211service.com
Każda okładka Final Fantasy w rankingu od najgorszego do najlepszego
(Źródło zdjęcia: Square-Enix)
Final Fantasy wywołuje silne emocje; tęsknota, żądny przygód optymizm, śmiesznie dobry humor i podziw są naturalnymi produktami ubocznymi wędrówki po dziwnych światach serii. Jednak ten ludzki gobelin nie jest łatwy do ujmowania w jednym obrazie. Jak, do diabła, przełożyć spektrum doświadczeń, które zawiera ponure refleksje na temat sensu życia z ujeżdżaniem gigantycznego ptaka z góry, na jedną okładkę? Odpowiedź brzmi: nie możesz. Square-Enix i tak próbuje. Czasami nawet się zbliżają! Innym razem… chał. Oto więc wszystkie główne okładki gier Final Fantasy uporządkowane od najgorszego do najlepszego.
Uwaga: to są okładki dla każdego numerowanego tytułu, który pojawił się na Zachodzie z poprawną nazwą. To trochę zagmatwane. Na przykład Final Fantasy 6 zostało po raz pierwszy wydane poza Japonią jako Final Fantasy 3. Podajemy przykłady, w których gra pojawiła się pod swoim prawdziwym tytułem. Co jest dobre, bo ta okładka SNES to parodia.

Final Fantasy 10
Gratulacje, Final Fantasy 10: jesteś najgorszą reklamą solarium, jaką kiedykolwiek widziałem. Co mam z tego wyciągnąć? Czy ta gra dotyczy głównego wokalisty zespołu wykonującego covery Sugar Ray, który miał tak wiele truskawkowych daiquiri, że zapomniał zdjąć ubranie przed pójściem popływać? To nie znaczy, że mam zamiar wyruszyć na przygodę, w której czarodzieje i sportowcy zakochują się w walce z potworami. Mówi, że jestem w piekle, a piekło jest na zawsze MTV Spring Break w 2002 roku.

Final Fantasy 13
Pełne ujawnienie: Uwielbiam Final Fantasy 13 i jego dzielącą gwiazdę Lightning. Pomijając monumentalne problemy z tempem i irytujące postacie (Snow i Serah to najgorszy serial CW, jaki kiedykolwiek przeżyłem), świat Gran Pulse i Cocoon jest fascynująco dziwaczny, a emocjonalnie odległa walka Lightninga o zrozumienie tego jest ujmująca. Żadna z tych magicznych dziwactw nie jest obecna w tej okładce tego, co wydaje się być reklamą otwarcia niewygodnie odległej Ikei na Hokkaido. To nie jest nawet skończona reklama, tylko jakieś zastępcze bzdury, zanim pokażą atrakcyjną wojowniczkę wybierającą jej krzesło Skruvsta.

Final Fantasy 2
Rzadkie oszczędności to motyw, który naprawdę sprawdza się w przypadku okładek Final Fantasy, jak zobaczysz w dalszej części tej listy. W przypadku pierwszego występu Final Fantasy 2 poza Japonią tak nie jest. Spójrz na ten nonsens MS Paint. Wystarczy, że gdy ta gra w końcu uciekła z Japonii, przegrała sprawiedliwa psychodelia przez Tolkiena sztuką, ale ten prosty wysiłek nie spełnia nawet standardów anulowana wersja NES. Przynajmniej w końcu mogliśmy zagrać w jego zepsuty, zagmatwany system walki.

Final Fantasy 15
Dziesięć lat czekaliśmy na Final Fantasy 15. Dziesięć lat plotek, spekulacji i obsesji na punkcie krótkich zwiastunów gry, która rozpoczęła się jako ekskluzywna gra na PlayStation 3 o nazwie Final Fantasy Versus 13. Kiedy w końcu pojawiła się ponownie jako Final Fantasy 15 na E3 2013 , widzieliśmy zwiastun przedstawiający oszałamiający świat fantasy łączący hipernowoczesne życie miejskie z fantastycznymi przedstawieniami dzikiej przyrody i magii. Wszystko to zakończyło się okładką, porzuconym plakatem dla męskiego konkursu piękności, którego gospodarzem był Nick Lachey-less 98 Degrees i sponsorowany przez L’Oreal. Dokąd w ogóle idzie blondyn? Każdy musi zamówić Cię online, Final Fantasy 15, ponieważ będzie upokorzony kupując Cię w sklepie.

Final Fantasy 9
Pod względem sympatii obsady Final Fantasy 9 plasuje się wysoko w panteonie serii. Nie ma wśród nich niewypału. Zidane jest klasycznym liderem, Vivi jest pierwszą osobowością stojącą za kultowym projektem czarnego maga, a Freya jest prawie Jimem Hensonianem w swojej ciepłej mieszance cech zwierzęcych i ludzkich. Umieszczenie ich wszystkich razem w ten sposób na okładce nie oddaje jednak żadnej fantazji w ich przygodzie. Wyglądają jak broszura dla internetowej uczelni, w której cosplay jest specjalnością. Zarejestruj się już dziś, a Ty też możesz nauczyć się robić peruki Amarant!

Final Fantasy 8
Kolejny przykład tego, jak lepiej przysłużyłoby się Final Fantasy, gdyby pozostało przy oryginalnej okładce. Final Fantasy 8 to bardzo, bardzo dziwna opowieść o wiedźmie z przyszłości, która próbuje przejąć władzę nad światem poprzez skompresowanie przeszłości i przyszłości w jednym czasie. A nastolatki się zakochują. Prawidłowy. Przeżuwaj to. Zamiast trzymać się eleganckiej prostoty , dostajemy próbę seksownego stoicyzmu u 8-klasisty. Pozbądź się lawendy, a wszyscy przez to przejdziemy, dzieciaku.

Final Fantasy 14
Sytuacja zaczyna się poprawiać, ale nie za bardzo w Final Fantasy 14: A Realm Reborn. (Wybieramy A Realm Reborn zamiast oryginalnego Final Fantasy 14, ponieważ, podobnie jak Square-Enix i jego udziałowcy, staramy się o tym zapomnieć.) Z drugiej strony, sędzia Final Fantasy jest niezwykłym kawałek projektu postaci, który sam w sobie jest uderzający, nawet jeśli nie wywołuje szerokiego wachlarza doświadczeń w tym MMO. Z drugiej strony Cool Guy With Sword to dość ogólny motyw okładki gry wideo.

Final Fantasy 11
Oryginalne Final Fantasy MMO zdecydowanie lepiej spisało się w uchwyceniu ducha serii. Gładkie białe tło z logo artysty koncepcyjnego Yoshitaki Amano przedstawiającym zjednoczoną, efemeryczną grupę poszukiwaczy przygód porusza. Dziwaczny amalgamat zrzutów ekranu z przerywnikami i logo pod nim podważa jednak wszelkie poczucie pączkującego majestatu. Przez te wszystkie lata okładka jest zarówno pomnikiem śmiesznie nazwanych serwisów internetowych, takich jak PlayOnline, jak i dziełem sztuki.

Final Fantasy 5
Teraz dochodzimy do dobrych rzeczy. Final Fantasy 5, kolejny wczesny wpis, który czekał, aż Game Boy Advance przybędzie na zachód, korzysta z okładki, która jest znacznie bardziej romantyczna niż sama gra. W końcu jest to gra o gościu o imieniu Buttz, którego najlepszym przyjacielem jest gigantyczny kurczak, a Twoim zadaniem jest stoczenie losowej bitwy za losową bitwą, aby mógł powoli uczyć się ledwo wyróżniających się zadań. Delikatne postacie Amano na okładce wskazują jednak na delikatny świat, w którym nawet kolesie o imieniu Buttz mogą bić serca.

Final Fantasy 3
Co Final Fantasy 2 pomyliło się tak bardzo, Final Fantasy 3 jest bardzo dobre. Prosta, pełna wdzięku i zapierająca dech w piersiach okładka Final Fantasy 3 na Nintendo DS jest prawie idealna. Wspaniałe logo pokazuje, jak podstawowa jest sama gra. Oryginalna wersja na NES oznaczała pierwsze pojawienie się systemu pracy, w którym szkolisz postacie w różnych zawodach, które mogą się zmieniać w miarę postępów. To prawie wszystko. Z perspektywy fabuły jest to nawet prosta sprawa dobra przeciw złu niż pierwsza gra. Piękne i proste.

Final Fantasy
Kiedy Final Fantasy ukazało się w 1990 roku, świat wciąż nie pogodził się z grami JRPG. Przygody fabularne nadal w dużej mierze tkwiły w trybie Dungeons and Dragons z lat 70., co nie jest niczym złym. Każdy lubi krzepkich mężczyzn i kobiety noszących futrzane stringi w błotnistych krajobrazach. Ta okładka mierzy się z tego rodzaju terytorium Monster Guide z wielką średniowieczną bronią i kryształowymi kulami, ale jest w niej subtelna jakość, która nadal wyraźnie czuje się w Final Fantasy. Pozostaje kultowy, nawet gdy na pierwszy plan wysunęły się bardziej pajęczynowe cechy serii.

Final Fantasy 12
Jednym z głównych zarzutów wymierzonych w Final Fantasy 12 przez hejterów jest to, że to po prostu dziwne Gwiezdne Wojny. Czy to naprawdę krytyka, gdy gra wyraźnie wie, że to tylko aluzje do fabuły kosmicznej opery z 1977 roku? Nawet okładka przypomina klasyczne plakaty filmowe Drew Struzana, łącząc obsadę gry i jej eteryczny projekt świata w przypominający piramidę kolaż romantycznych obrazów. W ten sam sposób, w jaki Sturzan zaaranżował postacie George'a Lucasa, aby uzyskać maksymalny efekt, okładka Final Fantasy 12 wciąga cię w świat Gwiezdnych Wojen, Ale Super Manga Sexy. Tylko spójrz na tego Balthiera i Fran w sepii i powiedz mi, że nie chcesz wiedzieć o najgorętszej wersji Hana Solo i Chewbaccy w historii.

Final Fantasy 7
Z wyjątkiem sporadycznie zniekształconego angielskiego scenariusza, Square zrobił wszystko dobrze w kwestii wydania Final Fantasy 7 na Zachodzie. Kilkadziesiąt lat później wciąż jest jądrem fanów RPG na całym świecie ze względu na swoją gównianą historię, kultowe postacie, niesamowitą muzykę i wystawną sztukę. Amerykańska okładka jest prawdopodobnie najlepszą wersją, upiornym, ale wciąż żywym przedstawieniem Cloud Strife, gdy wpatruje się w reaktor mako Shinra, klasyczny obraz oporu przeciwko zepsutej mocy. Przybija zarówno naturę gry jako technologiczną wizytówkę, jak i przyjazny dla środowiska romans science fiction.

Final Fantasy 4
Po raz pierwszy na Zachodzie Final Fantasy 4 nosiło nazwę Final Fantasy 2, jego trudność została zmniejszona o połowę, a większość postaci straciła swoje wyspecjalizowane umiejętności, próbując uczynić grę bardziej dostępną. Dostał też okładkę, która była tylko logo na wściekłym czerwonym tle. Nieźle, ale nie uosabia historii, w której bohater musi dosłownie walczyć ze złem w swojej duszy, zanim poleci krasnoludzkim statkiem kosmicznym na cholerny księżyc. Wiele lat później Final Fantasy 4 trafiło do Stanów Zjednoczonych w nieedytowanej, rozszerzonej formie o nazwie Final Fantasy 4 Advance i przyniosło ze sobą nie tylko naszkicowaną sylwetkę Yoshitaki Amano, ale także całkowicie nowy obraz. Gruby kolor, kanciaste ciała i nieziemskie twarze ukazują wszystko, co dotyczy Final Fantasy 4, dzięki czemu ludzie grają w nią przez ćwierć wieku.

Final Fantasy 6
Tak więc grafika Final Fantasy 3 SNES, do której powiązaliśmy powyżej, jest dość okropna. Nasz własny Connor Sheridan opisał to jako gównianą sztukę z boku nawiedzonego domu w hrabstwie. Kiedy wrócił na Zachód, odpowiednio nazwany Final Fantasy 6 jako część Final Fantasy Anthology, ten błąd został naprawiony i jak. Podczas gdy logotypy i postacie Yoshitaki Amano pojawiły się na innych okładkach, Final Fantasy 6 to pierwszy raz, kiedy jeden z jego grafik koncepcyjnych znalazł się na okładce. Ten portret Terry na szczycie jej zbroi Magitek, zanim jedno z niemożliwych miast w grze rzeczywiście zdoła zawrzeć wszystko, co Final Fantasy jest w najlepszym wydaniu, ekspercką mieszankę science fiction, fantasy, romansu i czegoś całkowicie wyjątkowego i dziwnego, co należy właśnie do tego seria. Jest jednocześnie seksowna i silna, znajoma i odległa.