Konkurs Piosenki Eurowizji: Recenzja The Story of Fire Saga: „Film Will Ferrell z Netflix jest czuły, ale bezzębny”

(Zdjęcie: Netflix)

Nasz werdykt

Kochasz Eurowizję? Pokochasz to. Nigdy nie słyszałeś o Eurowizji? To wszystko może być oszałamiające.





Werdykt GamesRadar+

Kochasz Eurowizję? Pokochasz to. Nigdy nie słyszałeś o Eurowizji? To wszystko może być oszałamiające.

To, jak zabawne jest to czułe, ale bezzębne szturchanie w tytułowej bitwie na piosenki, w dużej mierze zależy od twojej tolerancji / zamiłowania do tematu.

Jeśli opłakujesz utratę euroosobliwości w tym roku, Konkurs Piosenki Eurowizji: The Story of Fire Saga , z występami (hello, Conchita i Graham Norton!) i piosenkami o robakach usznych będzie tak samo mile widziany, jak zdobywanie punktów douze-points. Ale jeśli postrzegasz Konkurs jako samozadowolony festiwal przeciętności i geopolitycznych mikroagresji, to ujarzmienie parodii Davida Dobkina (Krzycy weselni) wydaje się zmarnowaną szansą. A jeśli w ogóle nie słyszałeś o Eurowizji, prawdopodobnie będzie to nieco oszałamiające – złapane między szacunkiem a wyrywaniem sików.



Napisany przez Willa Ferrella i pisarza SNL Adama Steele (przy pełnej współpracy Eurowizji) skupia się na Lars (Ferrell) i Sigrit (Rachel McAdams), islandzkim duecie pop znanym jako Fire Saga, który od dawna marzył o wygraniu Konkursu Piosenki i ucieczce fiordy i niedopasowane dzianiny ich maleńkiej wioski, Húsavík (wspaniałe soczewki).

Pozornie przeznaczone do grania koncertów tylko w lokalnym zajeździe – ku zakłopotaniu taty z wilkiem morskim Larsa (Pierce Brosnan) – para spełnia swoje życzenie, gdy oficjalny uczestnik Islandii zostaje wysadzony w powietrze. Czy uda im się spełnić swoje przeznaczenie, gdy Sigrit pielęgnuje głęboką miłość do Larsa, który cierpi na syndrom oszusta? A to jeszcze zanim weźmiesz pod uwagę podejrzanego rosyjskiego zawodnika (Dan Stevens), tlące się duchy i gigantyczny rekwizyt sceniczny w kształcie koła chomika...

Eurowizja sfilmowała sceny stadionowe podczas zeszłorocznego, prawdziwego konkursu w Tel Awiwie, używając piosenek, scenografii i kostiumów, które wydają się autentycznie śmieszne. Ale ten dostęp wydaje się również przytępić dowcipy, które nigdy nie osiągają głupich ani gryzących wyżyn najlepszych dzieł Ferrella. Tylko Stevens wydaje się być zdeterminowany, by pójść na całość lub wrócić do domu, kradnąc uwagę swoim zblazowanym, głaszczącym pawim, który ma wszystko, co najlepsze.



Werdykt 3

3 z 5

Konkurs Piosenki Eurowizji: Recenzja The Story of Fire Saga: „Film Will Ferrell z Netflix jest czuły, ale bezzębny”

Kochasz Eurowizję? Pokochasz to. Nigdy nie słyszałeś o Eurowizji? To wszystko może być oszałamiające.

Więcej informacji

Dostępne platformyFilm
Mniej