211service.com
MLB 12: The Show Recenzja PS Vita
Silny w środku, słaby w rogach
Plusy
- Płynne działania graczy na boisku
- Wszystkie główne tryby na miejscu
- Udostępnianie gier na PS3
Cons
- Nie wyskakuje wizualnie
- Lewy drążek zbyt wrażliwy
- Kiepski w Internecie
Plusy
- +
Płynne działania graczy na boisku
- +
Wszystkie główne tryby na miejscu
- +
Udostępnianie gier na PS3
Cons
- -
Nie wyskakuje wizualnie
- -
Lewy drążek zbyt wrażliwy
- -
Kiepski w Internecie
Przełomowe osiągnięcia nie zdarzają się zbyt często. Przez lata gracze sportowi byli przywiązani do konkretnej konsoli lub urządzenia przenośnego, a ich szczególny wszechświat był uwięziony w plastiku i drucie. Franczyzy na konsolach marnieją, gdy właściciel jest poza domem, podczas gdy wirtualne kariery są często ignorowane na małym ekranie, gdy kusi doznania w wysokiej rozdzielczości. Najczęściej brak spójności oznacza, że żadne z nich nie zostanie zabrane tak daleko, jak chcesz. W erze PSP było kilka wyjątków, ale niestety zdecydowanie za mało. Dzięki zespołowi Sony z San Diego nie musi to już mieć miejsca – przynajmniej z perspektywy baseballu, dzięki debiucie MLB 12: The Show na PlayStation Vita. Rzeczywiście przełomowe.
Możliwość grania w sezony, franczyzy lub Road To The Show i bezproblemowe dzielenie się nimi między Vita i PS3 jest spektakularna. Co więcej, działa pięknie – po bolesnej wstępnej konfiguracji na obu urządzeniach. Prosta opcja zapisywania do chmury lub ładowania do chmury sprawiała, że cały czas przechodziliśmy od urządzenia przenośnego do konsoli, zabierając ze sobą nasze zespoły, gdy ruszaliśmy w drogę. To świetna funkcja, która powinna być standardem dla wszystkich kolejnych kombinacji PS3/Vita i natychmiast uzasadnia posiadanie gry na obu platformach. Jednak sam MLB 12 The Show on the Vita nie daje tyle ciosu, na który liczyliśmy.

Wadą urządzeń przełączających jest to, że wyraźnie widać, jak imponująco wygląda wersja Vita w porównaniu z jej wspaniałym kuzynem PS3. Szczerze mówiąc, The Show nie jest wizualnym zabójcą. Wydaje się bardziej jak aktualizacja tytułu na PSP niż coś stworzonego specjalnie dla nowego, supermocnego urządzenia podręcznego. Podczas gdy niektóre rzeczy mają ładny wygląd (zwłaszcza stadiony głównych lig, które mają kilka uroczych detali), w większości The Show jest raczej estetycznie nijakie. Od ogólnego braku wyrazistości przez zbzikowane tłumy po spowolnienie podczas nietoperzy i byka, The Show słabo wypada w porównaniu z innymi tytułami startowymi Vita z perspektywy graficznej.
Jednak wnętrzności The Show są wspaniałe. Od dawna znana jako najlepsza symulacja baseballu na rynku (nie bez powodu), trudno byłoby znaleźć błędy w większości podstawowej rozgrywki. Gracze poruszają się po boisku płynnie, sięgając po kule latające i wślizgując się do baz w niezwykle realistyczny sposób. Oczywiście zespół programistów dołożył szczególnej uwagi, aby uwzględnić indywidualne cechy miotacza i uderzającego, takie jak szybka piłka Neftali Feliz i punkt uderzenia kijem przed narzutem Ryana Howarda. W grze czeka na ciebie zakłopotanie statystycznych bogactw, od indywidualnych zestawień po tendencje do hitterów. Pałkarze otrzymują natychmiastową informację zwrotną przy każdym zamachu, co jest szczególnie ważne w przypadku gry o tak wysokim stopniu trudności. W pewnym sensie nazwanie tego najlepszą podręczną grą w baseball, jaką kiedykolwiek widzieliśmy, nie jest trudne.

Problemów jednak jest mnóstwo. Brakuje nowej mechaniki Pulse Pitching i szybko wróciliśmy do starej szkoły. Niezwykle czuły lewy drążek analogowy uniemożliwia dokładne użycie w pociągu lub autobusie – a to wielka sprawa w przypadku gier przenośnych. Długie czasy wczytywania wydają się pozostałością ze starej serii PSP, a puste ławki zastępują brakujących sędziów jako rzecz, która sprawia, że boleśnie uświadamiasz sobie, że grasz na urządzeniu przenośnym.
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 31,61 USD w Amazon 32,18 USD w Amazon
Więcej informacji
| Gatunek muzyczny | Sporty |
| Platforma | „PS Vita”, „PS3” |
| Ocena cenzury w USA | 'Wszyscy','' |
| Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii | '','' |
| Data wydania | 1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania) |