Najlepsze gry platformowe w historii (to nie Mario)

Nie zwracaj uwagi na mężczyznę za wąsami





Gry platformowe są jedną z najtrwalszych podstaw gier i nie można o nich wspomnieć bez rozmowy o Mario. Z wyjątkiem mnie. Mówiąc prościej, nie ma sensu próbować wymieniać najlepszych platformówek wszechczasów, ponieważ, czy ci się to podoba, czy nie, tytuły Mario zajęłyby co najmniej 50% wpisów. Najlepszą grą platformową, jaką kiedykolwiek stworzono, jest prawdopodobnie Super Mario Galaxy 2 (tak mówi nasz Lista najlepszych gier w historii lista). Ale nie kłóćmy się o to. Spójrzmy na pretendentów.

W konkurencji jest coś więcej niż tylko Sonic the Hedgehog. W rzeczywistości masz zamiar przeczytać o 25 niesamowitych grach platformowych, w których nie ma Mario. I one też są w porządku, więc zacznijmy od 25 i idźmy na sam szczyt. Chodźmy! *Postrzałowy*.

25. Crash Bandicoot (PSone)



Ach, znajoma twarz. Crash jest z pewnością jedną z najtrwalszych ikon PSone, a jego pierwsza przygoda jest prawdopodobnie najlepsza. Ciasny, przypominający korytarz charakter poziomów oznacza, że ​​Naughty Dog (tak, sława z Uncharted) był w stanie wcisnąć mnóstwo wielokątnych detali w każdą klatkę, dzięki czemu nadal wygląda to zaskakująco bujnie, zwłaszcza na ekranie PSP lub Vita.

Rozgrywka jest znacznie trudniejsza, niż większość ludzi pamięta, a znalezienie wszystkich owoców wumpa (jest podmuch z przeszłości) wymaga dość poważnych umiejętności i szukania na późniejszych poziomach. To prawda, że ​​skoki bez naprowadzania w przestrzeni 3D często nie działają zbyt dobrze, ale cień Crasha przynajmniej pozwala ci zobaczyć, gdzie lądujesz. Nadal jest zabawny, uroczy i łatwy do zdobycia przez PSN.

24. Voodoo Vince (Xbox)



Rzadko zdarza się, aby gra platformowa prześcignęła niesławnego Glovera w konkursie na „najbardziej absurdalną przesłankę gry platformowej”. Ale Vince jest trzecią najlepszą lalką voodoo należącą do właściciela magicznego sklepu w Nowym Orleanie, która ożywa, gdy podczas napadu/porwania wysypuje się kurz zombie.

Sam Vince jest dowcipnym bohaterem platformowym (nie, czekaj - wróć!), który może pokonać swoich wrogów, zadając sobie ból. Rzuć się w ogień, jeśli to pomoże (i prawdopodobnie pomoże). Od projektu światowego po ścieżkę dźwiękową inspirowaną jazzem N'orleans, Voodoo Vince ma mnóstwo osobowości, aby pasować do ciasnego projektu platformówki 3D. Wciąż też zaskakująco przystojny. Ten oryginalny Xbox wciąż ma trochę siły, mówię ci...

23. Shantae i klątwa pirata (3DS)



Shantae to jedna z tych gier, o których mało kto mówi, ale zasługuje na znacznie większe uznanie. Sama Shantae jest tancerką brzucha z Bliskiego Wschodu i w swojej trzeciej grze musi połączyć siły ze swoim byłym wrogiem, Ryzykownymi Butami (świetne imię to uwielbiam) i ocalić swoje miasto przed typowym dla pantomimy zagrożeniem.

Poniżej znajduje się klasyczna akcja platformowa, w której nowe umiejętności odblokowują sekrety w wcześniej odwiedzonych obszarach. Jest bardzo podobna do starej (niepowiązanej) gry o nazwie Monster World IV, w rzeczywistości może być kontynuacją tej gry. Ale tak jest lepiej. Niektórych mogą zniechęcić śmieszne chwile związane z obsługą fanów kreskówek (te zmiany kostiumów są co najmniej bezpodstawne), ale wszystko jest oswojone i przyjemne. Zwróć uwagę na kontynuację nowej generacji, która jest obecnie opracowywana.

22. Zawroty głowy wyspy skarbów (ZX Spectrum, C64, Amiga)



To niezwykłe, jak dobrze najstarsza gra na tej liście przetrwała próbę czasu. Chociaż mógłbyś sprowadzić tę pierwszą kontynuację Dizzy do nadmiernie karzącego zadania „pobierz i zabierz”, zrobiłbyś to ogromną krzywdą. Projekt tego statycznego ekranu to wciąż uczta dla wyobraźni. Bezludna wyspa z pirackim złotem leżącym pod powierzchnią wody, wraz z wioską na drzewie, podwodnym światem (z wrakiem statku) i przeklętym skarbem.

Funkcja „jeden cios i musisz ponownie uruchomić” jest okrutna, ale w rzeczywistości daje grze ogromne poczucie zagrożenia. Każdy skok w pobliżu zagrożenia, czy to od meduzy, czy płonącej pochodni, musi zostać perfekcyjnie oceniony, w przeciwnym razie trzeba zacząć od nowa. A każda chwila odkrycia, kiedy zastanawiasz się, dokąd zmierza przedmiot, jest chwilą radości. Mimo że cała gra mieści się w 48k pamięci RAM, nadal jest genialna.

21. Siostry Giana: Twisted Dreams (Wii U, PS3, 360, PC)

Giana Sisters to dynamiczna, płynna i piękna platformówka, nawiązująca do takich gier jak Rocket Knight Adventures. Jest też ociekający klasyczną ikonografią platformową. Kolorowe klejnoty unoszące się w powietrzu, błagające o zebranie. Bujne leśne tła z lśniącą wodą są dokładnie takie jak platformówki z lat 90., tylko oddane w spektakularnych nowoczesnych szczegółach.

Jest to jednak niezwykle trudne. Z pewnością można opanować jego wszechstronny zestaw ruchów, ale zajmie to dużo czasu i cierpliwości. Na szczęście jest to całkowicie warte wysiłku, więc nie będzie to uciążliwe. A kiedy biegasz, kręcisz się i skaczesz, jakbyś był właścicielem tego miejsca, poczujesz się niesamowicie.

20. Kaper na szczęście grosz z udziałem Kaczora Donalda (MS/GG)

Platformówki Disneya na początku lat 90. były praktycznie uniwersalne, zarówno na maszynach 16-bitowych, jak i 8-bitowych. Lucky Dime Caper może być 8-bitowym tytułem, ale ma wszystko, czego możesz chcieć. Sam Donald jest pięknie narysowany, pełen osobowości i uroku. Ruch jest solidny i płynny, a atak młotka jest odpowiednio mięsisty.

Poziomy są teraz banalne, z obszarem wodnym, lasem, strefą lodową i pustynią, ale możesz pokonać pierwsze trzy w dowolnej kolejności, a następnie kolejne trzy w dowolnej kolejności. Ścieżka dźwiękowa jest znakomita, a poczucie dramatyzmu, jaki tworzy, zanim osiągniesz ostatni poziom, jest namacalne, po czym następuje jedna z najbardziej uroczystych utworów muzycznych, jakie kiedykolwiek powstały. Szkoda, że ​​gra nie jest dziś łatwiej dostępna.

19. Castle of Illusion z Myszką Miki w roli głównej (XBLA, PSN, iOS, An)

Bardzo rzadko zdarza się, aby coś z dzieciństwa zostało przerobione w sposób, który byłby zgodny z tym, co pamiętasz, ale redux Castle of Illusion jest właśnie taki. Niektóre momenty, takie jak liście w pajęczych sieciach, wyglądają i brzmią dokładnie tak, jak je pamiętasz, chociaż jeśli teraz wrócisz i odtworzysz oryginał, zdziwisz się, jak bardzo jest stary.

Od ponadwymiarowej biblioteki po słodki poziom wypełniony słodyczami, wszystko jest pięknie renderowane i dostarczane w organiczny sposób, bez pudełek. Mickey wygląda świetnie w 3D, a rozrzucanie przedmiotów kolekcjonerskich jest wystarczająco trudne, by być satysfakcjonujące, ale z pewnością nie niemożliwe. Niezależnie od tego, czy grasz na PSN, czy na iOS, wrażenia są takie same. To wysokiej jakości gra w stylu retro, tylko na tyle nowoczesna, aby dziś czuć się świeżo i trafnie. Szkoda tylko, że „odbicie od dołu” zostało zastąpione standardowym atakiem z wyskoku. No cóż, nie można mieć wszystkiego.

18. Mega Człowiek 2 (NES)

Oczywiście istnieje wiele gier Mega Man, które mają specjalne miejsce w wielu sercach, ale Mega Man 2 jest najbardziej kultowy. Jest to również jedna z najbardziej hardkorowych gier platformowych, z niezwykle precyzyjnym i solidnym sterowaniem, przerażającymi wzorami wrogów i starannie racjonowanymi ulepszeniami, które przychodzą do ciebie, gdy przeklinasz się przez ekran po ekranie masywnej scenerii.

Brzmi też wspaniale, z klasyczną ścieżką dźwiękową, na którą składają się piski, piski i musy. Zapomnij o jego aktualnym wieku, w Mega Man 2 jest ponadczasowość. To destylacja radości z naciskania przycisku, aby wejść w interakcję z małym duszkiem na ekranie telewizora. Projekt gry jest spektakularnie świetny, ze zrozumieniem czasu i wyzwań znacznie wykraczającym poza wiele gier, nawet dzisiaj.

17. Aladyn (Geneza/Mega napęd)

Po tym, jak Mario i Sonic stworzyli platformówki TEN gatunek do grania, wszyscy chcieli wziąć udział w akcji. W 1993 roku pojawił się element zmęczenia platformówką. Ale nawet najwięksi krytycy mody musieliby przyznać, że Aladdin to bardzo wyjątkowa gra wideo. W przypadku sprite'ów zaprojektowanych przez samych animatorów Disneya było to tak blisko, jak tylko można było odtworzyć film animowany na konsoli domowej.

To oczywiście wersja Genesis/Mega Drive, o którą walczymy. Wersja SNES, choć wciąż dobra, po prostu nie ma tego autentycznego charakteru wersji Mega Drive. Dzięki wersjom klasycznych piosenek z filmu fabularnego w wersji MIDI, technicznie zdumiewającej detekcji kolizji (noże rozłupują jabłka w powietrzu) ​​i mnóstwu wariacji w rozgrywce, w ten sposób tworzysz powiązanie z filmem.