. Jeśli jednak złapiesz go na czas, kilka tabletek Radaway wyleczy cię w mgnieniu oka, a Rad-X pomoże zwiększyć twoją odporność na niewidzialną toksynę.

Nasza rzeczywistość: Nazywa się to ostry zespół popromienny , a jego efekty są o wiele bardziej szkodliwe, niż mogłoby się wydawać w przypadku Fallouta. W zależności od siły promieniowania, odległości od źródła i długości narażenia możesz cierpieć na szereg objawów, od nudności i wymiotów, po raka, a nawet zgon w ciągu kilku godzin od narażenia - i jeśli to cię nie zabije, efekty mogą trwać miesiącami, nawet przy regularnym leczeniu antybiotykami i transfuzjach krwi.

Mutacja

Rzeczywistość Fallouta: Jeśli przedłużona ekspozycja na promieniowanie cię nie zabije, prawdopodobnie jesteś przerąbany w zupełnie inny sposób, ponieważ twoje DNA mutuje i sprawia, że ​​wyglądasz jak rozkładający się zombie – czule nazywany przez obywateli „ghulem”. Zwierzęta również uległy mutacji, tworząc absurdalnie duże modliszki, gekony, radskorpiony, szczury i dwugłowe krowy zwane braminami. Inne bestie, jak supermutanty i szpony śmierci? Cóż, to wynik inżynierii genetycznej, całkowicie oddzielony od skutków Wielkiej Wojny.

Nasza rzeczywistość: Promieniowanie może i będzie powodować przesunięcie struktury DNA i komórek w taki sposób, że mogą wystąpić anomalie fizyczne, ale nic takiego, jak w Falloucie. Jeszcze raz patrzymy na Czarnobyl. Szwedzka ilustratorka naukowa odwiedziła ten region w 1986 roku, aby zbadać i udokumentować swoje odkrycia, a jej obrazy pokazują: różnorodność wad - rzeczy takie jak krótkie czułki, asymetryczny wzrost i inne deformacje. Inne badania wykazywały wady, takie jak guzy i zdeformowane przydatki lub pióra u jaskółek stodoły, a jeśli dotknięte chorobą zwierzę łączy się w pary i rodzi, potomstwo może potencjalnie odziedziczyć te mutacje. Jakie promieniowanie nie? zrobić, to sprawić, by zwierzę urosło setki razy od jego rozmiarów lub nadać mu super siłę.