Jedyne, czego musimy się obawiać, to wszystkiego w Firewatch

Pierwsza godzina Firewatch nie jest najlepsza dla głównych bohaterów Henry'ego i Delilah – ich linie telefoniczne są tajemniczo przecinane bez wymiany w pobliżu, co nie pozwala im wezwać pomocy, podczas gdy na pobliskim obszarze wybucha pożar i coś wyłania się z lasu ze złymi zamiarami.





To wielkie, wygodne niedogodności, pozornie fantastyczne i skrojone na miarę thrillera psychologicznego. Ale kraina, na której stacjonują, tak spokojna, na jaką wygląda, nigdy nie była tylko pozbawionym twarzy tłem dla epickich autoportretów o zachodzie słońca i wszystkich dzikich scen w „Listonoszu” – tak będzie zabić cię jeśli nie traktujesz poważnie jego niebezpieczeństw. Firewatch zna miejsce, w którym toczy się akcja, absolutnie przybijając strachy czające się w regularnie ignorowanych, często niedocenianych zaroślach północno-zachodniej Ameryki. Nigdy wcześniej nie widziałem gry dotykającej tych lęków i sprawia, że ​​wydają się one znowu świeże, kiedy nie czułem ich od lat. Widzisz, tam dorastałem.

Nie w zachodnim Wyoming, gdzie stacjonują Henry i Delilah, ale we wschodniej części Oregonu, która nie różni się zbytnio - wszystko po mniej bujnej stronie pasma górskiego Cascade jest słabo zaludnioną pustynią i można łatwo pomylić ten Deschutes National Forest lub Park Stanowy Smith Rock dla części Narodowy Las Shoshone . Zarośnięte pustynnymi drzewami rosną tuż obok mocnych wiecznie zielonych i akrów suchych traw, i nie musisz iść zbyt daleko, aby znaleźć dziwną, wyrzeźbioną przez wulkan jaskinię idealną na popołudniowe spelunking (poważnie, była jedna za moją szkołą podstawową) . Granie w Firewatch jest jak oglądanie, jak ktoś wędruje po lasach i pustyniach na wschód od mojego rodzinnego miasta z GoPro przywiązanym do głowy, wizjerem odbijającym się nad rozległymi polami, ogromnymi skalistymi wychodniami i okazjonalnie wypaloną ruderą. Gdyby tylko była to na wpół zawalona stodoła, byłaby nie do odróżnienia.



Zgodnie z oczekiwaniami Henry'ego przez większość czasu panuje tu spokój, miejsce, w którym można cieszyć się naturą, nawet jeśli jest tylko kilkadziesiąt mil od najbliższego sklepu wielobranżowego (który istnieje). Ale „spokojny” i „bezpieczny” nie są synonimami. Tam zasięg sieci komórkowej praktycznie nie istnieje, gdy wejdziesz wystarczająco głęboko w zarośla (lub kilka mil za miastem – mój telefon zamienia się w cegłę, kiedy idę do domu na święta), a Delilah nie przesadza, gdy mówi Henry, że najbliższy telefon jest na posterunku strażnika kilka dni stąd. Jest to obszar, w którym nikt nie zamyka drzwi, ale każdy ma broń, bo w razie kłopotów jest zmierzając w twoją stronę, najbliższe miasto jest o dzień za daleko, by ktokolwiek przyszedł ci z pomocą. Nadal jestem głęboko wdzięczny jednemu z moich sąsiadów, że zauważył, że pewnego lata byłem we wczesnym stadium udaru cieplnego i wepchnął mnie do środka, ponieważ najbliższy szpital byłby zbyt daleko, gdybym skręcił. Nawet cholera słońce dostanie cię.

Jest to, w bardzo realnym sensie, miejsce, w którym nikt nie usłyszy twojego krzyku. Najgorsze może się zdarzyć, gdy ludzie nie traktują poważnie tych spokojnie wyglądających krajobrazów. W takim miejscu, gdzie ludzie znikają bez śladu (czasami z powodu nieczystej gry) i nie można ich znaleźć przez miesiące lub dłużej, myśl, że dwóch nieszczęsnych strażników ognia może znaleźć się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie, nie wydaje się tak daleko idąca. Zwłaszcza jeśli nie są lokalni – moje szkoły poświęciły prawie tyle samo czasu na przetrwanie w dziczy, co Lewisowi i Clarkowi (czytaj: dużo), ale niedoświadczeni turyści i obozowicze nie zawsze mają tę wiedzę i nie zauważają, dopóki tkwią w lesie bez kompasu, z pustą butelką po wodzie i szybko słabnącym światłem dziennym.



Ten pomysł jest jeszcze bardziej niepokojący, gdy Firewatch składa się z niezwykłą dokładnością, wiele z najbardziej przerażających rzeczy w tym opuszczonym odludziu, które zwykle są ignorowane. Choć strach Henry'ego przed niedźwiedziami jest zabawny, w rzeczywistości wcale nie jest tak, ponieważ istnieją duże drapieżniki, i Wola zabiją cię, jeśli staniesz po ich złych stronach. Czasami nie mogliśmy wyjść na zewnątrz na przerwę w moim gimnazjum, ponieważ był alarm „uczciwy do dobrego”, a ja jestem tylko dwa stopnie od kogoś, kto został zaatakowany przez pumę podczas spaceru z psem. Gry takie jak Far Cry (i tak naprawdę każdy gra z niebezpieczną dziką przyrodą) sprawi, że walka z niedźwiedziami i żbikami stanie się ekscytującym lotem fantazji. Firewatch uderza w to, jak naprawdę się ich bać i szanować.

Jednak nie o to musisz się najbardziej martwić na ogromnej, rozległej dziczy – teren jest znacznie większym zagrożeniem, a Firewatch również to rozumie. Stwierdzenie Delilah o grotołazach ginących w zamkniętej jaskini niedaleko wieży Henry'ego może wydawać się lekką atmosferą, ale to bardzo realny sposób, w jaki możesz faktycznie umrzeć, jeśli nie podejmiesz niezbędnych środków ostrożności. Na każdego turystę poturbowanego przez niedźwiedzia przypada dziesięciu, którzy ześlizgują się z półki skalnej, zostają porwani przez rzekę lub wpadają do wąwozu i nie są w stanie dojść do siebie. Podróż Henry'ego w dół „Cripple Gulch”, choć okazuje się niewielka, jest z pewnością jedną z najbardziej przerażających rzeczy, jakie mogą się tam wydarzyć.



I, oczywiście, jest cała koncepcja pożaru, który jest z pewnością najbardziej przerażający dla mieszkańców – można ostrożnie obchodzić się z klifami i uciekać przed zwierzętami (właściwie nauczono nas, jak to zrobić w szkole, i niech Bóg Ci dopomoże jeśli pomieszasz procedury dla niedźwiedzi i kuguarów), ale tak naprawdę nie możesz przewidzieć, co zrobi ogień. Gdy prochy ostygły, moi rodzice zabrali mnie, abym zobaczył pozostałości Pożaru Szkieletów, pożaru, który zdziesiątkował dzielnicę na wschód od Bend w stanie Oregon. Wyniki były niepokojąco nieprzewidywalne - większość domów zniknęła, ale niektóre z nich przetrwały, nietknięte, otoczone stosami żużli w miejscu, gdzie kiedyś stały domy sąsiadów. I mogło to być o wiele gorzej , ponieważ ogień kierował się prosto do miasta i przypadkiem zgasł na czas, oszczędzając cywilizacji przez przewracającą żołądek szansę.

Jest to siła, której nie można łatwo powstrzymać ani łatwo przewidzieć, ponieważ nawet gdy omiata obszar, nie wiadomo, jakie szkody wyrządzi. Reakcja Henry'ego i Delilah na koncepcję pożarów – okryta niepokojem, który szybko przeradza się w kawalerską rezygnację – wydaje się niedoceniana, biorąc pod uwagę te informacje i nie przekazuje prawdziwego wpływu takiej katastrofy. Ale jest też dokładnie jak zachowują się ludzie, którzy cały czas się tym zajmują. Kiedy pożar nie jest odległą katastrofą, która na chwilę zamienia niebo w mgłę, ale bardzo realnym zagrożeniem na twoim podwórku, które pojawia się każdego lata (nie chodzi o Jeśli , ale Kiedy oraz jak zły ), chodzenie o swoje życie i staranie się nie martwić naprawdę to wszystko, co możesz zrobić. Ale jest zmartwienie. Ukryte niepokój Henry'ego i Delilah na temat tego, jak suche są liście, lub natychmiastowy wybuch wściekłości Delilah, gdy widzi, jak ktoś odpala fajerwerki, pokazuje, jak to jest żyć z dzikim ogniem jako stałą możliwością.



Otoczenie jego na wpół fantastycznego centralnego terroru tymi skromnymi, ale prawdziwymi lękami, umiejscawia Firewatch w prawdziwym miejscu i czasie. To buduje nie tylko siłę jego paranoi, ale także jego człowieczeństwo. Kiedy dorastałem, moi rodzice nie bali się włamań ani napadów – bali się, że utopię w strumieniu, zaatakują kojoty, wpadnę w jaskinię i nie będę w stanie znaleźć drogi wycofać się. Brzmi to dziwnie, ale mnie to uszczęśliwia – tam, gdzie inni widzą tylko kolejną kępę drzew i trochę bibelotów ze Starego Zachodu, Firewatch widzi prawdziwe miejsce z własną tożsamością.

Historia Henry'ego i Delilah opowiada o szczerych i głęboko odczuwanych lękach, z którymi trudno się zmierzyć - strachu przed utratą bliskich, porażką, kiedy to się liczy, o niewiedzy, jak iść dalej, ponieważ życie jest jak pożar, którego nie można przewidzieć. Mogło po prostu utknąć w tych rzeczach, używając Shoshone jako płytkiego tła w stylu Blair Witch, które mogło być wszędzie. Ale zamiast tego Firewatch udowadnia, jak prawdziwe jest to, uznając, że to miejsce jest prawdziwy, z własnymi przerażeniami, wykorzystując to, by wzmocnić niepewność, która trzyma nas krok w krok do ostatecznego rozwiązania. To pierwsza gra, która naprawdę odzwierciedla to miejsce – gdzie czołgałem się przez czarne jak smoła jaskinie, biegałem nocą do domu, by uciec przed dziwnymi dźwiękami w zaroślach, i obserwowałem, jak moi rodzice oglądają pożary kilka centymetrów w kierunku naszego domu – z powrotem na mnie. Minęły lata, odkąd czułem taki strach, ale Firewatch przywraca to wszystko z powrotem.