Kingsglaive: Recenzja Final Fantasy XV

(Zdjęcie: Square-Enix, Sony Pictures)

Nasz werdykt

Eksperckie połączenie budowania świata, człowieczeństwa i magicznej dziwności Final Fantasy. A co najlepsze, nie musisz nic wiedzieć o Final Fantasy, żeby to pokochać.





Werdykt GamesRadar+

Eksperckie połączenie budowania świata, człowieczeństwa i magicznej dziwności Final Fantasy. A co najlepsze, nie musisz nic wiedzieć o Final Fantasy, żeby to pokochać.

Kingsglaive: oferty Final Fantasy XV Netflix Kingsglaive: Final Fantasy XV 8,99 USD /mth Pogląd w Netflix

Miał Kingsglaive: Final Fantasy 15 został wydany w kinach w 2001 roku, sprawy wyglądały zupełnie inaczej. Hironobu Sakaguchi, twórca Final Fantasy, być może nie musiał opuścić Squaresoft po tym, jak utopił ogromny procent gotówki firmy w absolutnej bombie filmu znanego jako Final Fantasy: Spirits Within. Squaresoft mógł w rzeczywistości pozostać Squaresoftem, zamiast łączyć się z Enix i rozpoczynać dekadę kreatywnej wędrówki, pragnąc być hitową wytwórnią, ale nigdy nie dorównać magii ani jego multimedialnej rozkwicie na Super Nintendo i PlayStation. Final Fantasy mogło stać się ogromnym, popularnym crossoverem, sugerowanym przez Final Fantasy 7. Kingsglaive: Final Fantasy 15 mogło sprawić, że to wszystko się stało, ponieważ jest tak: jest to świetny film Final Fantasy, ukazujący wszystko, co wyróżnia serię, która go zrodziła, jednocześnie działając jako przemyślany film akcji na poziomie Dredd i Edge of Jutro . W końcu to zrobili. A co najważniejsze, nie musisz nic wiedzieć o Final Fantasy, żeby ją pokochać.

Kingsglaive, w ciągu kilku minut od rozpoczęcia, robi to, co Spirits Within i inne próby przetłumaczenia Final Fantasy na film i telewizję, takie jak Advent Children i beznadziejne anime z lat 90., nigdy nie zawracały sobie głowy: jasno określają jego świat i przedstawiają postacie, z którymi możemy natychmiast się zidentyfikować i wczuć się w nich. . Na początku świat jest w opłakanym stanie, ale stawka jest jasna. W świecie dziwnie podobnym do naszego (prowadzą Audi i uwielbiają bluzy z kapturem), ale całkowicie obcym (wojskowie walczą za pomocą broni, przerażających mackowych potworów i magii), potężne technologicznie imperium Niflheim toczyło trwającą dziesięciolecia wojnę o kontrolę nad światem. Królestwo Lucis, monarchia, której wojsko, infrastruktura i styl życia są zakorzenione w magicznej mocy pochodzącej z ostatniego kryształu pozostałego na świecie, na którym kiedyś było ich wiele, jest jednym z ostatnich opór rządów Nifelheim. Kiedy spotykamy Nyx, bohaterkę Kingsglaive, na której głos Aarona Paula wyrażał uroczo wymyślony stoicyzm, Lucis zostaje zredukowana do niewiele więcej niż jej stolicy i magicznego muru opartego na kryształach, który chroni przed potworami, wysiedlonymi buntownikami i przeważającymi siłami Nifelheimu.



Znane każdemu urodzonemu w ciągu ostatnich 500 lat, które zdarzyło się zobaczyć Henryka V Szekspira, Gwiezdne Wojny, a nawet grał wcześniej w grę Final Fantasy, to polityczne tło jest sprawdzonym narzędziem do tworzenia historii, które jest łatwe do zrozumienia i pasuje do mnóstwa sympatycznych archetypów postaci . Kingsglaive wznosi się jednak natychmiast, dzięki eleganckiemu budowaniu świata i ostrym, prostym postaciom. Kiedy spotykamy Kingslgaive, specjalną siłę wojowników z Lucis, która może faktycznie używać magii pochodzącej z kryształu królestwa i jego króla Regisa (głosu, którego głos użyczył zawsze kochany, wiecznie skazany na zagładę Sean Bean), styl walki jest surrealistyczny, ale żywy. . Wieś jest brutalizowana przez kanciaste okręty wojenne zrzucające potwory wielkości budynków, które pokrywają obszar organicznymi pociskami manewrującymi.

W międzyczasie Nyx i inni „wojownicy glewii” biegają po okolicy, rzucając krótkimi mieczami, do których mogą się przemieścić, podczas gdy inni wspierają ich magią. Podczas gdy cała akcja może łatwo stać się niespójna, reżyser Takeshi Nozue kadruje każde ujęcie w sposób, który wytycza wyraźną ścieżkę między przyczyną a skutkiem. Natychmiast zrozumiałem, jak działali wojownicy Lucyzjanów, co mogli, a czego nie mogli zrobić, dlaczego magowie defensywni to taka walka o utrzymanie tarcz sił dzięki wyraźnej inscenizacji i subtelnej animacji ciała. Wszystko to ułatwiło zgubienie się w trudnej sytuacji Królewskiej Glewii, gdy wrócili do zmęczonego wojną miasta, a Nifelheim w niewytłumaczalny sposób wycofał się, wyraźnie przygotowując jakiś nowy podstęp. Ta mieszanka jasnej fabuły i dziwnej fantazji wymyka się większości filmów, które w ogóle próbują tego, nie mówiąc już o poprzednich filmach Final Fantasy, które były w najlepszym razie nieodgadnione pod mistyczną operyką.



Gdyby Kingsglaive był po prostu ponadprzeciętnym filmem akcji z płynnym scenariuszem, nadal robiłby wrażenie, ale człowieczeństwo jego głównych bohaterów podnosi również film Square-Enix. Wszyscy grają z prawdziwym sercem i chociaż gwiezdna animacja czasami (jeśli rzadko) zanurza się w Dolina niesamowitości dusza bohaterów nosi te trudne chwile. Regis jest klasycznym stoickim monarchą i wojownikiem rozdartym między ochroną świata przed trwającą wojną a bolesnymi poświęceniami wobec ludzi, których przysiągł chronić, ale jest też kimś więcej, ojcem, którego troska o rodzinę utrudnia koncentrację w kluczowych momentach. Luna, członek rodziny królewskiej z sąsiedniego narodu, sojuszniczka polityczna Regisa i narzeczona jego syna, również początkowo wydaje się po prostu wypełniać rolę świadomej, ale bezsilnej księżniczki, ale w trakcie opowieści ujawnia się jako agresywnie pragmatyczna osoba robiąca wszystko może zapobiec dalszemu rozlewowi krwi.

A Nyx, twarz Kingsglaive, jest sympatyczna poza bohaterem zdolnym do akcji, który widzi, co naprawdę się dzieje. Jako uchodźca z peryferii Lucis, które zostały całkowicie zniszczone przez wojnę, jest skonfliktowany: czy służę królowi i chronię tych ludzi, czy przeklinam ich za zniszczenie mojego domu przez ich walkę o władzę? Nawet postacie, które pojawiają się tylko na kilka minut, są tak przekonująco kute i ułożone warstwowo, jak ci trzej, całkowicie ludzcy ludzie w świecie, w którym mackowe potwory wielkości drapaczy chmur są wojskowym zarządzeniem, ale ludzie nadal jeżdżą Audi.



Kingsglaive to sprytny, dobrze zrobiony film, ale to także po prostu dobre Final Fantasy. Serial zawsze był kolażem, wymykając części Tolkeina, Dungeons and Dragons, science fiction z początku XX wieku Edgara Rice'a Burroughsa i klasyczne anime, jednocześnie budując i odbudowując swój własny mit w każdej nowej historii. Sterowce, chocobo, przywołane potwory, magia i znajoma technologia płynnie się połączyły; Chociaż każda nowa Final Fantasy jest osobną jednostką, łączy te motywy i rekwizyty w nowe wzory, aby zachować odrębną atmosferę. Ukłony w przeszłość serii dodają filmowi – jeden duży potwór zostaje wyrwany prosto z Final Fantasy 4 do konfrontacji w połowie filmu, w powietrzu, która jest zdumiewająca, a Bank of Spira woła do Final Fantasy 10 – ale to niezwykłe, że Kingsglaive wykracza poza sam kosmetyk. Cała historia i świat przejmują tropy Final Fantasy i wplatają je w ludzką historię płynnie i logicznie. Nawet gdy akcja eskaluje do ogromnej, wstrząsającej światem skali Advent Children, ma to sens z tym, co już zostało ustalone.

Myślałem, że byłoby to niemożliwe. Ale oto Kingsglaive, film Final Fantasy, który ludzie chcieli, aby Square zrobił, odkąd zaczęli robić filmy na przełomie wieków. W 2016 roku przebojowy film akcji był nękany ze wszystkich stron przez przeciętność. Najlepszy film akcji roku nie doczeka się nawet szerokiej premiery kinowej. Wychodzi na Blu-ray i jako pakiet w limitowanej edycji długo oczekiwanej kontynuacji gry wideo. I jest to, spektakularnie, Final Fantasy.

Kingsglaive: oferty Final Fantasy XV Netflix Kingsglaive: Final Fantasy XV 8,99 USD /mth Pogląd w Netflix Werdykt 5

5 z 5



Kingsglaive: Recenzja Final Fantasy XV

Eksperckie połączenie budowania świata, człowieczeństwa i magicznej dziwności Final Fantasy. A co najlepsze, nie musisz nic wiedzieć o Final Fantasy, żeby to pokochać.

Więcej informacji

Dostępne platformyFilm
Mniej