211service.com
Kooperacja Homefront: The Revolution upada, ale pod spodem szykuje się niepokój
Pierwszym krokiem do gry takiej jak Homefront: The Revolution jest ucieczka od grawitacyjnego przyciągania wątpliwości. To nie może się zdarzyć, dopóki nie stanie się to namacalne w oczach opinii publicznej. Wysiłek ten jest jeszcze trudniejszy, gdy franczyza pochodzi od zmarłego wydawcy (THQ) i już raz przeszła zmianę w programistach, z migawkami Crytek UK i wysyłaniem wielu swoich pracowników do obecnego opiekuna Homefront, Dambuster Studios. To naprawdę wychodzi teraz, a oto beta dla wielu graczy, który to udowodni, działający na Xbox One od 11 lutego do 14 lutego.
Ale tryb Resistance Mode firmy Homefront na pierwszy rzut oka jest nieco zbyt skuteczny w udowadnianiu swojego istnienia jako współczesna strzelanka dla wielu graczy. Jego kooperacyjny tryb PvE jest współczesny dla skrajny , jakby wyłonił się z chmury słów Popular Video Game Metrics. Aktualizacje. Umiejętności. Rzemiosło. Dostosowywanie. Łup. Tyle że tym razem znajduje się w klatce piersiowej upadłej Filadelfii, zniszczonej przez oddziały pancerne i bezzałogowe drony północnokoreańskich najeźdźców. Tak więc trochę z nagłówków, pod warunkiem, że czytasz wtedy alarmistyczny tabloid.

Na tym etapie wojny partyzanckiej ty i maksymalnie trzech innych graczy uderzacie w reżim totalitarny w trybie ruchu oporu (który jest towarzyszem ogromnego komponentu gry dla jednego gracza). Ostrożnie biegając po dużych mapach – wystarczająco dużych, by motocykl mógł się przydać – i przez zakazane czerwone strefy, twoja drużyna hakuje anteny radarowe, eskortuje skradzione pojazdy i pokonuje wędrujące oddziały uderzeniowe za pomocą niewielkiej ilości amunicji, którą masz. Homefront: The Revolution będzie zawierał 12 misji PvE w trybie współpracy w dniu premiery w maju, a kolejne będą dostępne za darmo przez pierwszy rok gry.
Nosisz dwie bronie na raz, z których wszystkie można ulepszyć za pomocą różnych luf i lunet, które nakładasz za pomocą menu kołowego. Wybierasz poległych żołnierzy, którzy wyglądają, jakby wypadli z kontynuacji Half-Life, którego nigdy nie dostaliśmy, bez amunicji. Zbierasz złom, aby zrobić improwizowane materiały wybuchowe lub ulepszenia, a także zdobywasz PD, które możesz wydać na różne umiejętności. Kiedy zarabiasz pieniądze, wydajesz je na ślepe pudełka, które zapewniają nową broń, dopalacze i amunicję, podobnie jak pakiety REQ Halo 5, pudełka z przedmiotami Mass Effect i inne gry, które są takie same jak w tej grze.
Tryb wieloosobowy Homefront: The Revolution nabiera iskry, gdy zagłębia się w tematykę gry – ty i trzy inne osoby, uzbrojone w swojskie pistolety DIY, beznadziejnie przewyższające wyrafinowane środowisko miejskie. Nie będziesz ciągle atakowany, ale jeśli zostaniesz zauważony podczas nielegalnego przemierzania Czerwonej Strefy, będziesz musiał walczyć z ciężko opancerzonymi żołnierzami i zautomatyzowanymi dronami czołgowymi. Niektórzy z tych żołnierzy KAL mogą wytrzymać koktajl Mołotowa lub zapalający strzał w twarz, więc nie są po prostu paszą. W rzeczywistości tylko jeden może powalić kolegę z drużyny i zagrozić, że przewróci resztę jak domino. To może być uciążliwe. Zwłaszcza snajperzy są wystarczającym powodem, aby spojrzeć w górę i poczuć paranoję. Na szczęście planowanie zespołowe może całkowicie ich uniknąć lub odwrócić ich uwagę za pomocą utkanych razem petard.

Misje stają się wyjątkowo katastrofalne, jeśli twoja drużyna rozbiega się na wietrze, co utrudnia szybkie ożywienie poległych towarzyszy lub pomoc w radzeniu sobie z pojazdami opancerzonymi. Ale miasto też jest sprzymierzeńcem: poziomy mają mnóstwo miejsc do ukrycia się i podziemnych tuneli, przez które można się czołgać. Możesz zdobyć przewagę, wykorzystując struktury miasta, czego można się spodziewać po mieszkańcach, którzy mieszkali tam od lat i zakrzepli w ruchu oporu.
Wyzwanie stanie się łatwiejsze, gdy ulepszysz swojego żołnierza lepszą bronią i zbroją, ale to wraca do części Homefront: The Resistance, która wydaje się ironicznie konformistyczna. Trzeba przyznać, że moja gra w wersji beta jest powierzchownym odczytaniem tego, co wyraźnie ma być długą, bogatą grą polegającą na atakach, porażkach, pracy zespołowej, budowaniu postaci i podpalaniu rzeczy. Może nie jest wyjątkowy, ale na pewno brzmi, jakby zapewniał ludziom to, czego chcą.
Homefront: The Revolution będzie dostępny 17 maja w Ameryce Północnej i 20 maja w innych miejscach.