211service.com
Lords of the Fallen jest twardą grą Dark Souls, ale z bardziej miękkimi krawędziami
Chwalcie panów

Pozbądźmy się teraz jednej rzeczy. Lords of the Fallen jest bardzo podobny do Dark Souls. Jest to brutalnie trudna, mroczna, średniowieczna gra akcji RPG, w której bezlitosni wrogowie łączą się z powtarzalną pętlą rozgrywki, aby nauczyć mistrzostwa poprzez wiele, wiele pobić. Wykorzystuje nawet ten sam schemat sterowania. Ale chociaż Fallen z pewnością chodzi w tych samych butach co Souls, używa ich do kroczenia własną ścieżką.
Na początku nie zauważysz różnic, ale przyzwoita sesja rozgrywki – taka jak ta, którą bardzo lubiłem dzisiaj – pokaże je. Przede wszystkim wpływ gry walki. Twórcy gier również cytują Street Fightera i Tekkena jako inspiracje i mają całkowitą rację. Podczas gdy walka w LotF wymaga ostrej obserwacji okien ataków i perfekcyjnych uników, walka w zwarciu jest płynna, płynna i przyjazna dla kombinacji, podczas gdy Dark Souls może być bardziej staccato.
W podobnym tonie dostępności, wariant Fallens systemu zapisywania ognisk w Dark Souls jest o wiele mniej karający, a jednocześnie nadal handluje tą samą filozofią płukania i powtarzania swojej drogi do zwycięstwa. Jego punkty zapisu uzupełniają zdrowie twoich postaci, ale nie resetują wrogów obszaru. Tylko śmierć to robi. Kara za porażkę – i kluczowa okazja do nauczenia się, jak odnieść sukces – pozostaje, ale tempo postępu nie jest hamowane dla tych, którzy po prostu chcą mieć siatkę bezpieczeństwa. Jest to subtelna zmiana, ale taka, która daje LotFowi zauważalnie łagodniejszą, bardziej przyjazną osobowość i własny przebieg gry.
A co do najważniejszych walk z bossami? Te, które do tej pory spotkałem, były twardymi, surowymi lekcjami starannie wyuczonych wzorców ataków i skromnej, zdyscyplinowanej kontragresji. Oczywiście same dusze i cholernie satysfakcjonujące. Ale wydaje się, że jest tu mniej abstrakcji i zaciemniania. Mniej powtórzeń, wczesne zgony, gdy po prostu próbujesz zrozumieć, co się dzieje, i znacznie bardziej natychmiastową jasność. Nic z tego nie oznacza, że Lords of the Fallen jest uproszczoną wersją Dark Souls-Lite. Daleko stąd. Jego systemy są dopracowane i ułożone tak samo inteligentnie – i z taką samą intencją – jak te z arcydzieła From Softwares. Po prostu ich intencją wydaje się ciepłe powitanie tych, którzy są sfrustrowani trudniejszymi krawędziami gier Souls, a także zahartowanych w boju Wybranych Nieumarłych.
Przejrzyj poniższe slajdy, aby zobaczyć więcej obrazów i informacji z Lords of the Fallen.
Na Gamescom Dave Houghton z GR był pierwszym, który dźgnął tego klauna

Ta gra jest niesamowicie ładna

Istnieją trzy podstawowe klasy postaci: czołgopodobny Wojownik, zrównoważony Kleryk i słaby, precyzyjnie walczący Łotrzyk

Personalizacja jest szybka i łatwa. Menu kołowe, śmiałe, przejrzyste menu wyposażenia i minimalne zamieszanie

Magia obejmuje szereg zastosowań, od całkowitego ataku po oszustwo, odwracanie uwagi i osłabianie

Wizualizacje Lordów są wysublimowane, jak mięsisty, ponury, wysokiej jakości World of Warcraft
