„Ludzie naprawdę myśleli, że tak wyglądam” – 20 lat po emisji Mental Wealth, poznaj gwiazdę najdziwniejszego spotu telewizyjnego PlayStation

(Źródło zdjęcia: Sony Europe)





Przez jakiś czas sądziliśmy, że Sony całkowicie to straciło. Nawet teraz reklamy, których firma używała do sprzedaży wczesnych wersji PlayStation, wydają się niewiarygodnie trudne, subtelnie prowokacyjne i fajne. Wspomniane reklamy przedstawiały orgię bezcielesnych kończyn, wytatuowane niemowlęta, płaczące lalki z porcelany, mnóstwo bluźnierstw, ludzi udających niewidomych, aby mogli dostać się na kilka kolejnych partii na swoim PSP… Sony nawet zarżnęło prawdziwą kozę, aby zdobyć kilka więcej oczu na God Of War. Zapamietaj to? Daj mu Google, jeśli mi nie wierzysz.

A jednak najdziwniejszym z nich wszystkich – co jest pewnym twierdzeniem o kampanii marketingowej, której udało się przekonać twórcę Twin Peaks, Davida Lyncha, do wyreżyserowania filmu krótkometrażowego – było wideo z 1999 roku, wyreżyserowane przez współpracownika Aphex Twin, Chrisa Cunninghama. Film przedstawiał nastoletnią Szkotkę, z oczami po obu stronach głowy, chichoczącą, że nigdy nie poszła do Grimsby i monologującą o pomyśle Bogactwo psychiczne .

Co się stało z tą dziewczyną? Co to wszystko znaczyło? Aby uczcić 20. rocznicę najdziwniejszej reklamy PlayStation, jaka kiedykolwiek się pojawiła, oraz tych, którzy ją polubili, wyśledziliśmy tę dziewczynę z kosmosu. Nazywa się Fiona. To miła osoba. I nie, ona nie jest faktycznie obcy spoza świata obawiający się, że możesz nie docenić potęgi PlayStation.



Hej Fiona, opowiedz nam, jak stałaś się dziewczyną z kosmosu PlayStation, która nawiedzała wszystkie nasze sny?

Fiona: „Cóż, miałem siedemnaście lat, wciąż byłem w szkole w Dumbarton w Szkocji i bardzo interesowałem się aktorstwem i dramatem. Byłem wtedy podpisany z agencją statysty i to oni załatwili mi przesłuchanie do tej roli. Szukali kogoś ze szkockim lub irlandzkim akcentem, więc poszedłem na przesłuchanie i spotkałem Trevora Beattiego, który był dyrektorem kreatywnym reklamy, a szczerze mówiąc nic wtedy nie wiedziałem – co ogłoszenie było dla lub cokolwiek. Dostałem scenariusz i przeczytałem go, a kilka tygodni później otrzymałem telefon z prośbą o przybycie do Londynu na drugie przesłuchanie”.

To musiało być naprawdę duże dla siedemnastolatka?



Fiona: – Tak! I wtedy poznałem Chrisa Cunninghama, reżysera. Był naprawdę miły. Bardzo fajny. Ale bardzo miło. Sam był młody, prawdopodobnie dopiero po dwudziestce. I dostałem rolę. To było tak ekscytujące. Nawet sam lot do Londynu był ekscytujący!

To pytanie jest trochę obrzydliwe, ale i tak je zadamy. Ile zapłaciłeś?

Fiona: „Zapłaciłem całkiem nieźle. Wydaje mi się, że dostałem 10 000 funtów, co po tym, jak agencja odebrała im część, wyniosło około 8 000 funtów, co dla siedemnastolatka wydawało się wielką sumą”.



(Źródło zdjęcia: Sony Europe)

„W tamtym czasie z pewnością nie widziałem wcześniej tego rodzaju technologii manipulowania czyjąś twarzą”



Czy ktokolwiek rozpoznał cię z reklamy. A jeśli tak, to jak u licha?

Fiona: — Cóż, właściwie jest na ten temat trochę dziwna historia. Myślę, że to Słońce miało prawa do tej historii, ujawnienia tego, jak właściwie wyglądam. Powiedzieli mi, żebym nie pozwalał nikomu robić zdjęcia mojej twarzy, żeby ich wyłączność nie została zdmuchnięta. Pewnego dnia obudziłem się i przed moim domem byli paparazzi! Nie dużo, tylko dwa lub trzy, ale mieszkałam wtedy w tym małym mieszkanku z mamą i zupełnie nie przypominałam niczego, co się tam działo. Pamiętam, jak owinąłem twarz w szalik i pobiegłem do samochodu, kiedy musiałem wyjść. A potem Słońce ujawniło moją prawdziwą twarz. Myślę, że udzieliłem też wywiadu BBC News. A potem trochę mnie rozpoznano. Nawet teraz, dwadzieścia lat później, wydaje się, że ludzie znajdują mnie w Internecie i wysyłają mi e-maile z pytaniem „hej, czy jesteś dziewczyną ze starej reklamy PlayStation?”.

Tak, przepraszam za to. Myślę, że dla tak wielu osób reklama tak bardzo nas zdezorientowała. To taki kultowy obraz z lat 90. Myślę, że ludzie naprawdę myśleli, że w Szkocji może mieszkać jakaś nastoletnia hybryda człowieka i kosmitów…

Fiona: 'Oh, wiem. Myślę, że gdyby ta reklama była dziś emitowana, nie wywołałaby takiego zamieszania, bo jest tyle hałasu, a ludzie nie są przywiązani do jednego kanału i nie oglądają reklam. Ale w tamtym czasie z pewnością nie widziałem wcześniej tego rodzaju technologii manipulowania czyjąś twarzą. Ludzie naprawdę myśleli, że tak wyglądam. To było takie nowe. W rzeczywistości nawet nie powiedzieli mi, co zrobią z moją twarzą. Wiedziałem dopiero, gdy go zobaczyłem!

Naprawdę?

Fiona: 'Tak. Nie było zbyt wiele kierunku. To było całkiem zrelaksowane. Na końcu reklamy jest taki fragment, w którym śmieję się, bo ktoś powiedział coś poza kamerą. To był Trevor Beattie i po prostu go zostawili. Posadzili mnie w tym pokoju, ale poza tym zrobiłem to po swojemu. Po prostu kazali mi mówić scenariusz do kamery. Powiedzieli mi, że zamierzają zrobić coś z moją twarzą w postprodukcji, ale nie wiedziałem w jakim stopniu. Więc to był szok!

(Źródło zdjęcia: Sony Europe)

„Powiedzieli mi, że zamierzają zrobić coś z moją twarzą w postprodukcji, ale nie wiedziałem w jakim stopniu”

Czy dali ci darmowe PlayStation?

Fiona: 'Tak zrobili. Nie przepadam za grami, ale trochę mi się to przydarzyło.

Czy potem dużo grałeś?

Fiona: „Właściwie to zrobiłem bardzo dużo. Przeniosłem się do szkoły teatralnej w Londynie, dostałem agenta, przez lata byłam aktorką pracującą. Zrobiłem serial Sky One zatytułowany Czy Harry na łodzi ? Zrobiłem dość okropny film zatytułowany Minotaur, który został uratowany przez obecność Toma Hardy'ego. Zrobiłem kilka odcinków Waterloo Road, Holby City, trochę scenografii. A potem poznałam męża, urodziłam dzieci i naprawdę zainteresowałam się fotografią, którą teraz zajmuję się!”.

Musimy zapytać, czy wiesz, gdzie jest teraz Grimsby?

Fiona: „Nie tylko wiem, gdzie to jest, ale byłem tam”.

Och, dobrze wiedzieć…

Fiona: „Tak, mój mąż jest stamtąd…”

Nie ma mowy! To szalone!

Fiona: „Tak, pamiętam, jak mówił mi, skąd pochodzi, kiedy byliśmy na randce i zastanawiał się: „Jakie są na to szanse?”. Będę z tobą całkowicie szczery, kiedy kręciłem reklamę, naprawdę nie wiedziałem, gdzie jest Grimsby!

Zdjęcia Fiony można zobaczyć na fionasaxtonphotography.com