211service.com
Kim do diabła są Starzy Łowcy w Bloodborne?
Kiedy nie jesteś zajęty unikaniem śmierci w szponach upiornych obrzydliwości, możesz zauważyć, że po świecie Bloodborne jest wielu innych łowców. Zwykle występują w dwóch smakach - miłym i pomocnym lub morderczym i mającym na celu noszenie podrobów jako kolczyków. Ale od czasu do czasu słyszysz także o trzecim rodzaju, wybitnej grupie zwanej Starymi Łowcami, bohaterach przeszłości i centrum pojedynczego dodatku Bloodborne. Stanowią ważną część historii Yharnam, ale mając niewiele informacji do przekazania, może być trudno zrozumieć, dlaczego. Kim do diabła są Starzy Łowcy i co czyni ich tak wyjątkowymi?
OSTRZEŻENIE: Spoilery dla Bloodborne w całym tekście.

Aby zrozumieć, jak powstali Starzy Łowcy, trzeba cofnąć się o kilka stuleci. Na długo przed tym, jak pierwszy łowca nawiązał niezręczną rozmowę z niesamowitą, ale uroczą lalką, grupa odkrywców odkryła szereg labiryntowych jaskiń pod dzisiejszym Yharnam, wypełnionych skarbcami dziwacznych okultystycznych artefaktów. W końcu dowiedzieli się, że labirynt został skonstruowany przez rasę tajemniczych humanoidów zwanych Pthumerian, którzy uzyskali dostęp do niepoznawalnej „potwornej Prawdy” poprzez obcowanie z boskimi istotami Lovecrafta zwanymi Wielkimi.
Ta komunia obejmowała picie krwi Wielkich, zwanej „Starą Krwią”, i na szczęście odkrywcy znaleźli trochę do wzięcia w labiryncie. Zafascynowani tym, co odkryli, odkrywcy założyli Akademię Byrgenwerth w pobliżu jaskiń, aby badać obiekty, kontynuować wydobycie z jaskiń i znaleźć sposób na obcowanie z samymi Wielkimi.

Różne szkoły w Byrgenwerth miały różne pomysły na to, jak nawiązać kontakt z tymi boskimi istotami (Rząd uważał, że „napełnianie mózgu oczami w celu wzniesienia myśli” było dobrym podejściem), ale ta, która uzyskała najwięcej trakcję stanowiło podawanie krwi, wspierane przez uczonego Laurence'a. Dostarczając ludziom Starą Krew do spożycia (lub krew ludzi, którzy już spożywali Starą Krew poprzez hemoglobinę z drugiej ręki), on i jego uczniowie stworzyli cudowne lekarstwo nawet na najbardziej śmiertelne choroby. Ludzie gromadzili się w „Kościele Uzdrowienia” Laurence'a i ostatecznie założyli miasto Yharnam, gdzie on i jego kościół kontynuowali potajemne badania nad skutkami komunii krwi.
Niestety, podawanie krwi miało jeden malutki negatywny efekt uboczny: dłuższa ekspozycja na Starą Krew zamienia zwykłych ludzi w krwiożercze potwory, a odpowiednie warunki rozpętają epidemię bestii na Yharnam. Jeden szczególnie nieprzyjemny stres doprowadził do spalenia i opuszczenia najstarszej dzielnicy miasta, ale ludność była tak uzależniona od krwi, że nawet obietnica mutacji i prawie pewna śmierć nie była w stanie powstrzymać ich nawyków. Oznaczało to, że Kościół Uzdrowienia potrzebował kogoś, kto poradziłby sobie z bestiami, i na szczęście dla nich, facet o imieniu Gehrman wpadł na genialny pomysł.

Gehrman żałował ludzi, którzy ulegli bestialskiej udręce, i zdecydował, że to on ich uśpi. Tworząc sobie śmiercionośną „sztuczną” broń, która mogła się zmienić w razie potrzeby, Gehrman wyszedł na ulice i mordował każdą napotkaną bestię, dopóki zagrożenie nie zostało rozproszone. Zdumiony swoimi umiejętnościami Laurence dał Gehrmanowi warsztat na terenie kościoła, aby mógł dalej budować swoje narzędzia zagłady. W końcu Pierwszy Łowca zdobył sobie solidną gromadę uczniów, których nauczył sztuki łowcy, która rozprzestrzeniła się w Yharnam, a ostatecznie w innych krajach, ustanawiając pierwszą falę Starych Łowców. Jak na ironię, musieli często ucztować na Starej Krwi, aby osiągnąć siłę niezbędną do pokonania bestii, ale ich niezwykła wytrzymałość umożliwiała im spożywanie dużych ilości i nadal pozostawanie ludźmi (co byłoby pewno nigdy nie przestaje mieć miejsca).
Aby żadna nędzna epidemia nie podkopała ich misji skontaktowania się z Wielkimi, Laurence i Gehrman postanowili poeksperymentować z kawałkiem pępowiny niemowlęcia, prawdopodobnie odzyskanym z labiryntu. Wiesz, żeby zobaczyć, co się stanie. Nie jest do końca pewne, co właściwie z nim zrobili – rozwój wydarzeń pod koniec Bloodborne sugeruje, że Gehrman mógł go zjeść, co stwarza całe mnóstwo nowych pytań. Ale wynik jest nieco bardziej pewny: ich wysiłki zwróciły uwagę potężnego Wielkiego, zwanego Obecnością Księżyca, co doprowadziło do „spotkania z bladym księżycem” (w tłumaczeniu: księżyc stał się duży i czerwony), gdy schodził z niebiosa, aby ich powitać. Spotkanie to zakończyło się narodzinami Snu Łowcy, repliki warsztatu Gehrmana odtworzonej w świecie snów, gdzie Gehrman został uwięziony jako jego zarządca bez możliwości ucieczki.

To było dla niego niefortunne, ale wszystkim innym łowcom wyszło całkiem nieźle: odtąd, podczas wybuchów bestii, mogli zawrzeć metafizyczny kontrakt, który związał ich duszę ze snem i skutecznie uczynił ich nieśmiertelnymi. Ta nowa moc do jego dyspozycji, myśliwy i duchowny imieniem Ludwig stał się pierwszym „oficjalnym” myśliwym Kościoła Uzdrowienia – chociaż Gehrman jest prawdziwym Pierwszym Łowcą, kościół najwyraźniej się rozleniwił i uznał, że dwóch „pierwszych myśliwych” będzie w porządku, w przeciwnym razie Chciałem ukryć ten zawstydzający mały snafu, wciągając go do innego wymiaru. W każdym razie Ludwig podjął to, co Gehrman przerwał, budując jeszcze większe grono zwolenników i tworząc jeszcze bardziej wyszukaną broń (zwłaszcza jego Święte Ostrze i karabin podobny do armaty) i ustanowił drugą falę Starych Łowców.
Niestety, pycha myśliwych w końcu ich dogoniła. Okazuje się, że tolerancja na konsumpcję krwi to nie to samo, co odporność na nią, a łowcy zaczęli tracić poczucie siebie, często wpadając w śmiertelne szaleństwo lub przenosząc się do Koszmaru Łowcy (groteskowa rekonstrukcja Yharnam, gdzie ci, którzy pokonali żądza krwi w końcu się kończy), zanim same zamienią się w bestie.

Niektórzy praktykowali osobiste rytuały, aby zachować umysł w nienaruszonym stanie – ojciec Gascoigne, jeden z dzisiejszych myśliwych, dał swojej rodzinie pozytywkę, która uspokoiłaby jego nerwy, gdyby zaczął się obracać – ale ich poleganie na krwi uniemożliwiało uzależnienie się. I dalekie od stania się prostymi bestiami, ich ciągłe wystawienie na działanie krwi zamieniło je w obrzydliwości, jakich Kościół Uzdrowienia nie widział wcześniej. Aby przezwyciężyć zagrożenie, które przedstawiali jego uczniowie, Ludwig stworzył broń o coraz większej sile ognia i zaczął rekrutować zwykłych Yharnamitów, by działali jako „łowcy” i mięso armatnie. Ale nawet los Ludwiga został spisany krwią i ostatecznie uległ, stając się przerażającym potworem nawiedzającym Koszmar Łowcy.
Z kilkoma łowcami ich kalibru, którzy ich zastąpili, walka z bestiami stała się wojną na wyczerpanie z ludzkością na przegranym końcu. Sen Łowcy był przynajmniej pomocny w walce, odnawiając martwych łowców i wysyłając ich z powrotem na pole… ale tylko na chwilę. W tym miejscu wkracza ostatnia, najnowsza grupa Starych Łowców: choć łowcy podpisują kontrakt, który przywraca ich do snu za każdym razem, gdy umierają, trwa on tylko na jedno polowanie; kiedy to się skończy, zostają odesłani w świat jako zwykli śmiertelnicy. Jednak pragnienie krwi nigdy nie znika, więc podobnie jak żołnierze powracający z wojny, większość walczy o znalezienie nowego miejsca w społeczeństwie. Niektórym udaje się zająć nowym celem (Eileen Wrona poluje na szalonych myśliwych, Djura chroni potwory ze Starego Yharnam, Alfred komicznie stara się zdobyć zaproszenie na przyjęcie, żeby zabić gospodarza), ale wielu, jak Gascoigne i jego partner Henryku, spotka ten sam los, co wszystkich Starych Łowców, którzy przybyli wcześniej.

W końcu straszny los Starych Łowców stał się przesądzony, a lekcja dla wszystkich powinnam nauczyli się, że zostali zapomniani: mogli wytrzymać skutki Starej Krwi tam, gdzie inni nie byli w stanie, ale nie traktowali tego procesu z odpowiednim poziomem pokory i troski, i za to zapłacili. Choć jest to tragiczne, jest jeszcze gorzej dla pozostawionych ludzi, którzy muszą radzić sobie ze skutkami „pomocy” myśliwych. Zanim się pojawisz, miasto jest rozdzierane zarówno przez bestie, jak i łowców, a ty musisz zachować zdrowy rozsądek wystarczająco długo, aby posprzątać po dobrych intencjach Starych Łowców.