211service.com
Marvel's Thor, Assassin's Creed i Netflix's Vikings: dlaczego mamy taką obsesję na punkcie mitologii nordyckiej?
(Źródło zdjęcia: Ubisoft)
Wikingowie wydają się teraz szalenie gorący, ale prawda jest taka, że od lat podbijają kulturę popularną. Valheim, God of War: Ragnarok, Assassin's Creed Valhalla i Senua's Saga: Hellblade 2 - wszystkie opierają się na nordyckiej narracji, Thor to Marvel Avenger, którego nie można nie kochać, a w telewizji serial Wikingowie sprawili, że wszyscy chcieliśmy być pannami z tarczy.
Więc co takiego jest w tym konkretnym kawałku historii, czemu po prostu nie możemy się oprzeć? Dlaczego mitologia i historia nordycka tak nas fascynuje w roku 2020? Rozmawialiśmy z kilkoma ekspertami, aby dowiedzieć się, co takiego takiego jest w Norsemen, że drżymy z zachwytu na sam widok (historycznie niedokładnego) rogatego hełmu i topora.
Bohaterowie historyczni
„Wikingowie nigdy tak naprawdę nie zostali zapomniani i przez co najmniej ostatnie 200 lat silnie zaznaczali się w publicznej wyobraźni, ale dopiero od lat 50. XX wieku poznali się dzięki książkom, komiksom, filmom, a teraz także grom” – wyjaśnia Neil. Price, archeolog, który specjalizuje się w badaniu Skandynawii epoki Wikingów i jest autorem wielu książek, w tym: Dzieci popiołu i wiązu: historia wikingów .
„Myślę, że ich urok polega na tym, że czują się jednocześnie nowocześni i obcy. Sam zakres ich podróży, ich spotkania z tyloma narodami i miejscami jest czymś, co możemy rozpoznać i – przynajmniej jak na ówczesne standardy – wydają się być stosunkowo tolerancyjni i inkluzywni. Jednak ten sam świat był niesamowicie dziwny, ponieważ Wikingowie dzielili go nie tylko z bogami, ale także z całą niewidzialną populacją elfów, krasnoludów, duchów i innych istot nadprzyrodzonych.

(Źródło zdjęcia: Marvel Studios)
Jeb Stuart, showrunner i producent wykonawczy nadchodzącego serialu Netflixa Wikingowie: Valhalla, uważa, że wiele z tych cech sprawia, że nie mogą się im oprzeć gawędziarzom.
„Po pierwsze, Wikingowie chwalili sukces. Byli w „biznesie bohaterów”, który dla pisarza jest epicką opowieścią” – mówi GameMe.
Po drugie, Norsowie wierzyli, że ich bogowie nie mieszkają w niebiańskim niebie, jak w chrześcijańskim ujęciu, ale chodzili wśród nich po ziemi, popełniali błędy i ucieleśniali ludzkie cechy, które czyniły ich rozpoznawalnymi i możliwymi do odniesienia. I po trzecie, społeczeństwo Wikingów było społeczeństwem egalitarnym; sukces był wspólnym mianownikiem i przecinał płeć i pochodzenie etniczne. Dla gawędziarzy (w tym współczesnych scenarzystów) otwiera to o wiele więcej historii do zbadania bez naginania historii do współczesnego formatu”.
Podróż w czasie

(Źródło zdjęcia: Sony)
To wszystko elementy, które zobaczysz, jeśli spędziłeś koniec zeszłego roku podróżując do Mercii, zawiązując sojusze i mszcząc się za swoją rodzinę w Assassin's Creed: Valhalla. Dyrektor narracyjny gry, Darby McDevitt, opowiada GameMe o tym, jak odkrywanie historii wikingów rzuciło paralele z naszym współczesnym światem.
„Podczas badań nad Assassin's Creed Valhalla stało się zupełnie jasne, jak kruche jest rusztowanie rozwiniętego społeczeństwa. Kiedy zagłębiliśmy się w te badania, coraz łatwiej było sobie wyobrazić, że ludzie XXI wieku byli równie zdolni do zrobienia podobnego kroku wstecz. Ciemne Wieki przypominają, że nic nie jest trwałe, a postęp nie jest gwarantowany. Jesteśmy pasterzami własnej cywilizacji i od nas zależy, czy się o nią zatroszczymy”.

(Źródło zdjęcia: Ubisoft)
Stuart dostrzega również szczególne znaczenie w zgiełku czasów Wikingów i naszych. „Do roku 1000 chrześcijaństwo rozprzestrzeniło się w całej Europie Zachodniej, a Skandynawia była ostatnim wielkim ostoją starej religii pogańskiej”, mówi. „To przejście od jednego systemu wierzeń do drugiego było brutalne i często gwałtowne. Rodziny były podzielone ze względu na swoją wiarę i ideę „co jest słuszne”. Te różnice kulturowe będą natychmiast rozpoznawalne przez współczesną publiczność”.
Tymczasem Price uważa, że to połączenie tego, co dziwne i znane, sprawia, że są dla nas tak intrygujące. „Myślę, że ich urok polega na tym, że czują się jednocześnie nowocześni i obcy. Sam zakres ich podróży, ich spotkania z tyloma narodami i miejscami jest czymś, co możemy rozpoznać i – przynajmniej jak na ówczesne standardy – wydają się być stosunkowo tolerancyjni i inkluzywni. Jednak ten sam świat był niesamowicie dziwny, ponieważ Wikingowie dzielili go nie tylko z bogami, ale także z całą niewidzialną populacją elfów, krasnoludów, duchów i innych istot nadprzyrodzonych.
W Assassin's Creed Valhalla zespół wykorzystał to napięcie, aby dać nam fantastyczną przygodę, która wciąż poruszała współczesną tematykę, mimo że sięgała dalej niż poprzednie pozycje w serii.

(Źródło zdjęcia: Amazon Prime)
„Pod wieloma względami Assassin's Creed Valhalla to najbardziej „prymitywny” wpis w serii. Pomimo tego, że Odyssey i Origins miały miejsce w poprzednim tysiącleciu, świat Valhalla jest znacznie mniej rozwinięty, a jego mieszkańcy są o wiele bardziej zmotywowani plemieniem niż jakakolwiek gra z tej serii” – mówi McDevitt o grze.
„Ale przedstawiliśmy to środowisko z jak największą złożonością i sympatią. W końcu chcieliśmy po prostu przedstawić historie o ludziach we wszystkich ich rozmaitych kształtach i formach, bez osądzania, jak żyli i jak umierali. Mamy szczerą nadzieję, że nasi gracze wyjadą z Assassin's Creed Valhalla z pełniejszym zrozumieniem epoki i jej mieszkańców.
Nowoczesne wiadomości
Kiedy oglądasz Vikings: Valhalla, Stuartowi bardziej zależy na tym, by zachwycić cię spojrzeniem na nieustraszoną grupę Norsmenów w kluczowym momencie historii.
„Valhalla nie jest alegorią, to dynamiczny dramat z końca epoki, opowiadający o fascynującej i żądnej przygód grupie bohaterów” – obiecuje. „A jeśli w jakikolwiek sposób wydaje się współczesny, to po prostu dlatego, że ich lęki, pragnienia i cele są napędzane tymi samymi emocjami, których doświadczamy dzisiaj… z być może większą liczbą toporów i smoczych statków”.
Niezależnie od tego, czy czerpiesz z Wikingów poprawkę z telewizji, superbohaterów, gier czy książek, nie wydaje się, aby trend zmierzał dokądkolwiek w dającej się przewidzieć przyszłości. God of War: Ragnarok pojawi się na PS5 jeszcze w tym roku, kolejnym projektem reżysera latarni morskiej Roberta Eggersa jest thriller historyczny The Northman, w którym występują Alexander Skarsgård i Nicole Kidman, a Marvel ma w drodze serię Lokiego oraz Thor: Love i Grzmot ma nastąpić w 2022 roku. Być może dzięki dzikim obyczajom, koczowniczemu stylowi życia i mistycznym wierze Wikingowie reprezentują rodzaj eskapizmu, który wydaje się szczególnie przejmujący w 2021 roku.