211service.com
Jak nastoletnia impreza Jokera z YA zamieniła się w Hannibala z dynamiką Harleya Quinna / Jokera
Joker/Harley: Fragment o kryminalnej poczytalności (Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
Często widzimy Jokera oczami superbohaterów, ale jak wygląda z perspektywy prawdziwego eksperta od przestępstw, jak profiler FBI? Mniej superbohatera, więcej Hannibala? To wydarzyło się niedawno w serii DC dla dojrzałych czytelników zatytułowanej Joker/Harley: Kryminalna poczytalność .
A wszystko zaczęło się od książki Jokera dla nastolatków YA. Jak możesz sobie wyobrazić, zrobiło się ciemno naprawdę szybko.

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
W Joker/Harley: Criminal Sanity prozaik Kami Garcia współpracował z artystami Mico Suayan, Mike Mayhew i Jasonem Badowerem, aby polować na seryjnego mordercę Jokera – i do tego wykorzystali psycholog Harleen Quinzel – i przekształcili tradycyjną dynamikę Jokera/Harleya z bycie romansem, który się nie udał, a Harley jest osobą, która przeżyła nadużycie, i zostaje psychologiem sądowym, który ma złapać seryjnych morderców.
Kontynuując poprzednią analogię, ten Joker jest do Hannibala, tak jak Harley do Clarice Starling z Milczenia owiec.
Garcia, który napisał wiele powieści kryminalnych, współpracował z prawdziwym psychologiem sądowym/profilerem, aby naprawdę przyjrzeć się, jak Joker byłby jako seryjny morderca z prawdziwego życia i jaką osobą musiałby być Harley, aby Złap go.
Newsarama: Kami, napisałaś tę serię z myślą, by naprawdę ugruntować pozycję Harleen Quinzel jako legalnego psychologa sądowego/profilera, a nawet wprowadziłeś do konsultacji osobę z prawdziwego życia, doktor Edward Kurz. Jak myślisz, dlaczego w tym przypadku pochylanie się nad sugerowanym realizmem pomaga w fabule?

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
Cami Garcia: W samym sercu Joker/Harley: Criminal Sanity to thriller psychologiczny z elementami proceduralnymi. To, co naprawdę chciałem zbadać, to Joker jako przerażająca postać, a nie „większa niż życie” postać popkultury. Dla mnie może walczyć z Hannibalem Lecterem, więc chciałem pobawić się ideą bardzo zdrowego na umyśle mordercy – zorganizowanego psychopaty. Pomysł, że ten facet może polować, szukać zdobyczy w nocy, kiedy wychodzisz ze sklepu, i może być na wolności; jak Zodiac Killer i inni prawdziwi seryjni mordercy w USA w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Kiedy na publiczność żeruje prawdziwy zabójca, analityka zachowań FBI pomaga policji zawęzić poszukiwania.
Harley Quinn zawsze była inteligentną, budzącą grozę postacią, a ja chciałem zachować elementy, które przeżyła, oraz punkty probiercze, do których odnoszą się inne kobiety. ALE zamiast być ofiarą agresywnego związku, w Criminal Insanity przeżyła agresywną matkę, więc mogliśmy zobaczyć ją w jej zawodowej historii robiącą rzeczy, których nigdy nie zrobiła, jeśli nie w romantycznym związku. Redefiniując to, co tu przeżyła, zachowała uniesienie i intencję, ale zmieniła to, by nie było w romantycznym kontekście.
Newsarama: Twoje przedstawienie Harleya w Criminal Sanity przypomina mi Clarice z powieści Hannibala, spopularyzowanych w filmie Milczenie owiec. I z tym, Joker to Hannibal Lecter – odniesienie, o którym wspomniałeś wcześniej.
Cami Garcia: Kiedy pięć lat temu przedstawiłem ten pomysł w DC, sformułowałem go tak, jakby przypominał Mindhuntera i Hannibala – coś naprawdę prawdziwego i surowego. Kiedy imię Mico Suayan pojawiło się jako artysta, naprawdę chciałem go mieć.

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
Kiedy wszedł na pokład, rozmawialiśmy o naszych celach dla Jokera/Harleya: Criminal Sanity i wspomniałem o jego pracy nad Werewolf by Night; chociaż to było przerażenie, powiedziałem mu, że tak naprawdę dążę do takiego wyrafinowania jak Hannibal - a on się zgodził.
W przypadku Hannibala interesujące jest to, że sceny morderstw są oczywiście obrzydliwe, ale również wyglądają niesamowicie; tak skomplikowane, tak wyrafinowane, w całym tekście. To właśnie dostajesz od kogoś zorganizowanego, a nie szalonego. Coś myśliwego; jest tam, żeruje nie dlatego, że jest szalony lub walczy z chorobą psychiczną, ale dlatego, że chce. Jest w tym uzasadnienie.
To właśnie chciałem pokazać i to sprawiło, że Joker stał się jeszcze bardziej przerażający. Joker miał różne warianty, ale w moich ulubionych zawsze jest tak przebiegły i sprytny – jak Batman, ale idzie inną ścieżką.
Newsarama: Jak myślisz, w jaki sposób komiks wpłynął na twoje przedstawienie metodologii sądowej i psychiatrycznej w fabule?

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
Cami Garcia: Początkowo rozważałem napisanie powieści prozą o seryjnym mordercy. Pomysł polegał na nakręceniu powieści dla młodych dorosłych o historii tego, jak chłopiec staje się potworem. Na początku myślałem, że jest na to za ciemno, więc wbudowałem to w tło Criminal Sanity.
To zabawne, ponieważ kiedy kilka lat temu przedstawiłem go [redaktorowi naczelnemu DC] Marie Javins na Comic-Con International: San Diego, kiedy poznaliśmy się po raz pierwszy, powiedziała „to brzmi trochę mrocznie”.
Gdybym zrobił to jako powieść prozą, musielibyśmy pokazać jego motywację w słowach i dosłownie wyjaśnić, co myśli. W formacie komiksowym pozwala nam to robić w lepszy sposób i uwalnia mnie od konieczności wyjaśniania naszej drogi przez myśli zabójcy. W pewnym sensie zrobiliśmy coś przeciwnego z Criminal Sanity.
Jedną z rzeczy, o których rozmawiałem na początku z [wtedy współwydawcami DC] Jimem Lee i Danem DiDio, jest to, że nie chciałem złamać tajemnicy Jokera. Nie chciałem posuwać się tak daleko w jego głowie, aby zdemistyfikować tajemnicę, którą DC zdołał stworzyć z biegiem czasu.
Z niesamowitymi artystami, najlepiej pozwolić sztuce robić to, co ma robić w komiksach, opowiadając historię. Słowa powinny być rusztowaniem, a nie odwrotnie. Rozmawiałem z ludźmi, takimi jak Jim Lee i Brian Michael Bendis, i pomogli mi zrozumieć, że pozwalasz sztuce nieść narrację. Praca artystów jest głosem narracyjnym, a mój dialog jest wisienką na torcie.
Newsarama: Kontynuując tę narrację, miałeś trzylakerowy tort z Jokerem/Harley: Criminal Sanity z trzema artystami: Mico Suayanem, Mikem Mayhewem i Jasonem Badowerem. Jak myślisz, jak współpraca z wieloma artystami wpłynęła na całą historię?

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
Cami Garcia: Dużo rozmawiałem z artystami o historii. Na przykład w książce wszystko, co współczesne, z punktu widzenia Harleya, jest w pełnym kolorze, podczas gdy wszelkie retrospekcje i wszystko, co dzieje się gdzie indziej, ale nie z perspektywy Harleya, jeśli jest szara z akcentami.
Jedną z rzeczy, które zauważyłem na początku w przypadku Mico, jest to, że wykonuje niesamowitą pracę w skali szarości. Zapytałem Jima Lee, czy moglibyśmy zrobić coś takiego w Criminal Sanity, a on powiedział, że to zależy od artysty. Mico spodobał się ten pomysł i poszliśmy z nim.
Mike Mayhew i Jason Badower są tak fotorealistyczni, że opłaca się to jak film. Jason przejął progresję nastoletniego Jokera. Chciałem nadać Jokerowi autentyczny nastoletni charakter i miał wiele cech filmowych. Jason wiedział, co robić.
Jason był również bardzo zainteresowany przedstawieniem miasta; chciał, żeby Gotham czuła się jak postać sama w sobie.
Generalnie staram się rozmawiać z artystami i dowiedzieć się, co im się podoba, i staram się to wkomponować w całą historię. Upewniam się również, że otrzymam wszystko, co zrobili wcześniej.
Kiedy pojawiają się awarie, w swoich notatkach staram się zawsze wspominać „Jeśli masz lepszy pomysł lub inny sposób, daj mi znać, a napiszę dialog od nowa”.

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
Zawsze mówię pisarzom, że jeśli twój artysta jest w stanie poczuć się partnerem w projekcie, wydobędziesz z nich to, co najlepsze. Jeff Lemire i Andrea Sorrentino; Brian Michael Bendis i Alex Maleev; Uwielbiam sytuacje, w których pisarze naprawdę ufali artyście. Z mojego doświadczenia w pisaniu Titans OGN, ufam Gabrielowi.
W przypadku Criminal Sanity oparłem się na naszych trzech głównych artystach i powiedziałem: „Chcę, żebyś mi powiedział, czy przeszkadzam”. Było to trudne, ponieważ niektóre strony zawierały wiele proceduralnych momentów kryminalnych, które nie pozwalały na dużo miejsca na łokcie. Ale tam, gdzie to możliwe, chcę, aby mogli pomóc poprowadzić historię i wykonać swoją najlepszą pracę.
Newsarama: Opowiedz nam więcej o zatrudnieniu dr Edwarda Kurza, specjalistę zajmującego się profilowaniem w prawdziwym życiu, do Joker/Harley: Criminal Sanity.
Cami Garcia: Ed i ja pracowaliśmy razem. On i inny psychiatra kliniczny konsultowali moją książkę z Archiwum X o seryjnym mordercy. Uwielbiał robić takie rzeczy i wiedziałam, że kocha komiksy i popkulturę.
Rozmawiałem z nim na początku, kiedy miała to być opowieść o nastoletnim Jokerze, pytająca, jak chłopiec może stać się potworem. Jedną z rzeczy, które wtedy powiedział, było to, że jeśli chcesz, aby to było naprawdę dokładne – jeśli chcesz pracować z punktu widzenia kryminalistyki – musisz wiedzieć, kto jest zabójcą. Jeśli pracujesz z profilu i upewniasz się, że wszystko opiera się na tym profilu, w ten sposób możesz sprawić, by zabójca poczuł się jak prawdziwa osoba.

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
Rozmawialiśmy o tym, a on napisał profil – który umieściliśmy w boisku Jokera/Harleya: Criminal Sanity. Kiedy później przedstawiliśmy jednorazową wersję Secret Files, była ona oparta na tym profilu z dodanym notatnikiem Jokera. W czasie, gdy rozmawiałem z naszą redaktorką Kristy Quinn, zaproponowałem, że dr Krz pisze wszystkie rzeczy dla psychiatry i że będę zrób wszystkie historie zeszytu Jokera, w tym schematy całego domu.
Ed zrobił kilka fajnych rzeczy dla Zsasza, żebyście mogli zobaczyć, jak wyglądałby jego opis w Arkham od współpracujących z nim psychiatrów. Naprawdę może pokazać, co robi jako profesjonalista, i o jakich rzeczach można by mówić. Jeśli wyciągniesz kogoś takiego jak prześcieradło Zdasza, to jest to rodzaj rzeczy, których byś się spodziewał.
Inną rzeczą, o której rozmawialiśmy, było to, że kiedy zdecydowałem się zająć z Jokerem jako współczesny dorosły, opowiedział mi ewolucję oryginalnego profilu nastoletniego Jokera - oczywiście jako dorosłego zabójcę, ale zwłaszcza jako kogoś, kto przeniósł się do masowego morderstwo. Seryjny morderca nie zaczyna się w swojej ostatecznej formie; ewoluują. ON przeprowadził mnie przez proces ewolucji od pierwszego zabójstwa do ośmiu lub dziesięciu lat później, kiedy są w tym dobrzy. Dr Kurz był konsultantem całej serii i pisał dla Secret Files.

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
Chciałem mieć pewność, że tworzymy wszystko, od makijażu po kostiumy i różnicę między Jokerami widzianymi w historii, a wszystkimi opartymi na psychiatrycznie dokładnej ewolucji seryjnego mordercy. W ten sposób dostajesz coś takiego jak Hannibal lub Milczenie owiec - autentycznego seryjnego mordercę w pracy. Ed patrzył na to i mówił „to świetny pomysł” i/lub wskazywał, że zabójca o takim profilu nie zrobiłby tego czy tamtego z makijażem lub bronią. Patrzył na scenariusze i grafikę, a gdybyśmy zaczęli odchodzić od tego profilu, zawsze pomagał w powrocie do tego. „To świetnie, ale jeśli chcesz przejść przez profil w 100%…” przekierowywał nas, aby upewnić się, że nie poszliśmy za bardzo. Dotyczyło to również zachowania Jokera, niezależnie od tego, czy będzie się ukrywał, uciekał, czy skonfrontował się z kimś. Z Edem chodzi o to, żeby przeprowadził mnie przez aspekty psychiatryczne.
Newsarama: Jak radzisz sobie z zakończeniem każdego numeru na klifie i wiedząc, co będzie dalej, ale nie możesz o tym z nikim dyskutować, dopóki nie pojawi się następny numer?
Cami Garcia: To trochę jak seria książek. Kiedy ktoś czyta drugą książkę z serii składającej się z trzech książek, oczywiście nie możesz mu powiedzieć o tym, co nadchodzi; musisz im trochę drażnić, co próbowałem zrobić.

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
To, co starałem się zrobić i co było dla mnie najważniejsze, to dotrzymanie obietnicy, że każdy numer będzie większy i lepszy. Chciałem, żeby ludzie nauczyli się czegoś nowego z każdego numeru, a potem czegoś nowego o wątku całej historii. Dla mnie udało się to osiągnąć poprzez nakreślenie wszystkiego z góry i upewnienie się, że będzie to budowanie w satysfakcjonujący sposób.
Newsarama: To dwumiesięczne czekanie między wydaniami – to musiało być coś nowego, skąd pochodzisz.
Cami Garcia: Joker/Harley: Criminal Saniy pierwotnie miał wyjść za miesiąc, ale wiele rzeczy się wydarzyło, gdy seria się zbierała.
Spędziłem dużo czasu na opowiadaniu historii i czytaniu na głos scenariusza. Potem, kiedy dostawałem sztukę, a potem sztukę literowaną, czytałem ją raz za razem - na głos. Clive Barker powiedział mi kiedyś, że najważniejszą rzeczą jest przeczytanie na głos swoich słów i zobaczenie, jak wypada to czytelnikom. A dla czytelników mam czasem na myśli mojego męża; jest fanem komiksów, z krótką koncentracją.
Więc było ciężko. Walczyłem, wiedząc, że ludzie będą musieli chwilę poczekać między problemami.
Jedną z ważnych rzeczy było to, że mieliśmy retrospekcje w każdym numerze serii, pokazując ewolucję Jokera jako zabójcy; jak przeszedł z normalnego nastolatka do niesamowitego seryjnego mordercy, któremu udało się wymykać władzom w przeszłości i teraźniejszości. Czułem, że to jedna rzecz, za którą ludzie mogą podążać.
W dzisiejszej historii w Gotham miał miejsce nowy ciąg morderstw; nie udało się odzyskać żadnych materialnych dowodów, co nie pozwala na wyśledzenie zabójcy poza profilem stworzonym przez Harleya, który jest psychologiem klinicznym i analitykiem behawioralnym.
Newsarama: Kami, Joker/Harley: Criminal Sanity bije twoje powieści graficzne o Teen Titans i jest twoją najdłuższą pracą w dziedzinie komiksów. Jak powiedziałbyś, czego nauczyłeś się podczas robienia tej historii?

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
Cami Garcia: Cóż, Criminal Sanity jest oczywiście zupełnie inny. Książki Tytanów to powieści graficzne, a nie pojedyncze wydania, ale ogólnie w komiksach mogę pisać tylko zabawne części, a nie nudne części.
Ponieważ Criminal Sanity jest serialem limitowanym, prawie równa się serialowi telewizyjnemu – możesz oglądać tylko jeden odcinek w tygodniu. Dla mnie to była duża krzywa uczenia się. Nie wiem, jak ludzie to robią w głównych książkach DC, ale w przypadku Criminal Sanity mieliśmy dwa miesiące między kolejnymi wydaniami.
Newsarama: Joker/Harley: Criminal Sanity to zdecydowanie twoja najbardziej dojrzała/dorosła praca w komiksach. Co myślisz o tym doświadczeniu?
Cami Garcia: Naprawdę mam dwie prędkości. Uwielbiam robić rzeczy dla nastolatków, ale w przypadku rzeczy dla dorosłych naprawdę lubię być ciemny. Początkowo zacząłem pracę w DC z Michelle Wells, a potem przeniosłem się do Kristy Quinn – była moją redaktorką od drugiego wydania Joker/Harley: Criminal Sanity dalej. Była świetna w koordynowaniu z kimkolwiek innym w DC tego, co robię. „Kami musi to zrobić na Jokerze, więc przez następne dwa tygodnie będzie pisać tyle stron w książkach o Tytanach, a potem w piątym numerze Jokera”. Reguluje mój harmonogram, koordynując porcje czasu dla każdego z moich projektów DC.
Przechodzenie tam iz powrotem między projektem dla nastolatków a projektem dojrzałym nie jest złe, ale nie w tym samym dniu. Mogę zrobić Jokera i Titans tego samego dnia. Nie stresuję się pisaniem mrocznych historii – myślałem, że Joker był zabawny. Po prostu są różne rodzaje wibracji.
Titans jest taki zabawny, słodki i prawdziwy. Chodzi o odnalezione rodziny, a ja darzę te postacie takim uczuciem. Ale to duża zmiana w stosunku do Jokera/Harleya: Criminal Sanity.

(Źródło zdjęcia: DC/czarna etykieta)
Newsarama: Joker/Harley: Criminal Sanity jest teraz w dużej kolekcji – czy możesz zobaczyć, jak robisz więcej z tymi postaciami?
Cami Garcia: Zawsze chętnie piszę dalej.
Chciałem, aby Joker/Harley: Criminal Sanity zakończyło się dla niej, niezależnie od tego, czy będę pisał więcej dla bohaterów, czy nie. Uwielbiam pozwalać czytelnikom na wykorzystanie swojej wyobraźni, aby zobaczyć, dokąd zaprowadzi ją ta historia.
W końcu, jak większość twórców komiksów, jeśli się sprzedaje i ma wielu czytelników, czasem można zrobić więcej. Jeśli nie, czułem się, jakbym zrobił Joker/Harley: Criminal Sanity pełne koło jako serię i jako wydanie zbiorcze.
Mam pomysły. Nie byłbym zagubiony. Ale nie chciałem, aby czytelnicy poczuli się, jakby zostali pozostawieni w klifie, po tym, jak spędzali ze mną wszystkie te sprawy.
Niezależnie od tego, czy jesteś fanem bohatera, czy złoczyńcy, jest o wiele więcej do przeczytania - sprawdź nasze polecane najlepsze historie Harley Quinn i najlepsze historie Jokera .