211service.com
Mansions of Madness: najstraszniejsza gra planszowa na świecie
Co cię przeraża? Ciemność? Pająki? Potworności z mackami z ohydnych zaświatów? Bez względu na twoje obawy, gry wideo chcą je wykorzystać, izolując cię w ciemnym pokoju za pomocą słuchawek. Straszenie cię, gdy siedzisz przy dobrze oświetlonym stole z przyjaciółmi, wydaje się znacznie wyższym zadaniem. A jednak to jest dokładnie to, do czego zmierza gra planszowa Mansions of Madness, z niewielką pomocą cyfrowych sztuczek.
Rzuca graczy jako typowych Lovecraftowskich badaczy. Twoim zadaniem jest eksploracja nawiedzonych miejsc, zbieranie wskazówek, jak rozwiązać okultystyczną zagadkę. Chociaż istnieje plansza, karty i plastikowe figurki, oprogramowanie pełniące rolę mistrza gier proxy ma kluczowe znaczenie. „Aplikacja nie od razu ujawnia graczom całą mapę” – wyjaśniła projektantka gry Nikki Valens. „Zamiast tego gracze eksplorują posiadłość po jednym pomieszczeniu na raz. Zarządza również sztuczną inteligencją, która kontroluje zachowanie potworów i przerażające wydarzenia, które spotkają graczy”.

Wiele gier planszowych ma podobne systemy oparte na taliach kart i schematach blokowych. Ale Nikki uważała, że korzystanie z aplikacji może zaniepokoić graczy. „Chciałam, żeby martwili się o bezpieczeństwo swoich bohaterów” – powiedziała. „W ten sam sposób, w jaki ktoś mógłby się martwić o postacie w horrorze. Więc aplikacja wskakuje je od razu do gry. Dzięki temu skupiają się na historii i doświadczeniu, zamiast rozpraszać się mechaniką gry”.
To, jaką historię i doświadczenie otrzymasz, zależy od wybranego scenariusza. To również określa powody, dla których gracze tam są i co muszą zrobić, aby się wydostać. Na przykład ucieczka z Innsmouth sprawia, że stają się naukowcami prowadzącymi badania w małym miasteczku, tylko po to, by odkryć, że są tam uwięzieni. Aby wygrać, niechętni bohaterowie muszą odkryć, dlaczego miejscowi ich izolowali, a następnie znaleźć inny sposób na odejście. Oznacza to poszukiwanie wskazówek i przedmiotów oraz błaganie mieszkańców o pomoc podczas zabijania lub ucieczki przed wrogimi lub potwornymi.

Każdy scenariusz ma kilka stałych punktów fabularnych, które pozostają spójne za każdym razem, gdy grasz, ale randomizacja z aplikacji zapewnia, że inne elementy się zmieniają, aby zachować świeżość rozgrywki. „Tam, gdzie ostatnim razem znalazłeś strzelbę, możesz zamiast tego znaleźć dziennik zawierający sekrety rozwiązania zagadki” – wyjaśniła Nikki. Keith Hurley, wiceprezes ds. mediów i interaktywnych w wydawcy gry, Fantasy Flight, podał inny przykład. „Scenariusz wprowadzający sam w sobie ma siedem unikalnych wariantów” – zachwycał się. „Możemy zachować poziom tajemnicy dla graczy, aby nie wiedzieli, co czeka za danymi drzwiami, dopóki nie wejdą z nimi w interakcję w aplikacji”.
Ten poziom tajemniczości buduje dreszcz strachu wokół stołu. W większości gier planszowych eksploracją i spotkaniami zajmują się kości lub, jak to ujmuje Nikki, „dwa tuziny talii kart”. Często są tak nastawione, że masz gwarancję, że znajdziesz to, czego szukasz, o ile przetrwasz wystarczająco długo. Mansions nie oferuje takiego luksusu, z każdym złym zakrętem, każdą złą decyzją powracającą, by prześladować graczy.

„To nie jest straszne w taki sam sposób, jak, powiedzmy, scena akcji w horrorze lub grze wideo” – przyznała Nikki. „Ale Mansions jest niepokojące i przerażające. Widziałem, jak testerzy drżą lub zatrzymują się na chwilę, aby się uspokoić po szczególnie przerażających fragmentach tekstu historii. Aplikacja umieszcza te akapity, podobne do tych, które znajdziesz w wybranych przez siebie książkach przygodowych, nad wszystkimi wydarzeniami w grze. Na przykład walka z potworem oznacza wybranie broni i rzucenie kostką. W każdej innej grze to by było na tyle. Tylko Mansions powie ci, jak twoja maczeta utknęła w amorficznym ciele celu, a ty szaleńczo używasz drugiej ręki, aby wbić ją głębiej.
Wszystkie te elementy współpracują ze sobą, aby Cię wciągnąć. Wystarczająco dużo Lovecrafta, aby schwytać wyobraźnię. Wystarczająca różnorodność, aby zaskoczyć nawet doświadczonych weteranów. Wystarczająco teatralne, aby zachęcić graczy do odczytania fragmentów narracji w ich najlepszych dramatycznych głosach. A potem, kiedy czekasz, aby zobaczyć, co kryje się za krytycznymi drzwiami, nagłe zgrzytanie ich otwarcia sprawia, że wszyscy podskakują. „Jest wiele rzeczy, które możesz zrobić, aby stworzyć nastrój za pomocą prostej kolekcji muzyki lub dźwięków” – zauważył Keith.
Mansions to nie pierwszy raz, kiedy Fantasy Flight bawi się multimedialnymi dodatkami do swoich gier. W 2015 roku wydali stołową adaptację serii XCOM, w której oprogramowanie kontrolowało zagrożenie ze strony obcych. W tym samym roku pojawił się darmowy program do ich gry Descent, w której generowano losowe mapy do gry kooperacyjnej. Jest to jednak jak dotąd ich najbardziej ambitny cyfrowy hazard.

„Interakcje z postaciami niezależnymi są znacznie wzbogacone” – ujawniła Nikki. „Gracze mogą angażować się w całe drzewa rozmów, podobnie jak gry wideo oparte na narracji, takie jak Mass Effect czy Dragon Age”. Ponadto część akcji zostaje zdążona z planszy na ekran. „Zagadki wymagają od graczy rozwiązywania małych wyzwań umysłowych za pomocą aplikacji zamiast rzucania kostką” – kontynuowała. „To jak mini-gra wideo: przychodzi mi na myśl hackowanie w Bioshock”. Wszystkie te rzeczy oczywiście pomagają wszystkim zainwestować w grę, a to z kolei zwiększa czynnik szoku.
Większy szok byłby, gdyby odnosząca sukcesy firma gier planszowych, taka jak Fantasy Flight, dokonała większego skoku w przestrzeń cyfrową. Istnieją precedensy: ostatni kickstarter Fabulous Beasts jest tak uzależniony od technologii, że nigdy nie będzie działał jako papierowa gra. Mansions of Madness mógł i na tym polega jego magia. Wystarczająco cyfrowe, by być przerażające, na tyle tradycyjne, by poczuć się jak staromodna gra z przyjaciółmi. Keith nie wyklucza jednak dalszych wypraw w komputery. „Jest dla nas dużo miejsca na rozwijanie naszych projektów pod kątem tego typu doświadczeń” – powiedział. „Właśnie zaczęliśmy drapać powierzchnię gier towarzyszących aplikacji”.
