Marvel vs. DC: największe pojedynki marzeń w historii

Zwrotnica DC Marvel

(Źródło zdjęcia: DC / Marvel Comics)





Minęło bardzo dużo czasu, odkąd Marvel i DC oficjalnie się skrzyżowały, i jest mało prawdopodobne, aby w najbliższym czasie się to zmieniło, biorąc pod uwagę historie, że rywalizacja między DC i Marvelem jest zasadniczo martwa.

Ale z trwającą globalną pandemią koronawirusa wciąż wpływa na branżę komiksową , nadal będziemy przekonywać, że ci dwaj potężni wydawcy mogą być doskonale przygotowani do dostarczenia przeboju rozrywkowego, który mógłby pobudzić sklepy z komiksami – oraz natchnienie twórców i fanów szukających sposobów na radzenie sobie z tym ponad półtorarocznym koszmarem.

W zeszłym roku mieliśmy obszerne przemyślenia na temat tego, co taki crossover może teraz oznaczać dla branży – ale biorąc pod uwagę ideę nowoczesnego Marvela kontra DC, nie mogliśmy powstrzymać się od marzenia o zabawnych bójkach między wydawcami, które byłyby zabawne aby zobaczyć grę na stronie, w taki czy inny sposób.



Zrozum, to tylko jeden sposób na wykonanie potencjalnej zwrotnicy, ale jest to dość proste i proste bez wielu ruchomych części. A dodatkową częścią jest to, że tak naprawdę nigdy wcześniej tego nie robiono.

Sugerujemy serię jednorazowych starć między najbardziej kultowymi superbohaterami Marvela i DC z najbardziej kultowymi złoczyńcami z jej wydawniczego odpowiednika.

I tak, mamy nawet na myśli kilka pojedynków, o czym przeczytasz poniżej.



Daredevil kontra Sinestro

Marvel vs. DC

(Źródło zdjęcia: George Marston)

Daredevil zwykle zajmuje się zagrożeniami na poziomie ulicy – ​​takimi jak Bullseye i Owl, którzy mają niewiele wspólnego z kosmiczną mocą złoczyńcy, takiego jak Sinestro.



Ale kto nie chciałby, aby facet z siłą strachu walczył z facetem, który jest znany jako „człowiek bez strachu”?

Oprócz zderzenia filozoficznego, w grę wchodziłoby kilka zabawnych pytań dotyczących fizyki komiksów. Na przykład, czy czujnik radarowy Daredevila mógł wykryć konstrukcje świetlne Sinestro?

Może się wydawać, że DD byłby pokonany, ale miał przed sobą gorsze szanse i zawsze wygrywa. I szczerze mówiąc, istnieje duża szansa, że ​​Daredevil skończy z własnym żółtym pierścieniem, gdy opadnie kurz – a wiemy, jak fajnie wygląda w żółtym kolorze.



Wonder Woman kontra czerwona czaszka

Marvel vs. DC

(Źródło zdjęcia: George Marston)

Wspierany przez swoją nazistowską historię, Czerwona Czaszka jest przedstawiany jako żądny władzy szaleniec, który zamierza zburzyć Stany Zjednoczone, a zwłaszcza symbol ich bohaterstwa, Kapitana Amerykę.

Spośród wszystkich głównych postaci w stajni bohaterów DC, Wonder Woman stała się podobnie symbolem amerykańskiej wolności. Ponieważ pochodzi z mitycznej wyspy Themyscira, jest zasadniczo imigrantką, żyjącą zgodnie z tym amerykańskim snem. Często miała trochę politycznego nastawienia do swojego bohaterstwa i nie ma wątpliwości, że Czerwona Czaszka stanowi obce zagrożenie dla wszystkiego, co amerykańskie.

Czerwona Czaszka bez wątpienia drażniłaby przesłanie Wonder Woman o miłości do wszystkiego, wielokulturowości i pokoju. I miałaby silną pięść, gotową pokazać mu dokładnie, co myśli o jego faszystowskich poglądach.

A z historią II wojny światowej Wonder Woman w niektórych iteracjach historii DC, pomysł jej starcia z Czaszką wcale nie jest zbyt długi.

Fantastyczna Czwórka kontra Brainiac

Marvel vs. DC

(Źródło zdjęcia: George Marston)

Pod wieloma względami Brainiac powinien przez cały czas być złoczyńcą Fantastycznej Czwórki. W końcu pochodzi z tego dziwnego, abstrakcyjnego środowiska science fiction, które zaaprobowaliby Stan Lee i Jack Kirby; zmniejszanie miast obcych i kradzież ich, aby dodać do swojej kolekcji i zwiększyć jego bazę wiedzy. Możesz sobie wyobrazić, że Reed Richards czułby pewne poczucie empatii dla naukowej ciekawości, która napędza Brainiaca, nawet jeśli byłby przerażony tym, jak długo kosmita stara się przyswajać nowe idee i nowe kultury.

Nietrudno sobie wyobrazić, że jakakolwiek walka między Brainiakiem a FF sprowadza się do między mózgiem a mózgiem – czy geniusz Reeda może przewyższyć intelekt dwunastego poziomu cybernetycznie wzmocnionego umysłu Brainiaca?

Ale zapewniłby wystarczająco dużo problemów, aby zająć resztę zespołu: A jeśli jego roboty zaatakują system Baxter Building i zaatakują zespół, kiedy najmniej się tego spodziewają? FF mają doświadczenie w zmniejszaniu się, by odwiedzić Mikrowersum, ale co by się stało, gdyby zostali uwięzieni w jednym ze skurczonych miast Brainiaca i musieli negocjować z obcą kulturą, zanim mogliby uciec? A ile Stwór chciałby przeznaczyć cały „Clobberin” na charakterystyczny dla kosmity pływający statek kosmiczny z czaszką?

Mózgi, mięśnie i widok faceta zrobionego z pomarańczowych skał uderzającego w gigantyczną czaszkę robota, która lata w kosmosie: walka Fantastyczna Czwórka / Mózg naprawdę miałaby to wszystko.

Zielona Latarnia kontra Thanos

Marvel vs. DC

(Źródło zdjęcia: George Marston)

Celem Korpusu Zielonej Latarni jest pilnowanie każdego zakątka wszechświata, a niewiele jest kosmicznych zagrożeń tak potężnych jak Thanos, Szalony Tytan, który kiedyś wymazał połowę całego istnienia, by zaimponować dziewczynie, którą lubił.

W rzeczywistości, biorąc pod uwagę 3600 sektorów patrolowanych przez Korpus, ten crossover nie wymagałby nawet wiele uzasadnienia (nie 'Dostęp' wymagany). Z pewnością Thanos mógł spędzać czas w jednym z tych miejsc, prawda?

Aha, a ta „dziewczyna” wspomniana w pierwszym akapicie? To byłaby Śmierć, na punkcie której Thanos miał obsesję w całej swojej historii. Więc w obliczu potęgi zmontowanego wsparcia Korpusu Zielonej Latarni, być może Thanos zwerbuje wsparcie – w postaci Nekron i Korpusu Czarnej Latarni.

Wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa.

Kosmiczne postacie Marvela, takie jak Strażnicy Galaktyki, Beta Ray Bill i Ronan Oskarżyciel zastępujący pierścienie mocy? Ch'p spotyka Rocket Raccoon z jakiegoś powodu? Nadal unikając stereotypu bohater kontra bohater, Thanos kontra Zielona Latarnia nie byłaby po prostu bitwą jeden na jednego, ale najlepszym z DC Cosmic w interakcji z najlepszymi Marvel Cosmic dla epickiego science-fiction godnego Thanosa sam twórca Jim Starlin.

Avengers kontra Darkseid

Marvel vs. DC

(Źródło zdjęcia: George Marston)

Pomimo istnienia w dwóch oddzielnych wszechświatach, Avengers i Darkseid są prawdopodobnie idealnie do siebie dopasowani; jeden reprezentuje to, co najlepsze we wszechświecie zbudowanym na koncepcjach współtworzonych przez Jacka Kirby'ego (w tym oczywiście wiele postaci Kirby'ego: Kapitan Ameryka, Thor, Iron Man, Hulk...), drugi to najpełniejsza personifikacja Kirby'ego zła. Potencjalne starcie między tymi tytanami może mieć wszystko, co kiedykolwiek chciałbyś przeczytać: ile kłopotów może mieć bóg, który może zniewolić ludzkość za pomocą anty-życiowego równania w uniwersum Marvela?

Łatwo sobie wyobrazić rzeczy, które zobaczylibyśmy, gdy Avengersi zmierzyli się z Darkseidem i jego armią: Iron Man kontra Parademonowie na niebie! Hulk kontra Kalibak na dachach Nowego Jorku! Thor zmaga się z samym Darkseidem, gdy Kapitan Ameryka walczy o uwolnienie ludzkości spod kontroli Władcy Apokolipsa! Opowieść, która łączy akcję, komentarz społeczny i telenowela na wielką operową skalę, którą Kirby udoskonalił, a Marvel nadal się nią handluje.

Liga Sprawiedliwości kontra Galactus

Marvel vs. DC

(Źródło zdjęcia: George Marston)

Jeśli istnieje jakaś grupa komiksowych superbohaterów bardziej niż Fantastyczna Czwórka, nadająca się do walki z pożeraczami światów o losy Ziemi, to prawdopodobnie jest to Justice League of America, zespół, który zainspirował powstanie FF w pierwsze miejsce.

Mniej tradycyjnie „zły”, a bardziej kosmiczna siła natury, Galactus jest rodzajem dopracowanego „złoczyńcy”, który pomógł Marvelowi na nowo zdefiniować komiksowe opowiadanie historii w latach 60. Widząc grupę, która zdefiniowała współczesną książkę o zespole superbohaterów i która nadal jest prawdopodobnie najbardziej mocnym składem w komiksach, walczy z głową anteny, byłaby szczególna gratka, zwłaszcza że Superman, Batman, Green Lantern i inni mieliby się spotkać Galactus – i po raz pierwszy odkrywa swoją osobliwą naturę.

Heck, jeśli naprawdę chcesz się dobrze bawić, możesz ujawnić, że co naprawdę zdarzyło się Kryptonowi jest... ok, zapomnij, nie pojedziemy tam.

Ale w środę rano, w dniu wydania tego artykułu, szliśmy prosto do naszego lokalnego sklepu z komiksami.

X-Men kontra Lex Luthor

Marvel vs. DC

(Źródło zdjęcia: George Marston)

Bez względu na to, ilu ludzi Superman pomaga lub ratuje, Lex Luthor nadal go nienawidzi. Naprawdę, naprawdę go nienawidzi.

Czemu?

Ponieważ jest kosmitą. Ksenofobia leży u samej istoty nikczemności Lexa Luthora.

To właśnie czyni go takim idealnym złoczyńcą dla X-Men. Jak wie każdy zagorzały fan Marvela, cała seria X-Men jest metaforą strachu przed nieznanym. Temat mutantów i ludzi w X-Men jest często porównywany do rodzaju brutalnej dyskryminacji obserwowanej w Holokauście lub Ruchu Praw Obywatelskich. Strach i nienawiść do tych, którzy są „inni” są centralnym elementem historii X-Men.

Jeśli kiedykolwiek istniał złoczyńca, który mógłby przyjąć tę filozofię, to jest to Lex Luthor. A dzięki swojemu wybitnemu intelektowi i technologicznemu know-how byłby świetnym partnerem dla profesora X i jego zwolenników, gdy przeniósł swój strach i nienawiść do większej liczby „kosmitów”.

Luthor przez jakiś czas był nawet prezydentem USA w uniwersum DC, a kiedy pomyślisz o tym, jeśli ustawa o rejestracji mutantów mogłaby zostać stworzona przez dowolną postać w DC, byłby to Lex Luthor.

Spójrzmy prawdzie w oczy – te postacie zostały wykonane na zamówienie dla crossovera.

Batman kontra Zielony Goblin

Marvel vs. DC

(Źródło zdjęcia: George Marston)

Batman ma spore doświadczenie w radzeniu sobie z morderczymi maniakami, którzy mają słabość do efekciarskiej broni i lubią nosić fiolet. Nie można temu zaprzeczyć.

Ale chociaż Joker i Zielony Goblin mogą być szaleni, Norman Osborn ma również wiele wspólnego z samym Batmanem. Obaj są biznesmenami, obaj są wynalazcami i oboje stworzyli wielu następców i naśladowców. (Oboje są również skłonni do ojcowania dzieci nieślubnych, ale może to nie być szczególnie istotne w tym kontekście).

Mając to wszystko na uwadze, Zielony Goblin faktycznie może być idealnym przeciwnikiem Batmana, łączącym bezwzględność i nieprzewidywalność Jokera z intelektem rywalizującym z jego własnym. Byłoby tego warte dla samych rekwizytów: Goblin Glider vs. Batmobile; bomby dyniowe kontra Batarangi.

Spider-Man kontra Joker

Marvel vs. DC

(Źródło zdjęcia: George Marston)

W poprzednim wpisie zbadaliśmy potencjał Zielonego Goblina w porównaniu z Batmanem i jest to swego rodzaju odwrotność. Jedną z rzeczy dotyczących złoczyńców Spider-Mana jest to, że w większości są oni nieco przewidywalni. Niezależnie od tego, czy są wynajętymi zbirami, takimi jak Rhino czy Shocker, szalonymi naukowcami, takimi jak Szakal czy Doktor Octopus, czy nawet zawodowymi przestępcami, takimi jak Kingpin, mają jakiś plan. Ale rzadko są tylko mordercami zabijającymi dla zabawy.

Właśnie tym jest Joker, a wprowadzenie jego kredowo-białej ciemności do świata Spideya może zapewnić naprawdę przekonujący kontrast. I tak, Spider-Man ma jednego złoczyńcę znanego z zabijania dla zabawy: Carnage. Ale ta postać jest bardzo potężna i ma obce pochodzenie, i to stosunkowo ugruntowana natura Jokera sprawia, że ​​​​intrygujący pojedynek z Peterem Parkerem. (Ponadto, Joker i Carnage już raz połączyli siły, w Spider-Manu i Batmanie z 1995 roku.)

Spider-Man często powtarzał, że jego misją jest nie pozwolić nikomu zginąć na jego zegarku – czy jest lepszy sposób na sprawdzenie tej obietnicy niż przeciwko najsłynniejszemu zabójcy w komiksach?

Superman kontra Doktor Doom

strona z Supermana vs. Człowiek Pająk

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics/DC)

Na pierwszy rzut oka idea największego bohatera DC i największego złoczyńcy Marvela jest oczywista, nawet jeśli Doom może wydawać się popychadłem w porównaniu z w pełni wyposażonym Supermanem.

Ale Doom ma kilka sztuczek w rękawie. Po pierwsze, Doom ma jedną wielką przewagę nad Człowiekiem ze Stali – jego mistrzostwo w sztukach mistycznych.

Wszyscy wiedzą o słabości Supermana do kryptonitu, ale jest on również niezwykle podatny na magię, co daje Doomowi – jednemu z największych czarowników uniwersum Marvela – wyraźną przewagę nad Supesem.

Oczywiście Doom jest dość słaby do ekstremalnych uderzeń, więc Superman może być w stanie wyrównać wynik.