Martin Freeman mówi, że produkcja Hobbita została przełożona, aby mógł zagrać w Bilbo Bagginsa

(Źródło zdjęcia: MGM)





Wygląda na to, że Martinowi Freemanowi naprawdę było przeznaczone odwiedzić Śródziemie. Aktor, który grał Bilbo Bagginsa w trzech filmach Petera Jacksona o Hobbita, ujawnił, że cały harmonogram produkcji pierwszej części został przesunięty, aby go dostosować.

Mówię do Targowisko próżności , Freeman zastanawiał się nad procesem przesłuchania: Pamiętam, że pojechałem – z połową Wielkiej Brytanii – na taśmę. A kiedy przybyłem do sali castingowej, pojawiła się notatka od Guillermo del Toro, który w tamtym czasie miał reżyserować, mówiąca: „Martin, chcemy, żebyś to był ty”.

Oczywiście Freeman poczuł się znacznie bardziej zrelaksowany po tym wotum zaufania. Wkrótce jednak pojawił się problem: drugi sezon Sherlocka miał rozpocząć się w tym samym czasie, co Hobbit – i, jak żartobliwie ujął to Freeman, BBC nie grało w piłkę.



(Źródło zdjęcia: MGM)

Właśnie wtedy, gdy cała nadzieja wydawała się stracona, a Freeman zaczynał próby do nowej sztuki, aktor pogodził się z tym, że może nigdy nie odwiedzić Hobbitona, zadzwonił jego agent. Dostałem telefon z informacją, że nastąpiła zmiana planu, powiedział Freeman. Peter Jackson [który objął stanowisko reżysera] zmienił harmonogram Hobbita wokół ciebie, tak że możesz zacząć Hobbita, potem wyjść i zrobić Sherlocka, a potem wrócić i dokończyć Hobbita. To był niezły telefon.



Freeman był odpowiednio zdziwiony, że Jackson posunął się do zmiany całego harmonogramu produkcji dla tysięcy ludzi tylko po to, by mieć go na pokładzie. Na szczęście było warto, ponieważ wizerunek Bilbo Bagginsa autorstwa Freemana był hitem wśród fanów – zwłaszcza tutaj na GameMe + .

Możesz złapać Martina Freemana w Breeders, w poniedziałkowe wieczory o 22:00 na FX. Dla tych z was, którzy desperacko chcą kolejnej podróży do Śródziemia, jest Program telewizyjny Władca Pierścieni w drodze.