Jak para skrzydeł sprawiła, że ​​blokowe krajobrazy Minecrafta znów przypominają zupełnie nowe królestwo





Wiele mówi, że gra, która jest dostępna na Xboksie od 2012 roku i wygląda jak rozmazane gryzmoły na kawałku papieru milimetrowego, nadal wydaje się nowa i przekonująca. Bez względu na to, ile razy w to gram, zawsze robię coś innego, czy to natknięcie się na imponującą scenerię, czy zbudowanie sobie gigantycznej, włochatej świni do życia. Mogę robić sobie przerwy na kilka miesięcy, ale Minecraft jest gra, do której zawsze wracam.

Dzięki aktualizacji tuż przed Bożym Narodzeniem, wersja konsolowa ma teraz wiele do odkrycia, w tym miasta The End i latanie z Elytrą. Oznacza to, że w końcu jest na równi z wersją na PC. Jedyny problem z Minecraftem polega na tym, że chociaż naprawdę chcę wypróbować wszystkie nowe rzeczy, muszę mieć szczęście, aby znaleźć go pierwszy… a wszystko to jest zamknięte za notorycznie trudnym szefem… i jest ich mnóstwo pracy do wykonania, zanim zdołasz dotrzeć do wspomnianego szefa.



Na szczęście tryb kreatywny jest przeznaczony dla leniwych takich jak ja, więc zamiast poświęcać dni na przygotowanie się do walki ze Smokiem Endera, zajmuje to tylko pięć minut. Po trochę błądzenia, próbując uruchomić portale bramowe, odskakuję na wyspę w The End i mam niesamowite szczęście. Chociaż możesz szukać godzinami, próbując znaleźć miasto końca, znalazłem je za pierwszym razem. Jest okazały, fioletowy i rozgałęzia się w wielu kierunkach z wieżami wyrastającymi w górę z wąskich łodyg.

Po znalezieniu tego miejsca w poszukiwaniu naprawdę imponujących, zaczarowanych łupów, trafiłem do źródła – statku Endu. Unoszący się w niewielkiej odległości od samego miasta i niosący głowę smoka jako jego figurant, jest to złowieszczy widok i jest domem dla Elytry – najlepszego przedmiotu w całym Minecrafcie. Zasadniczo jest to para skrzydeł, które możesz nosić jako pelerynę, umożliwiając szybowanie po całym świecie. Jasne, możesz już latać w trybie kreatywnym, ale nie w ten sposób. Elytra jest o wiele szybsza i bardziej naturalna, dzięki czemu możesz z łatwością przedzierać się przez wąwozy i skręcać na zakrętach. Gdy nabierasz prędkości, wiatr gwiżdże ci w uszach i nagle zdajesz sobie sprawę, jak bardzo jesteś nietykalny, gdy ziemia pędzi pod tobą. To wzmacniające.



Elytra marnują się również na Końcu, gdzie nie ma nic do zobaczenia poza beżową ziemią i zamglonym, fioletoworóżowym niebem, które rozciąga się na mile. Szkoda, że ​​to właśnie tam po raz pierwszy posmakujesz ich używania, gdy znacznie lepiej pasują do wzgórz zaświatów i omijają Ghasty i strumienie lawy w Netherze. Zabranie ich na zewnątrz po raz pierwszy jest objawieniem; Na początku ogarnął mnie strach i uczucie upadku, zanim podciągnąłem się na tyle, by przepłynąć pobliską rzekę. To ekscytujące i całkowicie zmienia sposób, w jaki patrzę na blokowe krajobrazy Minecrafta. Teraz ciągle poluję na pasma górskie i lodowe iglice, aby przedzierać się przez nie z dużą prędkością.

Skrzydła Elytry również zmieniły sposób, w jaki patrzę na moje konstrukcje. Podczas gdy zazwyczaj wybieram małe farmy i urocze wioski, teraz myślę o budowaniu ogromnych metropolii pełnych drapaczy chmur i możliwych przeszkód do przelotu. Położyłem podwaliny pod serię wież w kształcie pączka, ustawionych w przyjemny sposób, tylko po to, żebym mógł przez nie przelecieć.



Każda wieża zajmie mi godziny, umieszczając każdy blok ręcznie, ale podobnie jak wieki oczekiwania na krótką przejażdżkę kolejką górską, ten przypływ adrenaliny, gdy szybuję przez nie, będzie tego wart. Nie jest to świetne planowanie miasta dla każdego, kto chce tam mieszkać, ale przynajmniej dojazdy byłyby bardziej ekscytujące.

Nosząc je, stałem się też o wiele odważniejszy w swoim stylu gry. Teraz czuję się zmuszony wskoczyć do jakiejkolwiek ciemnej, przepastnej dziury tylko po to, by zobaczyć, jak daleko mogę się posunąć, nie rozbijając się o nieuniknioną śmierć. Wcześniej spędzałem wieki na skrupulatnym rozmieszczaniu pochodni, aby mieć pewność, że się nie zgubię. Po co zawracać sobie głowę, kiedy można rozpinać zamek?



Nagle Minecraft znów stał się grą eksploracyjną. Widziałem już setki razy biomy leśne i pustynne, ale Elytra pozwala zobaczyć je w zupełnie nowym świetle. Wysokie, nieprzeniknione dżungle przypominają małe, bujne oazy w morzach równin z góry, a piaski pustyń szybko ustępują rozległym oceanom. O wiele łatwiej jest też znaleźć świątynie i opuszczone szyby kopalniane, gdy można jednocześnie zobaczyć cały biom.

Jestem zaskoczony, jak bardzo pojedynczy przedmiot może zmienić tak dużą grę. Nie zadowalam się już budowaniem biomów w pobliżu odrodzenia, teraz, gdy łatwiej jest znaleźć bardziej ekscytujące miejsce dalej. A nawet moje kompilacje są planowane z myślą o wykorzystaniu Elytry. Latanie daje ci rodzaj wolności, o której nawet nie wiedziałeś, że chcesz w Minecrafcie, a kiedy już ją zdobędziesz, będziesz się zastanawiać, jak przeżyłeś bez niego.

Ten artykuł pierwotnie ukazał się w Xbox: The Official Magazine. Aby uzyskać większy zasięg Xbox, możesz zapisz się tutaj .