211service.com
Marvel's Silver Fox powraca dzięki Stephenowi Grahamowi Jonesowi dla Indigenous Voices
(Źródło zdjęcia: David Cutler (Marvel Comics))
Stephen Graham Jones wyrobił sobie nazwisko dzięki literackim opowiadaniom gatunkowym i zdobył po drodze nagrodę Brama Stokera i stypendium National Endowment for the Arts – ale teraz, w listopadzie 2020 roku, osiąga jeden ze swoich prawdziwych celów: pisanie historia dla Marvela.
Jones, od dawna czytelnik komiksów (i fan Wolverine), pisze historię Silver Fox do nadchodzącej antologii Indigenous Voices Marvel Comics, która skupia się na postaciach Native American i First Nations.
Przed debiutem Indigenous Voices 18 listopada, Newsarama rozmawiał z Jonesem o swojej historii Silver Fox, dlaczego wybrał tę postać na swój debiut w Marvelu io jego głębokich korzeniach z komiksami.
Newsarama: W tej antologii postanawiasz napisać historię o Silver Fox ze względu na wspólne dziedzictwo. Czy możesz nam o tym opowiedzieć?

(Źródło zdjęcia: Gary Isaacs)
Stephen Graham Jones: Silver Fox był łatwym wyborem. Ona jest Czarną Stopą, ja jestem Czarną Stopą, ale kiedyś, przed 49. równoleżnikiem, my — Czarna Stopa — nie dzieliły nas od Czarnych Stóp żadne linie narodowe, więc biegaliśmy razem o wiele więcej. Ten sam język, to samo życie. To różnica w Siksice i Piikani, i nie chcę powiedzieć, że to żadna różnica, ponieważ tak jest, ale jest o wiele mniej różna niż między nami a powiedzmy Krukiem czy Lakotą.
Tak więc wybór Silver Foxa do pisania po prostu wydawał się właściwy. Czułem się, jakbym ją znał, jeśli to ma sens.
Nrama: Zdecydowanie. Kiedy zszedłeś do niej jako postać, do czego skłaniałeś się pod względem fabularnym?
Jones: Cóż, skoro oficjalnie nie żyje, musiałem oczywiście wrócić do sytuacji, w której nie mogła znaleźć historii.

(Źródło zdjęcia: David Cutler (Marvel Comics))
Ona też się skończyła, ale czas, który mnie najbardziej interesował, to taka otwarta, niewypowiedziana przestrzeń, zanim poznała Logana. Nie wyobrażam sobie, żeby po prostu stała w swoim obozie, czekając, aż przyjdzie ją zwalić z nóg. Była tam, robiąc różne rzeczy, odpierając ingerencję osadników, która w XIX wieku w Kanadzie będzie głównie dotyczyła przemysłu futrzarskiego i wojska.
Nrama: Opowiedz nam więcej o tej historii.
Jones: To ona i jej pierwszy mąż wkradają się do fortu i powodują zamieszanie, które, miejmy nadzieję, będzie oznaczać nie tylko koniec tego konkretnego establishmentu, ale wszystkich tych najeźdźców, na dobre. I okazuje się, że jej mąż ma jakąś własną zdolność mutantów…
Narama: In wywiad z Comic-Watch.com Powiedziałeś, że gdyby okazja napisania komiksów pojawiła się u Ciebie we wczesnych latach dwudziestych, być może zaczęłaś do niej podchodzić wcześniej, a nawet nie kontynuować kariery prozatorskiej. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim komiksowym fandomie, zanim jeszcze pomyślałeś o tworzeniu komiksów?

(Źródło zdjęcia: David Cutler (Marvel Comics))
Jones: Długą wersję mojego trwającego przez całe życie romansu z komiksami można znaleźć na Tor.com, ale w skrócie, znalazłem numer Sekretnych wojen na okrągłym stojaku na stacji benzynowej, gdy miałem 11 lub 12 lat, i nie mam od tego czasu nie przestałem ich czytać.
Nadal uczę też [pierwszych] Tajnych Wojen na moim kursie komiksowym. Historia wymyślona, by sprzedawać figurki prawdopodobnie nie powinna być tak ekscytująca, dobra i ważna jak ta, ale w jakiś sposób jest. Nawet kiedy usuwam mgłę nostalgii z moich soczewek, mam na myśli, że Secret Wars trzyma się.
Nrama: To nie jest twój pierwszy komiks; Znalazłem jednego, którego nazwałeś My Hero. Od jak dawna interesujesz się tworzeniem komiksów, Stephen?

(Źródło zdjęcia: Jim Terry (Marvel Comics))
Jones: Zrobiłem też mniejszy, 13th Night — rzecz Szekspira, która była połączona z pierwszym tournée folio. Wychodzi też powieść graficzna.
Mam bakcyla komiksowego od . . . prawdopodobnie na początku lat 90., powiedziałbym. Mniej więcej po ponownym uruchomieniu X-Men, kiedy Image Comics był nowym dzieckiem w bloku – kiedy wszyscy musieliśmy mieć cztery kopie każdego numeru, aby mieć pewność, że otrzymamy wszystkie warianty okładek.
Nrama: Zakładam, że twoja historia dla Indigenous Voices jest już gotowa i narysowana, więc co dalej z tobą i komiksami?
Jones: Zawsze chodzi o znalezienie odpowiedniego zespołu, prawda? Mam teraz wiele drzwi do komiksów otwartych, muszę tylko wymyślić, który z nich jest najlepszy.
Ale bez względu na to, czy drzwi są otwarte, czy nie, oczywiście nadal będę czytał komiksy, jak zawsze, i będę je pisał scenariusze, kiedy tylko będę mógł. Nie ma to jak poruszanie się po panelach, tworzenie dobrej strony i zaczynanie od nowa.
Komiksy nie są ilustrowaną fikcją i nie są kolorowymi scenorysami do filmów. Medium komiksu jest jego wyjątkową, niesamowitą rzeczą, a gdy jest właściwie wykonane, osiąga rzeczy, których nie może dotknąć ani fikcja, ani film.