211service.com
Kręcenie Mgły Stephena Kinga: „Trudno jest, aby tekstowa przygoda była przerażająca”
(Źródło zdjęcia: Angelsoft)
W kręgach graczy „Mgła” Stephena Kinga jest najlepiej znana jako „nauka poszła nie tak”, która zainspirowała Half-Life. Jednak sama powieść została zaadaptowana do własnej tekstowej gry przygodowej w 1985 roku. Tutaj Retro Gamer Magazine odkrywa, jak pisarz Raymond Benson otoczył graczy w The Mist.
To jest to, co się stało. W 1984 roku amerykański autor książek dla dzieci Mercer Mayer i jego partner biznesowy John Sansevere założyli firmę Angelsoft w White Plains w stanie Nowy Jork. Ich pomysł polegał na stworzeniu oprogramowania do gier przygodowych na komputery domowe, opartego wyłącznie na licencjonowanych nieruchomościach, w nadziei przyciągnięcia okazjonalnych graczy. Plan był gotowy, ale starali się wynegocjować odpowiednie licencje, więc Mercer poszedł zobaczyć się z mężczyzną o psie. Pies o imieniu Cujo. Opublikowana w 1981 roku Cujo była ponurą opowieścią Stephena Kinga o tym, co dzieje się, gdy dobre zwierzęta się zepsują.
Kulminacją historii jest Donna Trenton i jej młody syn Tad, którzy zostali zaatakowani w samochodzie przez wściekłego św. Bernarda. Podczas tej męki Donna żałuje, że Tad nie jest już w domu, leżąc w łóżku i czyta „jedną ze swoich książek Mercera Mayera”. To odniesienie dało Mercerowi idealne rozwiązanie do lodołamacza. „Zadzwoniłem do Kinga i chwilę pogawędziliśmy”, mówi, „a potem zapytałem go, co może nam zaoferować. Okazało się, że każda z jego książek została już wykupiona przez studia filmowe, wykluczając je wszystkie. Poszedł porozmawiać ze swoimi ludźmi, a potem wrócił i powiedział mi, że właściwie dostępna jest jedna historia – „Mgła”.
Bond, James Bond

(Źródło zdjęcia: Angelsoft)
King napisał The Mist w 1976 roku i po raz pierwszy pojawił się w Dark Forces, zbiorze opowieści grozy różnych autorów. Opowiada historię Bridgton, małego miasteczka w Nowej Anglii spowitego nienaturalną mgłą, która uwalnia straszliwe stworzenia. Większość akcji rozgrywa się w supermarkecie, w którym wielu ocalałych, w tym narrator historii David Drayton, kryje się przed okropnościami na zewnątrz – tylko po to, by odkryć, że zło również krąży wśród nich. Angelsoft nabył licencję The Mist pod koniec 1984 roku i od razu skłonił ludzi do siadania i robienia notatek. „Umowa z Mgłą była dla nas ważna” – mówi Mercer. „To otworzyło drzwi do innych umów, a Bond był pierwszym”.
Firma nabyła prawa do A View To A Kill, nadchodzącego filmu o Bondzie, którego premiera odbędzie się latem 1985 roku. W trakcie zawierania umów Angelsoft zatrudnił programistów do opracowania niestandardowego systemu gier przygodowych. Ramy były na swoim miejscu – wystarczyło, że ktoś wypełni je lokalizacjami, ludźmi i zagadkami. Wprowadź Raymonda Bensona, autora, który był zarówno zapalonym graczem, jak i ekspertem od wszystkiego, co związane z 007.
„Moja książka The James Bond Bedside Companion została właśnie opublikowana w listopadzie 1984 roku” – mówi Raymond. „Mieszkałem wtedy w Nowym Jorku i miałem agenta, który wiedział, że lubię gry. Byłem wielkim fanem Infocomu – naprawdę interesowałem się Zorkem i jego sequelami. Angelsoft potrzebował scenarzysty do Mgły i Widoku na śmierć, a mój agent natychmiast o mnie pomyślał. Zostałem zatrudniony jako niezależny pisarz i projektant do wykonania obu gier”.
Począwszy od The Mist w styczniu 1985 roku, Raymond dołączył do małego zespołu składającego się z producenta i kilku programistów. Pierwszą rzeczą, jaką zrobił, było zadzwonienie do Kinga. – Rozmawiałem ze Stephenem przez telefon. To była krótka rozmowa. „Zapytałem go, czy obchodzi go, czy wymyśliłem rzeczy, których nie było w jego historii, czy też usunąłem rzeczy, i zapytałem go o opinię w kilku aspektach. Zasadniczo powiedział: „Rób, co chcesz”. Raymond nie miał jednak zamiaru grzebać w historii ze względu na to, a zmiany zostały wprowadzone tylko po to, aby pomóc w interaktywnym doświadczeniu.
Przygoda tekstowa

(Źródło zdjęcia: Angelsoft)
Jak wiele opowieści Kinga, Mgła zaczyna się powoli, a Drayton i jego rodzina badają skutki szalonej burzy, która uderza w ich dom nad jeziorem. Dopiero gdy Drayton i jego syn Billy podróżują do miasta po zapasy, historia wkracza na wyższy poziom. Gra pomija złowieszcze nagromadzenie i zaczyna się od Draytona – a dokładniej „ty” – w supermarkecie dokładnie w momencie, gdy pojawia się mgła i rozpętuje się piekło. Nowela maluje coraz bardziej ponury obraz, w którym jedyną nadzieją Draytona jest jakoś utrzymać siebie i syna przy życiu. Zamiast tego gra wprowadza jasny cel – wrócić do domu i uratować Billy'ego (który rozsądnie nie poszedł do supermarketu).
„Pomyślałem, że głównym celem gry będzie ucieczka z miasta i zabicie jak największej liczby stworzeń” – mówi Raymond. „Największym wyzwaniem było sprawienie, by było przerażające. Nie jestem pewien, czy mi się to udało – trochę trudno, żeby tekstowa przygoda była przerażająca – ale myślę, że fabuła wydała mi się ciekawa i przekonująca. Zawsze celem adaptera jest stworzenie czegoś, co uzupełnia źródło, a jednocześnie je rozszerza”.

(Źródło zdjęcia: Angelsoft)
„Mgła była nastrojowa i straszna – to była dobra historia dla medium”
Raymonda Bensona
Rozwój gry trwał około trzech miesięcy i był w dużej mierze bezproblemowy. Raymond pamięta jednak, że był sfrustrowany językiem skryptowym Angelsoft (o kryptonimie ASG). „Parser Angelsoftu nie był tak wyrafinowany jak Infocom i byłem rozczarowany, że nie mogłem zrobić niektórych rzeczy, które Infocom zrobił ze swoimi grami. Ale w końcu wyszło dobrze. Gra została wydana przez Mindscape w 1985 roku. Gdy tylko została ukończona, Raymond rozpoczął pracę nad A View To A Kill, a następnie nad drugą przygodą z Bondem, Goldfinger.
Gry z 007 były bardziej wyrafinowane niż The Mist, ale niekoniecznie lepsze w umyśle autora. „Dla Bonda potrzebowałeś czegoś więcej niż tylko tekstowej przygody, potrzebowałeś grafiki” – mówi. — To nie zostało dobrze przetłumaczone. Mgła była nastrojowa i straszna – to była dobra historia dla medium. Po prostu działało lepiej. Obecnie Raymond jest najbardziej znany jako wielokrotnie nagradzany autor ponad 25 książek, w tym sześciu oryginalnych powieści o Jamesie Bondzie. Od wielu lat nie pracował bezpośrednio nad grą komputerową, ale nadal bardzo interesuje się grami, w szczególności gatunkiem przygodowym.
„Pod koniec lat osiemdziesiątych zająłem się branżą gier na pełen etat i pracowałem dla kilku firm, takich jak Origin Systems i MicroProse. Szczególnie podoba mi się The Mist, ale myślę, że najlepszą grą, jaką kiedykolwiek zrobiłem, był Dark Seed II dla Cyberdreams. Szkoda, że przygody tekstowe i graficzne wyszły z mody. Zawsze lubiłem gry z interaktywnymi historiami. „Wydaje mi się, że King's The Stand byłby świetną grą…”
Ta funkcja po raz pierwszy została uruchomiona w Retro Gamer 108. Możesz zasubskrybuj magazyn Retro Gamer tutaj i uzyskaj więcej funkcji, takich jak ta, które są dostarczane prosto na wyciągnięcie ręki.