Najbardziej nieprawdopodobne crossovery komiksowe w historii

(Źródło zdjęcia: DC/Marvel)





Bohaterowie komiksów przemierzali i spotykali się niemal od najwcześniejszych dni tego medium. Ale nie każdy zespół jest tak prosty, jak połączenie najlepszego na świecie Supermana/Batmana.

Czasami komiksowy crossover przekracza granice gatunków, wydawców, legalności, a nawet rzeczywistości, gdy prawdziwi ludzie spotykają się z superbohaterami.

Odliczamy 15 najbardziej nieprawdopodobnych komiksowych crossoverów wszech czasów.



Batman/nastoletnie zmutowane żółwie ninja

(Źródło zdjęcia: DC/IDW Publishing)

Po przeniesieniu do alternatywnej rzeczywistości przez Kranga, Wojownicze Żółwie Ninja i ich arcywróg Shredder odkrywają, że wylądowali w Gotham City – gdzie szybko wpadają w konflikt z Killer Croc, co prowadzi do konfrontacji i partnerstwa z Batmanem.



Choć brzmi to dziwnie, Batman / TMNT jest jednym z najzabawniejszych komiksów crossover na tej liście. Ile historii ma Batman dzielący się pizzą z gangiem zmutowanych nastolatków? Ale to nie były wszystkie urocze sztuczki – w rozwijającej się relacji między Batmanem i Raphaelem było trochę prawdziwego emocjonalnego brudu, a także szacunek Batmana dla Splintera.

Batman/TMNT rozpoczęli także serię crossoverów dla DC, a wkrótce potem Gotham Academy/Lumberjanes i Green Lantern/Star Trek – i oczywiście kilka wymaganych sequeli.

Obecna seria crossoverów została nawet zaadaptowana jako film animowany w 2019 roku.



Archie/Predator

(Źródło zdjęcia: Archie Comics)

Archie nie jest obcy niektórymi dziwnymi komiksami – jak zobaczysz, gdy ta lista będzie się ciągnąć – ale ten może po prostu wziąć ciasto.



Archie vs. Predator to zabawna tropikalna zabawa, w której gang Riverdale walczy z najbardziej morderczymi kosmitami w galaktyce, a wyniki są… cóż, dokładnie takie, jakich można się spodziewać.

Wyrzynając sobie drogę przez nastolatki z koterii Archiego, Predator w końcu stanął twarzą w twarz z wyzwaniem, którego nie może sprostać – połączonej mocy Betty i Veroniki.

Charles Barkley/Godzilla

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Nazwij to najlepszą grą typu pick-up. Dawno temu, w odległym roku 1993, Dark Horse opublikował karykaturalną relację o najwyższej sportowej rywalizacji dnia. Zaczynając życie jako reklama Nike, jak wszystkie wielkie komiksy, Godzilla kontra Charles Barkley opowiada historię Sir Charlesa, który walczy z atomową super jaszczurką, a los Kalifornii i Tokio wisi na włosku. I tak naprawdę nie ma wiele więcej do powiedzenia na ten temat, być może ostateczny przykład nieprawdopodobnych komiksowych crossoverów.

Szkoda, że ​​Godzilla przegrała. Dream Team mógł użyć faceta z jego zasięgiem.

Człowiek Pająk

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Dawno, dawno temu, ówczesny redaktor naczelny Marvel Comics, Joe Quesada, ogłosił, że gdyby uniwersum Ultimate kiedykolwiek skrzyżowało się z właściwym Marvelem, wydawcy nie mieliby już pomysłów. Oczywiście w dzisiejszych czasach tego rodzaju rzeczy są prawie normą, a ostatnie Secret Wars przekraczają znacznie więcej niż tylko dwa światy Marvela. Ale jeszcze kilka lat temu takie crossovery były niespotykane — to znaczy aż do Spider-Men.

Spider-Men, opublikowany z okazji 50. rocznicy Spideya, przedstawiał Petera Parkera i Milesa Moralesa, którzy połączyli siły, by zmierzyć się z Mysterio i innymi złoczyńcami z obu światów.

Ten mało prawdopodobny wówczas crossover stał się od tego czasu standardową praktyką z Milesem i Peterem współistniejącymi w głównym nurcie Marvel Universe, inspirując crossover dziesiątek wersji wallcrawlera z różnych światów — i podobną historię w wielowersalnym filmie Spider-Man: W pajęczy wers.

Inwazja

(Źródło zdjęcia: Wydawnictwo IDW)

2011 Infestation wydane przez IDW Publishing nie było crossoverem w klasycznym tego słowa znaczeniu, ponieważ różne postacie nie spotkały się twarzą w twarz, ale połączyły cechy, których nigdy nie spodziewałbyś się zobaczyć w tej samej historii w stylu Rashamon. a mianowicie: Star Trek, Transformers, Ghostbusters i GI Joe. Są to postacie, które istnieją nie tylko w oddzielnych fikcyjnych wszechświatach, ale także na różnych liniach czasu i planetach.

Niedługo potem IDW ujawniło sequel, w którym Danger Girl, Dungeons and Dragons, Teenage Mutant Ninja Turtles i nie tylko zostaną włączone do zabawy.

Takie crossovery stały się od tego czasu regularnymi okazjami dzięki IDW, a wiele obiektów często łączy się na specjalne wydarzenia – ostatnio w formie zabawki z mieszanką Transformers/Powrót do przyszłości, a późniejszy komiks pojawi się jeszcze w tym roku.

Star Trek/X-Men

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Teoretycznie połączenie potężnych mutantów Marvela z optymistyczną operą kosmiczną Gene'a Roddenberry'ego może wydawać się dziwnym, ale nie śmiesznym pomysłem; w końcu Star Trek cofał się do teraźniejszości więcej niż raz, a X-Men wyruszyli w kosmos odkąd Charles Xavier zdał sobie sprawę, że zakochał się w Lilandrze.

Ale w praktyce powstały one-shot 1996 (Scott Lobdell i Marc Silvestri) był splątanym bałaganem, mieszając starą ciągłość z obu serii – Proteus, wróg X-Men, który ostatnio pojawił się w erze Chrisa Claremonta/Johna Byrne'a, i Gary Mitchell, z drugiego pilota Trek z kilkoma naprawdę wspaniałymi momentami z jajek wielkanocnych (Spock pokonuje Wolverine'a z Vulcan Nerve Pinch! Gladiator uderza Enterprise, aby udowodnić rację!).

Niestety, crossover miał miejsce cztery lata za wcześnie, aby ktokolwiek mógł odnieść się do profesora Xaviera wyglądającego jak przyszły kapitan Enterprise, ale po prostu wiesz, że byłby tam, gdyby było to choćby mgliście możliwe.

Nawet ta niewypał nie wystarczyła, by przekonać ludzi, by nie próbowali ponownie; były dwie sequele tego one-shota – Star Trek: The Next Generation / X-Men one-shot i powieść z 1998 roku zatytułowana Planet X – i niezrażona załoga statku kosmicznego Enterprise połączyła siły z Legionem Super - Bohaterowie z limitowanej serii DC/IDW, która pojawiła się kilka lat temu.

Jimmy Olsen/Don Rickles

(Źródło zdjęcia: DC)

Oto, jak dobry był Jack Kirby w latach 70.: Nie tylko potrafił wprowadzić Dona Ricklesa do dwóch numerów swojego Supermana Kumpla, Jimmy Olsena, biegając bez potu, ale także stworzył fikcyjne alter ego Ricklesa, Goody Rickles, zdobył oba zaangażowany w zakulisowe machinacje Darkseida i rozwijającej się sagi o Czwartym Świecie i wiedział, że jest tak niesamowicie zuchwały, że powiedział czytelnikom na jednej okładce „Nie pytaj – po prostu kup!”.

Dwuczęściowy „Don Rickles” jest tym bardziej dziwny, że (prawdziwy) Rickles jest całkowicie przypadkowy w historii; większość akcji trafia do Goody'ego, który wygląda jak słynny komik, ale poza tym nie ma żadnego szczególnego związku. To, jak Kirby i DC zdołali uzyskać zgodę Ricklesa nie tylko na ten zabieg, ale także na umieszczenie jego zdjęcia na okładce podczas fabuły, jest tajemnicą, ale biorąc pod uwagę wynik, jest to jeden z przyjemniejszych komiksów gonzo epoki , to dobrze, że zrobili.

Kumpel Supermana, Jimmy Olsen, ma wyjątkową historię komiksową, nawet poza tym wydaniem – Kirby's biegał po tym tytule, zapoczątkowując swoją legendarną „Sagę Czwartego Świata”.

Sonic the Hedgehog, Spawn i inne postacie z obrazków

(Źródło zdjęcia: Archie Comics)

W latach 90. pojawiło się wiele crossoverów międzyfirmowych – wszystko od Supermana vs. Aliens po Nightmana / Gambita – więc nie jest szokujące, że Sonic the Hedgehog, licencjonowana własność Archiego, która wciąż jest popularna dekady po debiucie, wkroczyła do akcji. Ale rzeczywiste postacie, z którymi się spotkał? Dość zaskakujące.

Sonic Super Special #7 z 1998 roku zawierał zwykłą ekipę mobiusa, która wchodziła w interakcję ze Spawnem, Savage Dragon, Velocity, Shadowhawk i The Maxx, wszystkie postacie, które wystąpiły w książkach, które były dość nieodpowiednie dla docelowej publiczności Sonic. Na przykład oryginalny Shadowhawk został wstrzyknięty krwi zakażonej wirusem HIV przez wyjątkowo mściwego złego faceta.

Spawn to oszpecony agent diabła, który został zamordowany przez swojego najlepszego przyjaciela. Ale wiesz, Tails też miał ciężkie chwile.

Punisher/Eminem

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Raper Eminem dołożył wszelkich starań, aby promować swój powrotny album z 2009 roku, Relapse. Niezadowolony ze zwykłej rundy wywiadów, filmów i różnych występów promocyjnych, jednorazowy Slim Shady stał się fikcyjny i połączył siły z Frankiem Castle w dwuczęściowym Eminem/Punisher: Kill You, który ukazał się w XXL Magazine i Marvel .com, oznaczający pierwszy występ Marshalla Mathersa w komiksach. (Cóż, jeśli zignorujesz jego nieoficjalną rolę w Poszukiwanym, oczywiście.)

Jeśli zastanawiasz się, co postawiłoby Eminema twarzą w twarz z Punisherem, odpowiedź zawierała historię Freda Van Lente i Salvadora Larrocca, w której raper przypadkowo związał się ze złoczyńcą Punishera, Barracudą – i skończył strzelając do jego drogi do wolność u boku ulubionego samozwańczego strażnika Marvela, co umocni jego status fikcyjnego, niesamowitości. ( Według wywiadów promujących komiks , wybór bohatera i złoczyńcy Marvela należał do Eminema; Marvel początkowo sugerował bardziej mainstreamowy Spider-Man i Wolverine.)

Niestety, chociaż historia była lepsza, niż można się było spodziewać, wydawało się, że przełożyła filmowe losy Punishera na jego muzycznego partnera. Relapse, kiedy został wydany, niekoniecznie był klapą, ale nadal był słabszy w porównaniu z wcześniejszymi albumami Eminema. Być może istnieje klątwa Franka Castle, o której musimy porozmawiać, choć to nie jest jego jedyny występ na naszej liście...

Avengers/David Letterman

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Miesiąc asystenta redaktora Marvela przyniósł mnóstwo radości tytułom wydawanym w styczniu 1984 r.

Najsłynniejszym produktem tej promocji jest prawdopodobnie Avengers #239, w którym najpotężniejsi bohaterowie Ziemi spotkali Davida Lettermana, który w tamtym czasie grał w swoim starym programie NBC dopiero od kilku lat. Część legendarnej serii Rogera Sterna, w której Letterman wszedł w superbohatera, udaremniając niedoszłego złoczyńcę Fabiana Stankowicza, uderzając go zbyt dużą klamką. Więc jeśli twoi przyjaciele nie wierzą ci, że Wonder Man i Paul Shaffer byli kiedykolwiek w tym samym komiksie, wykop ten z długiego pudełka i udowodnij, że się mylą.

I to nie był jedyny crossover Marvel/późnej nocy TV, ani nawet pierwszy… czytaj dalej!

Spider-Man/Ren i Stimpy

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Jeśli twoi rodzice nie pozwolili ci oglądać Simpsonów, prawdopodobnie naprawdę nie chcieli, abyś oglądał Ren i Stimpy, program, który z miłością oddał hołd „magicznym goblinom nosa”, a w jednym z odcinków zobaczył, jak Stimpy troszczy się o jednego ze swoich pierdów jakby to było jego dziecko.

Ten rodzaj obrzydliwego surrealizmu jest dość daleko od znacznie bardziej konwencjonalnego świata Spider-Mana, ale to nie powstrzymało Ren & Stimpy #6. Marvel miał wiele licencjonowanych komiksów w latach 80. i 90., od Barbie po Madball, więc z tej perspektywy miało to sens. W numerze Spider-Man zmierzył się z Powdered Toast Manem, najbliższą postacią w świecie Ren & Stimpy do superbohatera.

A autor tego komiksu z 1993 roku? Nikt inny jak Dan Slott, który prawie dwie dekady później rozpoczął serię Amazing Spider-Man, która pozostaje najdłuższa w historii jednego pisarza. Powdered Toast Man jeszcze się nie pojawił i nie poprosił o rewanż.

Superman/Muhammad Ali

(Źródło zdjęcia: DC)

To naprawdę było starcie tytanów: największy superbohater świata kontra największy bokser świata, a los Ziemi wisiał na włosku. Z wyjątkiem, oczywiście, kiedy książka się ukazała (została opóźniona z 1977 na 1978), Ali nie był już mistrzem świata w wadze ciężkiej, został pokonany przez Leona Spinksa w lutym 1978. (Później odzyskał tytuł we wrześniu w tym roku, co oznacza, że ​​tytuł DC został opublikowany w niefortunnym sześciomiesięcznym okresie, kiedy nie był w rzeczywistości współczesny).

Jednak tym, co sprawia, że ​​Superman kontra Muhammad Ali jest tak niezwykły, jest to, że mimo sztuczki jest to po prostu świetny komiks.

Nawet gdybyś nie miał pojęcia, kim jest Ali, nadal byłaby to fantastyczna opowieść o Supermanie z epoki brązu, dzięki spektakularnej pracy Dennisa O'Neila i Neala Adamsa. Wszystko, od śmieszności fabuły tak naprawdę, los świata zależy od wyniku meczu bokserskiego? do charakterystyki wszystkich zaangażowanych, po prostu działa, a rezultatem jest jedna z najzabawniejszych, najprzyjemniejszych opowieści o Supermanie tamtego okresu.

To coś, co naprawdę pasuje do idei komiksu wydarzenia, nawet ponad 30 lat po fakcie, że został przedrukowany w twardej oprawie w 2010 roku. Jak Ali mówi Supermanowi na końcu opowieści, oni naprawdę są najlepsi.

Spider-Man/Saturday Night Live

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Ten zachwycający fragment efemerydy Marvela pochodzi z lat 70-tych. Napisany przez nikogo innego jak Chrisa Claremonta, Marvel Team-Up nr 74 przedstawia Petera Parkera, który zabiera uroczą Mary Jane Watson na taśmę Saturday Night Live, a następnie rozpoczyna swój pierwszy rozkwit.

Po tym, jak Jon Belushi przez pomyłkę otrzymuje pierścień przeznaczony dla Srebrnego Samuraja (wielbiciele SNL otrzymają skinienie), klasyczny złoczyńca X-Men sam pojawia się, aby odzyskać relikwię. Oczywiście Pete dokonuje szybkiej zmiany i z pomocą Not-Ready-For-Primetime Players — w przebraniu innych bohaterów Marvela — Spider-Man podejmuje wyzwanie.

Co ciekawe, ten numer jest również dwojaki w dziale „Unlikely Crossover”, ponieważ sam Stan Lee jest gospodarzem odcinka SNL.

Na tym nie kończą się crossovery Marvel/SNL. SNL parodiował filmy o superbohaterach wiele razy, ale w jednym szkicu z jego wczesnych lat świetności wystąpił Garret Morris jako Ant-Man uczestniczący w imprezie w Superman i Lois Lane (w tej roli ówczesna aktorka Lois Lane, Margot Kidder) – trochę tak niezapomniana, że ​​wylądowała Morris pojawił się w filmie Ant-Man z 2015 roku.

JLA/Avengers

(Źródło zdjęcia: Marvel Comics/DC)

JLA/Avengers nie było zaskakujące w koncepcji — spotkanie między DC i największymi superdrużynami Marvela jest praktycznie oczywiste.

To, co sprawiło, że jest tak mało prawdopodobne i zdobyło pierwsze miejsce na tej liście, to historia crossovera i czas, jaki to zajęło. Crossover był rozwijany od 1979 roku, z planowaną datą publikacji w 1983 roku, przez oryginalny zespół kreatywny pisarza Gerry'ego Conwaya i artysty George'a Pereza. Chociaż prace zostały zakończone, a obraz promocyjny wydany, zakulisowe spory spowodowały, że cały projekt został złomowany.

Dwie dekady później JLA/Avengers faktycznie stały się rzeczywistością – do Péreza dołączył ówczesny pisarz Avengers, Kurt Busiek, w czterech prestiżowych wydaniach w formacie łączącym Avengers i Justice League of America, wydawanych od 2003 do 2004 roku.

Seria była hitem i była, jak to się dzieje, ostatnim crossoverem Marvel / DC do tego momentu, a logistyka takiego crossovera pozostała zaporowa w dzisiejszych czasach.

Archie/Punisher

(Źródło zdjęcia: Archie Comics / Marvel Comics)

Magnum opus zwariowanych komiksów, Archie Meets the Punisher, był jednorazowym filmem z 1994 roku, który połączył ulubionego nastolatka Riverdale z najmniej ulubionym weterynarzem z Wietnamu, który nosi mnóstwo broni i zabija ludzi.

Widzisz, Punisher przypadkiem wytropił dilera, który wyglądał dokładnie jak Archie, zabawne nieporozumienie godne samego Frasiera Crane'a. Większość gangu Archiego zostaje wciągnięta do zabawy, w tym Sabrina i Josie and the Pussycats.

Komiks zakończył się drażnieniem crossovera Wolverine/Jughead - na który fani wciąż czekają, wiele lat później. To naturalne połączenie: zdolność Jugheada do regularnego spożywania gigantycznych stosów hamburgerów i nie przybierania na wadze jest bardzo podobna do czynnika gojenia Wolverine'a.