211service.com
Jak zniszczyć kontroler PS3?
Wygląda na to, że konsole i ich urządzenia peryferyjne są jak współczesne samochody. W przeszłości można było je otworzyć i zobaczyć, co się dzieje - w dzisiejszych czasach po prostu spotyka się obce komponenty i oszołomienie. Ale to sprawiło, że byłem bardziej niż kiedykolwiek zdeterminowany, aby naprawić mój uszkodzony DualShock 3.
Zaimportowałem wspomniany DualShock, gdy kilka lat temu PS3 w końcu zaatakowało odległe krainy Dalekiego Wschodu. Kosztował całkiem nieźle, ale był i nadal jest moim ulubionym padem na PS3. Ale podczas weekendowego grania w Formułę 1 Championship Edition (mam trochę praktyki w nowej grze Codies), samochód zmieniał bieg na niższy bez mojej prośby. Bliższa inspekcja ujawniła bardzo luźny przycisk L2. Czas na majsterkowanie.

Powyżej: Przepraszamy za flarę obiektywu - nie był to zbyt ekscytujący obraz, więc trochę go podrasowałem
Po odwróceniu odkryłem, ku mojemu największemu zdziwieniu, że rzecz ma normalne śruby Phillipsa, które trzymają go razem. Zwykle spotykasz się ze śrubami bezpieczeństwa, które uniemożliwiają zrobienie czegokolwiek z jednostką bez jakiegoś magicznego narzędzia, które jest dostępne tylko dla hardkorowych modderów, pracowników centrum napraw i czarownic na poziomie Valiente. Więc wszedłem. Wyszło pięć śrub, a potem (z odrobiną „perswazji” w stylu mafii) rzecz się rozpadła. I wszędzie wypadały rzeczy.
Okazuje się, że joypad jest przeznaczony do trzymania razem przez własną obudowę. Przyciski naramienne mają luźne kawałki plastiku i nie mają prawdziwego miejsca, a bateria jest dość luźna na górze płytki drukowanej. Moją natychmiastową myślą było „gak!”, co z grubsza tłumaczy się jako „Och, słodki Jebusie, co ja zrobiłem?!” ale zajmuje mniej czasu, aby powiedzieć.
Ale po małym węszeniu odkryłem problem - mały kawałek drutu zwinięty raz, by zrobić sprężynę, która była zwinięta nieznacznie zbyt daleko, aby funkcjonować poprawnie. Wyjąłem go więc i spróbowałem trochę zgiąć. Natychmiast złamał się w moich rękach z ostrym cichym brzękiem. Cholerny. Cóż, przypuszczam, że to i tak było złamane, więc nie jest to wielka strata...

Powyżej: Głupia zwinięta sprężyna, która jest naprawdę sprężysta, dopóki nie trzeba jej zgiąć
Więc zamiast poddać się na tym etapie i zabrać pad do naprawy, poszperałem i znalazłem jeden z moich starych padów Sixaxis. Pięć śrub i delikatniejsza perswazja później, była otwarta na podłodze, a jej wnętrze było wszędzie. I tam, w towarzystwie anielskich „aaaahs”, zobaczyłem to – ta sama zwój drutu, który pasował tak samo.

Powyżej: Och, naprawdę? Też tak myślałeś? Cóż, rozważam zostanie modelką dłoni...
Ktokolwiek łączy te rzeczy w Japonii, jest niezwykle zręczni palcami. Próba utrzymania maleńkiej metalowej osi na miejscu ze sprężyną nad siodełkiem przy jednoczesnym dopasowaniu dwóch luźnych kawałków plastiku jest absurdalnie trudna. A kiedy już to zrobisz, musisz zrobić drugą stronę bez dotykania pierwszej, a wszystko przed ponownym założeniem obudowy bez przeszkadzania każdy ww. Samo wykonanie tej części zajęło pół godziny.
Ale w triumfie dla dwudziestu kilku mężczyzn na całym świecie zwyciężyłem. Sprawa zatrzasnęła się. Światła zamrugały, a następnie zsynchronizowały się z PS3. Wszystkie guziki działały, a dudnienie było mocne. A co najważniejsze, przycisk L2 był mocny i responsywny. Wygrałem.
Ale kiedy parada uliczna była w pełnym rozkwicie, a tłum na zewnątrz zaczął skandować moje imię, moje oczy spoczęły na poległym towarzyszu mojego naprawionego padu. Ciężko krwawił, ale jego światło wciąż mrugało, na próżno próbując zsynchronizować się z konsolą, która nie znała już swojej nazwy.

Powyżej: Czas poznać twojego stwórcę, Sixaxis. Gdzie jest teraz twoje nachylenie? Ech?
„W porządku”, pomyślałem. „Nadal mogę to zachować”. Wszystko, co musiałem zrobić, to wymienić sprężynę w starym Sixaxis i złożyć ją z powrotem. Ale niestety wszystko, czego próbowałem, było zbyt grube. I to nie zrobi? wrócić razem. Ale potem, nawet gdy próbowałem zmniejszyć straty i całkowicie wyjąłem sprężynę, żeby ją zamknąć, nie mogłem. Może projekt był starszy, a może nie znalazłem odpowiednich pozycji dla guzików naramiennych, ale po prostu nie chciały wrócić do siebie. Zabiłem go.
I niestety na tym kończy się historia. Uratowałem mojego ukochanego DualShocka 3, ale jakim kosztem? Czy naprawdę mogę tolerować poświęcenie jednego życia, aby ocalić drugie?
Mimo to wiesz, co mówią: każdy Sixaxis umiera. Nie każdy Sixaxis naprawdę zyje .

Powyżej: Idealnie! Wszystkie kawałki są z powrotem razem. Prawdopodobnie nie całkiem w tej samej kolejności, w jakiej były na starcie
Czy próbowałeś naprawy konsoli DIY, która poszła strasznie źle? Daj nam znać w komentarzach.
22 lipca 2010